Loic Bruni wygrywa zawody DH podczas ostatniego dnia Crankworx Rotorua

Fani z Nowej Zelandii byli absolutnie niesamowici podczas ostatnich zawodów, które miały miejsce na festiwalu Crankworx Rotorua. Zawody Rotorua Downhill presented by iXS przyniosły sporo emocji, a ostatecznie triumfowali Loic Bruni oraz Jill Kintner.

Podobnie jak w zeszłym roku, najlepszym zawodnikiem zjazdowym okazał się Loic Bruni, który w 2015 roku wygrywał dwa razy na Crankworxie. Patrząc na ilość kibiców, którzy zebrali się wokół trasy, nie było to łatwe zwycięstwo, a o dopingu nowozelandzkich fanów niech świadczy fakt, że licznie zebrali się także podczas wczorajszych zawodów slopestyle oraz finału Deep Summer Rotorua Photo Challenge.

Loic Bruni takes the last event on Crankworx Rotorua 2016
Loic Bruni

Loic Bruni:

Czuję się świetnie. Zmieniłem rower, co było ogromną zmianą, więc musiałem pracować dwa razy mocniej podczas treningów. Rozpoczęcie sezonu od zwycięstwa, to zawsze dobre uczucie, więc mam nadzieję, że ten rok będzie dla mnie udany.

Pozostałe miejsca na podium zajęli reprezentanci Nowej Zelandii – George Brannigan oraz Brook Macdonald.

Wśród pań niepokonana podczas tegorocznego Crankworxa jest Jill Kintner, która w zeszłym roku miała po prostu pecha. Wpierw na pump tracku złapała kapcia na samym starcie, a zjazdu nie ukończyła, po glebie na treningach. W tym roku odbiła sobie jednak wszystko z dużą nawiązką.

Jill Kintner:

Te ostatnie zwycięstwo było bardzo nieoczekiwane, czułam że nie pojechałam najlepiej i myślałam, że wygra kto inny. Wygrane w zjeździe smakują dla mnie specjalnie. Zwłaszcza, gdy na starcie stają takie tuzy jak Tracey, Casey czy Emilie, świetne zawodniczki, z którymi uwielbiam się ścigać. Cały festiwal był naprawdę udany. Wpierw zawody na najlepszego whipa, gdzie trzeba było zmierzyć się z własnym strachem. No i plus taki, że musiałam pokonać sekcję, na której w zeszłym roku miałam paskudną glebę i musiałam się mocno przełamać psychicznie by oblatać nowe rzeczy.

Jill w pokonanym polu zostawiła Tracey Hannah oraz Casey Brown, które uzupełniły podium. Po tym zwycięstwie Kintner umocniła się na prowadzeniu klasyfikacji Królowej Crankworxa, a w rywalizacji na Króla, prowadzi Matt Walker, który ma 75pkt przewagi nad konkurencją.

Matt Walker:

To było dla mnie spore wyzwanie, aby tu przyjechać. W zeszłym roku odpuściłem sobie, ale to było dla mnie zbyt trudne, aby wsiąść na rower i się do niego przyzwyczaić. W tym roku mam już dobre wsparcie w tej kwestii i jedyne co mi pozostaje, to walczyć o jak najlepsze miejsca.

Tym samym festiwal Crankworx Rotorua dobiegł końca i wszyscy zaczynają powolne przygotowania do następnego Crankworx’a, który odbędzie się we Francji. Będzie to pierwszy Crankworx w Les Gets, a odbędzie się w dniach 15-19 czerwca.

Mężczyźni, Crankworx Rotorua Downhill presented by iXS

1. Loic BRUNI 2:38.77
2. George BRANNIGAN 2:41.20
3. Brook MACDONALD 2.41.96
4. Sam BLENKINSOP 2:43.71
5. Matt WALKER 2:44.38

Kobiety, Crankworx Rotorua Downhill presented by iXS

1. Jill KINTNER 3:09.55
2. Tracey HANNAH 3:14.39
3. Casey BROWN 3:19.84
4. Emilie SIEGENTHALER 3:20.97
5. Alanna COLUMB 3:25.78

Crankworx Rotorua 2016 odbędzie się w dniach 9-13 marca. Wśród zawodów znalazły się Rotorua Pump Track Challenge presented by RockShox, Crankworx Rotorua Downhill presented by iXS, Crankworx Rotorua Air Downhill, Crankworx Rotorua Slopestyle, Mons Royale Dual Speed and Style, Official Oceania Whip-Off Championships presented by SPANK oraz Giant Toa Enduro. Podczas festiwalu będzie także strefa expo w Skyline Gravity Park oraz sporo imprez towarzyszących.

Crankworx będzie transmitowany na żywo na stronach Crankworx.com, Red Bull TV.

Skomentuj

Komentarze