Endura: kurtka ENDURA MT500, spodnie SingleTrack 2, rękawiczki Luminite Thermo

Zima i trzy miesiące testów ubrań marki ENDURA za pasem, tak w zasadzie słowo „zima” do tego co działo się „za oknem” przez te kilka miesięcy trochę nie przystaje. Pogoda przez ten czas bywała różna – bardzo różna. Miałem więc okazję jeździć w równie różnych warunkach pogodowych. W związku z tym mogę śmiało napisać iż przez ten czas, mimo pogodowej padaczki jeździło mi się bardzo komfortowo. 

Kurtka ENDURA MT500 (z kapturem)

endura_test1

 SPECYFIKACJA TECHNICZNA:  http://43ride.com/bike-fashion/kurtka-endura-mt500-1look/

Kurtka MT500 sprawdziła się lepiej niż przypuszczałem, mimo cienkiego materiału z Cordury®  doskonale trzymała ciepło wewnątrz i oddawała wilgoć na zewnątrz. To dla mnie bardzo pożądana cecha tym bardziej iż często w trakcie jazdy potrafię spocić się jak prawdziwy zwierz :)  Szereg udogodnień takich jak laminowane, wodoodporne zamki, kieszenie wentylacyjne typu „Cargo”, regulowany w trzech płaszczyznach kaptur czy też rękawy chroniące przed wiatrem w formie membrany podnosiły komfort i zadowolenie z jazdy w trakcie nieciekawej pogody. Oczywiście w zimne dni kurtka wymaga założenia cieplejszej warstwy (bielizna termo aktywna + polar) pod spód jednak mam wrażenie że została uszyta ze specjalnie wyprofilowanych paneli dzięki czemu ubranie nawet bardzo grubego polaru pod spód w żaden sposób nie krępowało ruchów w trakcie jazdy. Prawdziwym zaskoczeniem były dla mnie np. specjalne wycięte otwory po bokach kaptura zwiększające widoczność w trakcie jazdy (z kapturem na kasku). Tak samo było z klipsami trzymającymi ściągacze kaptura, niby gadżet a jednak bardzo przydatny. W trakcie silnego  wiatru nic nie latało na boki, nie obijało o ręce lub plecak. Kieszenie „Cargo” również ułatwiają życie, bardzo głębokie nie dość że wentylują bo bez najmniejszego problemu mieszczą w sobie mapę – bez konieczności składania jej na pół lub tryptyk.

Tyle bajerów w tak lekkiej i wytrzymałej kurtce to prawdziwa wartość, niestety tak jak to bywa z dobrymi, markowymi ubraniami idzie za tym odpowiednio wysoka cena. W moim mniemaniu cena (bynajmniej nie wzięta z księżyca) jest jedynym minusem kurtki MT500, która na PL wydaje się zwyczajnie droga. Zakładam że zupełnie inaczej wygląda to u producenta w Wielkiej Brytanii, wszak wiadomo zarobki Wyspiarzy są pięciokrotnie wyższe (kurs funta w stosunku do złotówki) od naszych. Czy dostrzegłem inne minusy? Cóż, w trakcie ostatniego wyjazdu w Beskid Żywiecki, przejeżdżając zbyt blisko uschniętego drzewa udało mi się poharatać rękę przy okazji rozdzierając materiał na ramieniu. Jednak czy jest to minus? Cóż, jeśli ktoś wpada na drzewo bo szkoda mu trochę odhamować to już jego problem. 

Endura SingleTrack 2 – spodnie długie 

enduratestt3 

SPECYFIKACJA TECHNICZNA: http://43ride.com/reviews/endura-singletrack-2-dlugie-spodnie-1look/

Długie spodnie Singletrack II również nie rozczarowały, ba! Wręcz przeciwnie, zaskoczyły jakością wykonania oraz krojem. Jak już pisałem w 1look’u są to zdecydowanie najwygodniejsze gacie w jakich jeździłem na przestrzeni ostatnich 20lat. Powszechnie wiadomo iż test (czegokolwiek) skupia się na opisie plusów i minusów danego produktu. O ile potrafię wymienić sporo plusów długich spodni Singletrack II tak nie potrafię znaleźć jakichkolwiek minusów. Ależ to tendencyjne! Pewnie ktoś tak pomyśli lub napisze w komentarzu pod poniższym tekstem, jakkolwiek z ręką na sercu, klnąc się na wszelkie świętości napiszę jednoznacznie – te spodnie nie mają minusów! A przynajmniej takowych się nie dopatrzyłem. A plusy? Wytrzymały materiał z Cordury, podwójne i potrójne szwy zwiększające wspomnianą wcześniej wytrzymałość, system regulacji obwodu w pasie i szlufki na pasek dla Bikerów lubiących dobrze zjeść i popić piwa ;) no i zapięcie z przodu na guzik a nie klips – w końcu! Dobrym pomysłem są również zabezpieczone serią mocnych rzepów, wysoko rozsuwane nogawki umożliwiające ściągniecie spodni bez ściągania butów. W sumie nie miałem takiej potrzeby ale sprawdziłem – da się przecisnąć nawet masywne zimowe buty. Jednak największym zaskoczeniem były dla mnie magnetyczne klipsy zamykające przednie kieszenie. Nie rzepy, nie guziki a magnetyczne klipsy – genialne! A cena? Cóż może trochę jak w przypadku kurtki chociaż zdecydowanie bardziej znośna.

Rękawiczki Luminite Thermo 

endura_test2

SPECYFIKACJA TECHNICZNA: http://43ride.com/reviews/endura-rekawice-1look/

Rękawiczki również sprawdziły się bez poważniejszych zarzutów, bardzo wygodne zarówno w trakcie jazdy jak i pieszych wycieczek. W trakcie jazdy po zmroku silnie odblaskowe wstawki podnoszą wątpliwe bezpieczeństwo bikera na drodze. Bardzo ciepłe, momentami może nawet zbyt ciepłe i tutaj sam się zastanawiam czy to plus czy minus. Prawdę mówiąc w trakcie zimowych wyjazdów zdarzały się momenty w których wentylacja nie wyrabiała w wyniku czego musiałem ściągnąć rękawiczki by „odparować dłonie”. Trudno jednak ocenić czy to efekt „cienkiej” zimy czy też tego że w trakcie wysiłku potrafię spocić się jak zwierz ;)

 ZDJĘCIA / TEKST / TEST;  Wojtek „Żbiker” Zdebski  www.enduroriderz.pl

top_endura

 

Skomentuj

Komentarze