ENDURA WMS – test

Kurtka Endura Convert Softshell WMS, szorty Endura Singletrack II WMS, rękawiczki ENDURA Strike Waterproof.

 Kurtka Endura Convert Softshell jak sama jej nazwa wskazuje jest cienką kurtką softshellową. Idealnie spisuje się jako wierzchnia warstwa w wiosenne dni. Wbrew pozorom jest ona bardzo ciepła i nawet w styczniu zdarzyło mi się jeździć w samej tej bluzie + bieliźnie termoaktywnej pod spodem. Fakt, że zima w tym roku była łaskawa, ale muszę dodać ze jestem dużym zmarzluchem. Wśród wielu wszystkich plusów jednym z największych jest oczywiście kolor. Nasycony fiolet – idealny na każdy sezon, świetnie pasuje do każdego typu urody, koloru ramy i do innych barw ;). Kolejne plusy bluzy to dużo kieszeni – mimo że nie ma tych standardowych bocznych to przecież jest to kurtka kolarska. Ma ona więc z tyłu 4 kieszenie – 2 z bardzo elastycznego materiału, jedną dużą oraz trzecią malutką na zamek.Z przodu znajdziemy jedną kieszeń na lewej piersi z portem audio w środku – idealnie na telefon czy mp3.

endura_kurtka_1

Największym bajerem tego softshella są jednak odpinane rękawy. Każdy z nich przymocowany jest na dwa wodoodporne zamki. Odpina się je łatwo, podobno można nawet w trakcie jazdy (jednak nie ryzykowałam). Po odpięciu rękawy można schować w tylnych kieszonkach i rozkoszować się jazdą w samym bezrękawniku – testowałam, spisał się idealnie w wiosennym słońcu. Ostatnią zaletą kurtki są odblaski, dzięki czemu nawet nocą nie pozostaniemy niezauważeni. Dodatek ten spisał się bardzo dobrze w trakcie biegania po zmroku, bo do tego też Convert Softshell jest przeze mnie bardzo często wykorzystywany. Wad nie stwierdzono.

endura_kurtka_2

Cieplutkie rękawiczki Endura Strike Waterproof to coś co tygrysy lubią najbardziej na wiosnę. Wszelkie patenty z jeżdżeniem w 2 parach rękawiczek zakładanych na siebie zostały w końcu zastąpione przez coś lepszego. Rękawiczki Endura są idealne na wyjazdy kiedy temperatura wskazuje zaledwie kilka stopni na plusie. Sprawdziły się też podczas małego mrozu. Model ten z wszytą wewnątrz membraną chroni od zimnego wiatru, podobnie jak neoprenowe mankiety, dzięki którym zimny wiatr nie wpada do rękawów. Silikonowe końcówki od wewnętrznej strony na palcu wskazującym i środkowym zapewniają świetny chwyt na klamkach, a żelowe poduszeczki dbają o delikatne kobiece dłonie. Rękawiczki świetnie sprawdziły się w czasie zimna i małego deszczu, a dodatkowym ich plusem są odblaski na zewnątrz i stosunkowo mały rozmiar jak na rękawiczki zimowe. Jedyny minus jaki dostrzegłam w czasie całego użytkowania to brak możliwości obsługi ekranów dotykowych.

endura_rekawice

Spodnie o długości za kolano idealne do jazdy enduro? To chyba jasne – Endura Singletrack! Ta, druga już wersja tych szortów jest podobno nie do zdarcia. Jak na razie opinia ta sprawdza się w 100%. Ich największą zaletą jest ogromna, ale to ogromna wygoda. Choć nie pokochałam ich od pierwszego wejrzenia – wydawały mi się jakieś takie za luźne w biodrach, to od kiedy w nich usiadłam w siodle nie mam ochoty ich ściągać. Zdarzyło mi się w nich przejechać nawet 100 km na szosie i nigdy mnie w nich nic nie obtarło, nie uwierało i nie przeszkadzało. Właściwie odkąd je mam to chyba w innych nie jeździłam. Spodenki mają wygodne kieszenie boczne z zamykaniem na magnes, jedną małą kieszonkę na zamek (podobno na telefon, ale musiałby być on dość mały) i dwie duże tylne (np. na mapę). Oprócz tego mają regulacje w pasie na rzepy oraz podobne na dole, pod kolanami. W cieplejsze dni w spodniach można odpiąć sobie wywietrzniki wewnątrz których znajduje się różowa siateczka (w wersji damskiej – zakładam, że w męskiej jest to jednak inny kolor ;) ).

endura_spodnie_1

Singletracki II uszyte są z bardzo solidnego materiału, dobre również na chłodne dni, są też wodoodporne (pokryte specjalnym teflonem) –  wytrzymały i mały deszcz, i wielokrotne oblanie się wodą z cieknącej końcówki camelbak’a.  Jedynym minusem tych szortów jest ich rozmiarówka – mam rozmiar XS i są trochę krótkie (mam 175 cm wzrostu), kończą się tuż za kolanami więc ich wyprofilowane kolana wypadają tuż nad moimi kolanami. Na szczęście nie przeszkadza to w ogóle w jeździe, a z pewnością niższe czy grubsze osoby nie będą miały tego problemu.

endura_koniec 

www.endurasport.com   /  www.facebook.com/EnduraPolska   / Test/tekst/zdjęcia – Ania www.enduroriderz.pl

Prezentacja przetestowanej odzieży ENDURA w wersji filmowej. Zapraszamy;

 

Skomentuj

Komentarze