MTBMX Milanówek – wstęp do relacji

Double backflip, triple barspin i mega dużo ognia czyli DIG-NITTY MISTRZOSTWA POLSKI MTBMX 2009!

Ostatnia niedziela wakacji jak co roku przyniosła ze sobą kolejną VI już edycję Mistrzostw Polski DIG-NITTY MTBMX. Tym razem jednak całe przedsięwzięcie stanęło pod wielkim znakiem zapytania ze względu na pogodę.. Kilka dni przed zawodami nad Milanówkiem zawisły ciemne chmury, z których spadł naprawdę sowity deszcz.

Cały tor znalazł się pod wodą, a lądowania spłynęły tworząc głębokie na 15 cm bagniste bajora. Na szczęście razem z Uszatym, Szymkiem i Di udało się nam wypompować wodę i osuszyć sekcję. Nasza euforia nie trwała długo ponieważ 3 dni przed zawodami sytuacja powtórzyła się. Wszyscy lekko się załamaliśmy, ale doszliśmy do wniosku, że w dwa dni damy radę poprawić wszystko raz jeszcze. W sobotni poranek tor był już w miarę przygotowany. Kiedy kończyłem suszyć drugą hopę podjechał Szymek i powiedział „nie chcę Cię martwić, ale za chwilę zacznie padać i przestanie dopiero o 17:00” Pięć minut później siedzieliśmy już w aucie przyglądając się strugom deszczu spływającym po szybie.

Do zawodów zostało 16 godzin, a przez Milanówek przewaliła się prawdziwa nawałnica! Po kilku godzinach ulewy zgodnie z prognozą Szymka ostatnie krople deszczu leniwie opadały na tor. Kiedy wyszliśmy z auta nie mogliśmy uwierzyć własnym oczom.. Woda stała dosłownie wszędzie, strugi deszczu wypłukały lądowania odsłaniając kamienie, a ogrom błota po prostu przytłaczał. Nie mogliśmy zrobić kroku, aby but nie zapadał się po kostki.. Sytuacja była beznadziejna.. Wszystkich ogarnęła frustracja.

Po chwili debatowania nad ewentualnym przesunięciem lub odwołaniem imprezy postanowiliśmy, podjąć jak nam się wtedy wydawało niemożliwe do wykonania wyzwanie… Osuszamy tor!

Pełną relację możecie przeczytać na Dig-Nitty.info. Zapraszamy!

Kilka zdjęć od:
Jan Kiliński

Skomentuj

Komentarze