Nicholi Rogatkin wygrywa Swatch Prime Line w Monachium

Co to były za zawody! Wiatr wystawił nerwy i cierpliwość wszystkich na ogromną próbę, ale Nicholi Rogatkin wynagrodził to wszystkim z nawiązką po raz kolejny zaprzeczając prawom fizyki. Najlepsi zawodnicy slopestyle na świecie zmierzyli się w Parku Olimpijskim w Monachium podczas Swatch Prime Line at MASH, a obserwowało ich ponad 20.000 ludzi. Historyczne zawody padły łupem 20-letniego Amerykanina, który wygrał swoje pierwsze zawody diamentowej rangi FMB World Tour.

Nicholi Rogatkin wygrywa Swatch Prime Line w Monachium
Nicholi Rogatkin

Rogatkin wiedział, że wygrał zawody już przed ostatnią hopą, ale postanowił pokazać swój popisowy trik Twister, aby wraz z zebraną publicznością cieszyć się ze zwycięstwa. Podium uzupełnili rewelacyjni Max Fredriksson oraz Logan Peat, którzy twardo walczyli już od piątku. Dzięki zwycięstwu w Monachium, Nicholi powiększył swoją przewagę w rankingu FMB World Tour. Dodatkowo pomógł mu fakt, że najwięksi rywale – Brett Rheeder i Thomas Genon – zaliczyli bardzo nieudane przejazdy. Nagroda Swatch Fan Award powędrowała z kolei do Nico Scholze – podczas jego przejazdów publiczność była najgłośniejsza i najmocniej dopingowała swojego rodaka.

Zawody Swatch Prime Line odbyły się po raz trzeci w historii i po raz kolejny były częścią festiwalu MASH w Monachium. Budowniczy toru włożyli w niego masę pracy już na tydzień przed zawodami, aby zawodnicy mogli jak najbardziej skupić się na trikach. Niestety po raz kolejny pogoda dała o sobie znać. W piątek była świetna aura, ale sobotni poranek był deszczowy co zmusiło organizatorów do przeniesienia imprezy na niedzielę. Tysiące fanów zjawiło się więc przy trasie w niedzielę, aby dopingować swoich idoli, ale musieli jeszcze trochę poczekać, aż wiatr umożliwi bezpieczne loty.

Nicholi Rogatkin wygrywa Swatch Prime Line w Monachium
Nicholi Rogatkin

Piątkowe kwalifikacje to była walka pomiędzy Brettem Rheederem, a Thomasem Genonem. W zeszłym roku zajęli odpowiednio pierwsze i drugie miejsce, ale w tym roku obydwaj zaliczyli potężne gleby podczas przejazdów i historię zaczęli pisać inni zawodnicy. W finałach działo się sporo, a na samym szczycie jeszcze więcej. Wpierw Logan Peat zepchnął z pierwszego miejsca Mehdi Gani’ego, dzięki niesamowitemu wynikowi 88pkt. Jednak wtedy na trasie pojawił się Max Fredriksson, który uzyskał 89.25pkt.

Jednak na trasie pozostał jeszcze jeden zawodnik, który znany jest jako maszynka do trików. Nicholi Rogatkin zaliczył absolutnie niesamowity przejazd i z wynikiem 93pkt wygrał całe zawody. Jego przejazd składał się z foot plant 360, tailwhip, tuck no hander, triple tailwhip, double tailwhip, backflip, cashroll, frontflip, double tailwhip oraz cork 720.

Nicholi Rogatkin:

Czuję się niesamowicie. Czekaliśmy aż wiatr ustanie przez bardzo wiele godzin, a publiczność co raz bardziej się niecierpliwiła. W końcu przyszli obejrzeć show, a my chcieliśmy im go dać. Jestem zadowolony, że udało mi się wykonać wszystkie zaplanowane triki i tym samym wygrać zawody. Uwielbiam tutejszą publiczność, dawała nam naprawdę mnóstwo wsparcia i energii.

Nicholi Rogatkin wygrywa Swatch Prime Line w Monachium
Nico Scholze

Nagroda Swatch Fan Award trafiła do Nico Scholze, który był jedynym Niemcem w finałach. Podczas jego przejazdów publiczność była najgłośniejsza, a jego tsunami backflip z „kiss of death” był naprawdę niesamowity.

Nico Scholze:

To jest nieprawdopodobne! Tor był ogromny, a ja byłem z początku przerażony rozmiarem przeszkód. Jednak po kilku przejazdach zacząłem się czuć co raz bardziej komfortowo i jestem bardzo zadowolony, że udało mi się wykonać triki, które chciałem. Dziękuję również za wspaniałą nagrodę publiczności!

Szóste miejsce Scholze, piąte Emila Johanssona oraz ósme Drew Bezansona pokazują, że zdobywcy dzikich kart są naprawdę w dobrej formie i z pewnością jeszcze pokażą na co ich stać w tym sezonie.

Nicholi Rogatkin wygrywa Swatch Prime Line w Monachium

Więcej informacji można znaleźć na swatch.com/en/explore/swatch-sport/sport-events/swatch-prime-line-2016.

Skomentuj

Komentarze