Test Hayes Stroker ACE

ace

Na sezon 2009 firma HAYES zaserwowała nowy hamulec przeznaczony do FR/DH o nazwie HAYES STROKER ACE. Na pierwszy rzut oka hamulec ma identyczną klamkę jak cała rodzina strokerów, ale to zmyłka wizualna. Klamka ACE została wyposażona w dłuższą dźwignię, aby zwiększyć kontrolę nad hamulcem i zwiększyć jego siłę. Przeprojektowano również tłoczek i membranę pod kątem zastosowania do DH i FR. Najważniejszym i najbardziej rzucającym się w oczy jest na nowo zaprojektowany dla ACE zacisk, cztero-tłoczkowy, odkuwany mono block. Dodatkowo projektanci HAYES włożyli największe w historii firmy klocki hamulcowe, aby ACE uzyskał nadzwyczajne zdolności odprowadzania ciepła.

Dane techniczne:
budowa korpusu: symetryczna (flip-flop) ze zbiornikiem kompensującym
materiał korpusu: odlewane aluminium
materiał dźwigni: kute aluminium 6061
regulacja dźwigni: indeksowane pokrętło
klocki hamulcowe: metalowe spiekane (562mm2)
mocowanie klocków: bez użycia narzędzi
materiał zacisku: kute aluminium
konstrukcja zacisku: mono block, 4 tłoczki

TEST PRAKTYCZNY – odsłona 1


Osoba, która myśli, że w 1 odsłonie napiszę czy ACE jest N/Y rozczaruje się. Komplet
hamulców został nam przekazany do długodystansowego testu i co najważniejsze,
dystrybutor hamulców firma Velo, zostawił nam wolną rękę do katowania
jak i oceny w/w hamulca. Zaczynamy od wagi, 291 g (przedni hamulec, długość
przewodu standard, bez tarczy, ponieważ każdy może zastosować inną średnicę
tarczy co będzie miało wpływ na wagę). Jak na 4-tłoczkowy hamulec do FR/DH to
bardzo dobry wynik. Następnie waga testera, rzadko podawany parametr – ok.
90kg, myślę że to idealna waga żeby sprawdzić moc hamulca w warunkach górskich.
Następna sprawa, montaż – montaż dziecinnie prosty, jak widać na zdjęciu
;) Regulacje również przebiegają bezproblemowo. Możliwość wymiany klocków
odbywa się bez narzędzi co jest wielkim plusem. Całość po zamontowaniu prezentuje
się okazale.
HAYES STROKE ACE testuje m.in. zawodnik DH Chris Kovarik, w Polsce zawodnicy
DH min. M. Śliwa i J. Rożdżyński , których poczynania będziecie mogli obserwować
podczas sezonu. Na łamach 43RIDE będziemy wkrótce opublikujemy test z
eksploatacji Hayesa. Postaramy się na bieżąco informować o przebiegu testu i o
tym jak hamulec sprawuje się w praktyce.

TEST PRAKTYCZNY – odsłona 2

.Hamulec HAYES ACE zamontowałem do RM Flatline co sugeruje ze raczej XC to niebędzie, jeżeli dodamy do tego 90 kg żywego mięsa na rowerze to przyznacie ze hamulec musi mieć moc aby zatrzymać pędzące z góry ponad 100 kg

Moc Hamowania:
Aby poznać prawdziwe oblicze hamulca należy zabrać go w góry, okazuje się że to jego żywioł. Moc jaką oferuje zestaw hamulców HAYES STROKER ACE jest super , obawiałem się na ze początku będą wymagały dotarcia, jak to bywa z nowymi. Obawy prysły wraz z pierwszym zjazdem gdzie od początku moc hamowania była duża, wraz z dalszymi zjazdami moc tylko rosła osiągając jeden stabilny poziom.
Pogoda , ano pogoda nie wpływa na działanie hamulca, błoto, deszcz, słońce, suche warunki, dla STROKER ACE wszystko obojętne ,działa tak samo pewnie, w odróżnieniu do mnieJ
W zasadzie długość zjazdu niema wpływu na jakość mocy hamowania jak i siły potrzebnej do zatrzymania – wystarczy 1 palec J na klamce aby w sposób wyczuwalny wytracić prędkość
Modulacja:
Hamulec ma moc, a co z modulacją? 4 tłoczki dają dużą siłę hamowania którą można łatwo wyczuć, kontrolować i dozować stosownie do terenu i umiejetności.
Zjeżdżając na lekko zaciśniętej klamce niema efektu utwardzania się klamki, wyczuwalny od początku punkt blokowania się koła jest cały czas w tym samym miejscu , siła jakiej potrzebujemy do zatrzymania pozostaje cały czas na tym samym poziomie, potwierdza się że nie są straszne długie zjazdy dla HAYESa . Tworząc STROKER ACE panowie z HAYES naprawdę się postarali J
Eksploatacja:
Pisząc cokolwiek o tym hamulcu, stawiam się w szeregu ze zwykłymi użytkownikami, którzy często zanim wybiorą cokolwiek analizują, pytają, wchodzą na różnego rodzaje forum, szukają jak najkorzystniejszego rozwiązania.
Do tej pory hamulec działa bezawaryjnie. Nawet pokusiłem się o skrócenie przewodu hamulcowego, co udało mi się bez potrzeby odpowietrzania ( wszelkie części dostajesz wraz z hamulcem).
Wymiana klocków jest bardzo łatwa (skoro ja dałem rade to inni też mogą) Wybierając hamulec, ważnym elementem analizy jest dostępność serwisów i części – w przypadku Velo dystrybutora HAYES, niemy o co się martwic
Podsumowanie cz2 testu :
-Wybierając 4 tłoczkowy HAYES STROKER ACE wiesz ze moc będzie z tobą.
-Lekka waga zestawu zainteresuje zapewne tych którzy liczą prawie każdy gram
-Zalety montażu – bardzo łatwy

Może to wyglądać na pieśń pochwalną hamulca, ale naprawdę do tej pory nie mam czego się uczepić. Próbowałem wszelkich sposobów ,od wywrotek czyli testu CRASH, po przez jazdę z góry na lekko zaciśniętej klamce po całej trasie ( np. w Schladming) , i nic działały wciąż tak samo dobrze. Mam nadzieje ze w następnej odsłonie napiszę to samo.

hayes_43ride43ridehayes

dystrybutor HAYES : www.velo.com.pl

Test pochodzi z Magazynu Rowerowego 43RIDE nr 6 i 7

Skomentuj

Komentarze