V edycja Mistrzostw Polski Dirt Jump

W ubiegłą niedzielę w podwarszawskim Milanówku odbyła się V Jubileuszowa Edycja Międzynarodowych Mistrzostw Polski Dirt Jump MTBMX! Do stolicy polskiego Dirt Jumpingu zjechali najlepsi zawodnicy z całego kraju, oraz goście spoza jego granic…

Na torze dobrze bawili się między innymi Martin Söderström (Szwecja), Tomáš Zejda (Czechy), Pavel Caha (Czechy), Jakub Vencl (Czechy) czy Dušan Antalík (Słowacja). Poziom jazdy powalał już na treningach. Nie zabrakło również zawodników z Polski, których umiejętności dorównywały a jak się nawet później okazało przewyższały tego dnia predyspozycje niektórych kolegów zza granicy. Frekwencja była naprawdę duża zarówno MTB jak i BMX totalnie zapełniły sześciometrowy napęd łącznie ze schodami oraz ogonem kolejki, który zawijał się jeszcze na ziemi przez kolejne kilka merów. W zawodach zabrakło niestety kilku naprawdę dobrych zawodników, których skutecznie wyeliminowały kontuzje. Największego pecha miał Szopa z Milanówka, który niefortunnie upadł z dropa dosłownie tuż przed zawodami. Muszę koniecznie wspomnieć również o Pawełku, Elvisie, Benciu i innych, którzy bardzo chcieli, ale nie mogli…

Ja również złamałem nogę.. Skończę jednak temat kontuzji, bo to raczej nic przyjemnego. Kurujcie się chłopaki! Ja też niedługo wracam do jazdy, więc zapraszam do mnie na gąbki w celu rehabilitacji ;) Niedzielny poranek przywitał wszystkich pięknym niebieskim i niemal bezchmurnym niebem. Tego dnia pogoda była naprawdę dobra od czasu do czasu pojawiały się jednak podmuch wiatru, które nieznacznie przeszkadzały podczas treningów i przejazdów kwalifikacyjnych. Na czas finałów oraz best trick wiatr uspokoił się, dzięki czemu zawodnicy mogli swobodnie prezentować czego nauczyli się przez zimę, oraz cały sezon startów w zawodach, ale o tym za chwilę.

Dwa dni przed imprezą miasteczko nawiedziły czarne chmury, z których uparcie przez ponad 12 godzin sączył się rzęsisty deszcz. Dzięki odpowiednim zabezpieczeniom i uporowi osób, które dbały o tor udało się go osuszyć i odrestaurować na czas. Skoro o torze mowa; jak co roku przebudowaliśmy hopy od zera. Ubiegłoroczne linie zostały zrównane z ziemią. Na ich miejscu powstał napęd z dropem, który w najwyższym punkcie mierzy 6m! Zaraz po nim krótka miska i sekcja 3 hop zakończonych bandą hamującą. Pierwsza skocznia 5,5m każda kolejna zmniejszała się o około 50cm. Warto również wspomnieć, że Milanówek jest jedynym miejscem w Polsce gdzie regularnie co roku od 6 lat tor budowany jest zupełnie od nowa i w odmiennych konfiguracjach. W tym miejscu chciałbym podziękować wszystkim, którzy pomagali przy planowaniu i realizacji całego projektu, bez was nie dałbym rady! Dobra dosyć wazeliny na pewno jesteście ciekawi jak przebiegały zawody..

O godzinie 13:30 rozpoczęły się kwalifikacje, które poprowadziłem ja, czyli Nypel oraz Shorty. Wyręczyliśmy tym samym Rudego, który miał okazję zmagać się z mikrofonem w latach ubiegłych. Zawodnicy mieli do wykorzystania 3 przejazdy, z czego dwa najlepsze brane były pod uwagę przy podliczaniu punktów. Najpierw Pojechali zawodnicy MTB, a zaraz po nich BMX. Poziom jazdy w obydwu kategoriach był niezwykle wysoki i bardzo zbliżony. Publiczność mogła podziwiać między innymi 720, 360 opposite look back, double tailwhipy, backflip table, 360 one foot xup, 360 barspin to xup, xup do tailwhipa oraz wiele innych kombosów. Zaraz po Kwalifikacjach uwaga publiczności skupiła się na scenie, na której odbył się koncert zespołu Maypole. Chłopaki promowali swoją najnowszą płytę „In your hands”. W Międzyczasie ekipa remontowa poprawiała hopy, aby w przejazdach finałowych nie było żadnych niepotrzebnych niespodzianek( wielkie dzięki dla Wrocławia!) Biuro prasowe natomiast zliczało punkty… Po koncercie wszystko było jasne sędziowie w składzie Janek P., Pawełek, Elvis, Lesiak i Shorty wybrali w sumie 14 finalistów w dwóch kategoriach. MTB: Bartek Obukowicz, Martin Söderström, Marcin Rot, Piotr Krajewski, Jakub Vencl, Tomáš Zejda, Filip Kołodziej. BMX: Piotr Kołodziej, Dušan Antalík, Marcin Wróblewski, Michał Strzemieczny, Pavel Caha, Mateusz Kawałkowski, Michał Steć.

Po kilku przejazdach treningowych o godzinie ~15:45 rozpoczął się finał. Wszystko rozegrało się w formule jamowej, która trwała 30 minut. W tym czasie każdy z zawodników oddał tyle samo przejazdów z czego brane pod uwagę były wszystkie z nich. Publiczność, która reagowała żywiołowo jeszcze podczas kwalifikacji w trakcie finałów dała się ponieść emocjom skandując ksywki co poniektórych zawodników. Atmosfera była naprawdę dobra. Miało to swoje odzwierciedlenie w poziomie jazdy i pomysłach zawodników. Martin Söderström zaskoczył wszystkich 360 tailwhip na pierwszej hopie i 360 double barspin na trzeciej. Papież punktował backflip table, double barspinami tailwhipami oraz płynnością przejazdów. Roteiro swoimi 360 barspin to xup, Kraja zrobił superman seat grab na pierwszej hopie, co zdecydowanie wyróżniło go spośród pozostałych zawodników. Tomáš Zejda postanowił, że spróbuje tailwhipa z dropa, zabrakło mu jednak szczęścia, bo umiejętności na pewno nie.. Picza Robił mega backflipy na pierwszej hopie, Dušan Antalík podobnie jak Karp kręcił mega 360 table, nie sposób wymienić wszystkich, „to działo się tak szybko” ;) Po naprawdę solidnej dawce esencji Dirtu sędziowie oddali karty do biura zawodów aby Martyna i Miśka mogły po raz kolejny przeprowadzić niezbędne kalkulacje. Finał bardzo płynnie przeszedł w konkurs best trick, w którym można było zobaczyć między innymi próbę potrójnego tailwhip w wykonaniu Wadera, Backflip tailwhip, który katowany był trzykrotnie przez Szweda (za pierwszym razem zabrakło naprawdę niewiele..) Piret postawił na barspin do tailwhipa. Tomáš Zejda zrobił coś o czym inni nawet nie pomyśleli a mianowicie podjął jeszcze jedną próbę tailwhip drop! Tym razem udało się bez problemu, mało tego starczyło prędkości aby wziąć hopy i dodatkowo wykręcić na ostatniej 360 barspin! Po konkursie Best trick zaprosiliśmy wszystkich pod scenę, na której czekał już Burmistrz z Pucharami, kasa Od Red Bulla 2×500 EUR oraz kartony z nagrodami rzeczowymi o wartości 20000 PLN!!! Po chwili z biura zawodów dotarły ostateczne wyniki:

MTB
1. Bartek Obukowicz Polska
2. Martin Söderström Szwecja
3. Piotr Krajewski Polska
4. Tomáš Zejda Czechy
5. Marcin Rot Polska
6. Filip Kołodziej Polska
7. Jakub Vencl Czechy

BMX
1. Dušan Antalík Słowacja
2. Pavel Caha Czechy
3. Marcin Wróblewski Polska
4. Piotr Kołodziej Polska
5. Mateusz Kwiatkowski Polska
6. Michał Strzemieczny Polska
7. Michał Steć Polska

Best Trick
Tomáš Zejda Czechy

Nie obyło się niestety bez groźnie wyglądającego upadku Piotrasa, ale na szczęście po przeprowadzeniu badań nie stwierdzono poważniejszych obrażeń i wypisano go do domu. V Jubileuszowa Międzynarodowa Edycja Oficjalnych Mistrzostw Polski Dirt Jump MTBMX przeszła do historii. Mam nadzieję, że po raz kolejny dzięki naszej ciężkiej pracy i uporowi udało się nam wyznaczyć nowe standardy w polskim Dirt Jumpingu oraz wzajemnych relacjach zawodników, organizatorów i sponsorów. Na koniec chciałbym podziękować wszystkim tym, którzy wspierają projekt MTBMX. Przede wszystkim Burmistrzowi panu Jerzemu Wysockiemu oraz jego świcie. Dziękuję sponsorom: Red Bull, TSG, Dartmoor i innym. Pełną listę możecie znaleźć na stronie www.mtbmx.info. Wielkie dzięki dla chłopaków z Milanówka za pomoc w budowie, dla Symeza, dla zawodników, dla publiczności, mediów wielkie, wielkie dzięki dla wszystkich!! Na koniec chcę was serdecznie zaprosić na VI Edycję MTBMX, która odbędzie się w ostatni weekend wakacji 2009 r. niezmiennie w Milanówku! Zapewniam będzie się działo. Nie może was zabraknąć!!! Zdjęcia i materiały video już niebawem na www.mtbmx.info

Pozdrawiam
Mgr Nypel ;)

Skomentuj

Komentarze