DVO suspension – Troy Jungheim

 

 

Po elektryzującej informacji, że na rynku pojawił się kolejny gracz produkujący amortyzację rowerową postanowiliśmy porozmawiać z Troyem Jungheimem, który dołączył do teamu DVO.

Zapraszamy na  wywiad w którym Troy opowiada o początkach, rozwoju oraz przyszłych planach związanych z marką DVO suspension.

wwwwwwwwwwwaa

43R: Gdzie i kto narodził pomysł o powstaniu nowej firmy specjalizującej się w produkcji zawieszeń rowerowych. Istnieje przecież Fox, Marzocchi, Rock Shox. Czym chcecie się wyróżniać od innych?

T: To był pomysł Braysona Martina, który jest ex-pracownikiem firmy Marzocchi. Pracował tam około 23 lata i moim zdaniem był kreatorem wszystkiego co najlepsze w tej marce. Wprowadził on słynne do dzisiaj bombery ze zintegrowaną podkową w kształcie litery ‚M’, co przyniosło marce sławę. Po przejęciu Marzocchi przez firmę Tenneco, Brayson nie był zadowolony z tego co się dzieje i zadecydował wziąć sprawy w swoje ręce i zrobić coś samemu.

T: Konkurencja? Przecież to głównie Fox i Rock Shox. Nie ważne jakie duże są to firmy, ważne, że są one tylko dwie. Najważniejsze co będzie nas wyróżniać z pośród tych firm to obsługa klienta. Wszystko w DVO jest podporządkowane klientowi. Kupując produkty DVO nie płacisz tylko za ‚materiał’, oferujemy całą historię online Twojego widelca, która widoczna będzie po numerze seryjnym.

T: Oprócz tego zapewniamy kompleksowe tutoriale na temat tego, jak zbudowany jest widelec, trójwymiarowe rysunki, dzięki którym przy rozkręcaniu i skręcaniu widelca jego użytkownik na pewno się nie pomyli i w ręce nie zostanie mu żadna z części.

43R: Czyli, rozkręcając i serwisując samemu widelec nie stracę gwarancji?

T: Oczywiście, że nie! Staramy się być w kontakcie z użytkownikami i ich nie ograniczać.

T: Wracając do tematu konkurencji, to wszystkie high-endowe rowery wyposażone są w zawieszenie Foxa lub Rock Shoxa. Jeżeli chciałbyś je ulepszyć to na co mógłbyś je wymienić? Nie masz na co, bo przecież są najlepsze. Tu w grę wejdzie DVO. Oferujemy najlepsze produkty. Nie będzie gorszych, czy lepszych modeli. Będzie tylko jeden – najlepszy – Emerald i Jade.

43R: Jeżeli mówimy o wyróżnianiu się – czy zielony to Wasz kolor? Chcecie być z nim kojarzeni? Czy produkty dostępne będą wyłącznie w tym kolorze?

T: Zielony jest naszym znakiem rozpoznawalnym. Patrząc na biały telefon – myślisz iPhone. Wiadomo, są inne telefony w tym kolorze, ale iPhone był jednym z pierwszych. To samo chcemy uzyskać z kolorem zielonym. Patrzysz na zielony – myślisz DVO.

T: Widelec Emerald dostępny będzie w kolorze zielonym oraz czarnym.

43R: Wiem, że współpracujecie z SR Suntour – czy Wasze produkty będą w całości wykonywane na Taiwanie?

T: Pierwsza rzecz związana z Suntourem – nie wiem czy wiesz, ale oni produkują 10 000 000 widelców rocznie. Jest to niewyobrażalna ilość. Wiadomo – nie wszystkie z nich to dwupółkowe super amortyzatory, ale mimo to, znają się na rzeczy. Uzmysławiając to bardziej, to weź np. faceta od opon w Twoim mieście. Jest jeden koleś, który zna się na rzeczy i wszyscy u niego kupują, bo widzą, że na pewno się na tym zna. Tak samo jest z Suntourem – ta firma jest tym kolesiem. Kolesie znają się na rzeczy i na produkcji. Wszystkie projekty wykonujemy w Kalifornii, natomiast produkcją zajmują się specjaliści na naszej linii DVO w fabryce SR Suntour. W tej chwili sprawa jest nieskomplikowana, bo mamy tylko jeden produkt, ale naszym planem jest wprowadzanie nowego produktu każdego roku.

43R:  Wiem, jak ciężko jest się przebić. Jak Wam się udało z zaledwie kilkoma informacjami zrobić taki szum w świecie rowerowym?

T: Jak to jak – mamy Braysona. Ludzie go znają, znają jego potencjał, jego styl oraz sposób w jaki pracuje. To na prawdę dobry i mądry facet. Ludzie z największych portali weszli w te informacje zanim w ogóle padł pomysł na nową firmę na rynku. To nam bardzo pomogło. Staraliśmy się, aby oznajmić światu, że powstaje nowa firma i wyjaśnić, czym będzie się zajmowała. Nie chcieliśmy robić natrętnej kampanii reklamowej, w której wszędzie widniały by napisy DVO, DVO. Wypuściliśmy informację, że pracujemy nad zawieszeniem, które będzie zupełnie inne, niż te dotychczas znane i odmieni Twoją jazdę na rowerze.

43R:  Za szybkim sukcesem medialnym na pewno nie stoi jedna osoba. Z ilu osób składa się team i czy jest szansa, że w najbliższym czasie się on powiększy?

T: W tym momencie, jest to 7 osobowy team. Ja jestem tą siódmą osobą i zarazem jedyną, która nie wywodzi się z przemysłu amortyzacji. Myślę, że na pewno team się powiększy, ale pierwszy rok jest tym momentem, w którym chcemy wypuścić produkt. To jest ewenement, że wystarczyło tylko 12 miesięcy, aby od conceptu powstał gotowy produkt, którego pożądają ludzie.

43R: Skupiacie się wyłącznie na amortyzacji, czy planujecie wejść również w produkcję innych komponentów?

T: Jesteśmy wyłącznie, w 100% skupieni na amortyzacji.

43R: Ostatnio obserwujemy trendy na produkcję lekkich amortyzatorów powietrznych. Czy DVO ma w planach tworzenie powietrznej amortyzacji?

T: Tak, mamy takie plany, w Sierpniu pojawi się powietrzny prototyp Jade, a później prototypy podzespołów do enduro, czyli jednopółkowy widelec o skoku 160mm oraz powietrzny damper.

43R: Dlaczego Waszymi pierwszymi produktami jest zawieszenie zjazdowe? Moim zdaniem obserwujemy zapotrzebowanie na bardziej uniwersalne rowery FR / Enduro.

T: Zainwestowaliśmy w produkty zjazdowe, aby zawiesić poprzeczkę najwyżej jak się tylko da. Downhill jest dyscypliną, która przykuwa uwagę, a sprzęt i wymagania co do jego jakości są najwyższe. Wszelkie ustawienia zawieszenia oraz jego praca są w tej dyscyplinie najważniejsze.

Możesz używać roweru sztywnego roweru w XC i nadal dobrze się bawić, ale w zjeździe nie ma takiej opcji. Zawieszenie jest najważniejsze. Nie wyobrażam sobie stworzenia firmy, która produkuje zawieszenia i zaczynać z promocją w XC. Oczywiście skupiamy się na innych dyscyplinach, więc jak już wspomniałem w sierpniu pojawi się amortyzacja do rowerów enduro, a następny sezon przyniesie nam coś do XC. Z XC jest o tyle problem, że w tym momencie mamy trzy różne standardy dotyczące kół: 26, 27,5 oraz 29 cali. Coś o czym nie wspomniałem wcześniej to fakt, że widelec Emerald, będzie kompatybilny również z kołami 27,5 cala, czyli nowością w zjeździe.

43R: Wasz team rider – Cerdic Gracia, jest bardzo rozpoznawalną postacią w świecie zjazdu. Czy planujecie poszerzyć Wasz team o jakieś ‚duże’ nazwisko?

T: Tak jak już wspomniałem, pierwszy rok skupiamy się na wypuszczeniu produktów, a co za tym idzie, na stronie finansowej przedsięwzięcia. Musimy być w 100% pewni, że to co robimy, robimy dobrze, a klienci otrzymają najwyższej jakości produkt. Gdy zaczniemy czerpać zyski a naszej pracy, na pewno zainwestujemy w team riderów nie tylko w zjeździe, ale również w enduro.

43R:  Wiemy, że ceny produktów DVO nie są jeszcze znane, ale o jakich kwotach myślicie? Będziecie konkurować z gigantami ceną, czy jakością i wytrzymałością Waszych produktów?

T: Ceny są już znane, jedyne na co czekamy to ostateczne testy. Po zakończeniu testów ujawnimy ceny. Mogę powiedzieć, że naszym celem były ceny konkurencji – Fox 40. Być może będą one delikatnie wyższe, ponieważ widelec będzie na pewno lepszy od konkurencji. Będziemy konkurować z największymi – właśnie dlatego tutaj jesteśmy.

43R: W jakim sensie będziecie lepsi?

T: Mogę się założyć, że wrócimy do tej rozmowy w przyszłym roku i wtedy będzie już wiadomo, że wygraliśmy pojedynek na obsługę klienta!

43R: Wiemy, że znasz trochę Polskę. Co myślisz o naszej scenie rowerowej? Czy w USA coś o niej się mówi, a może znasz jakieś Polskie produkty z branży rowerowej?

T: Pierwszy raz w Polsce byłem w 2003 roku, więc była tu głównie scena szosowa. Scena wtedy opierała się głównie na pojazdach rekreacyjnych, ale myślę, że to przez fakt, iż wtedy to społeczeństwo dopiero zaczynało się bogacić. Rozmawiałem z kilkoma producentami o Polskim rynku i nie raz byłem zaskoczony nie mniej niż oni. Np. 661 miał w Polsce ogromny udział sprzedaży. Wydaje mi się, że dużo osób w Polsce jeździ na dirtach. Rowery te są tanie, a miejscówkę można zbudować wszędzie.

T: Myślę, że duży udział będzie tutaj miała również scena Enduro. Kupujesz jeden rower, na którym zabawisz się nie tylko w bike parku, ale możesz ze znajomymi pojechać na wycieczkę.

43R:  Czy chciałbyś coś dodać?

T: Oj, nie, chyba i tak zbyt wiele powiedziałem ;)

43R: Dzięki za wywiad,

T: Również dzięki!

www.dvosuspension.com

aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

dddddddddddddddddddddddf

541159_454314461286492_1760716664_n

 

Skomentuj

Komentarze