Ochraniacze iXS Cleaver DH – test

Ochraniacze chroniące kolana i piszczele to nadal popularna forma ochrony naszych nóg w dyscyplinach grawitacyjnych. Coraz większa popularność ochraniaczy na same kolana używanych nawet na najcięższych trasach okazuje się zwodnicza przy pierwszym kontakcie piszczeli z pinami lub większym kamieniem. Dlatego też przyjrzyjmy się bliżej jak prezentuje się i jak wypada w praktyce najwyższy model doskonale nam znanego producenta ochraniaczy.

ixs_dh_test3

BUDOWA

Główna struktura ochraniaczy oparta jest na dwóch rodzajach pianki. Pierwsza, sztywna i grubsza jest perforowana dla lepszej wentylacji oraz ma zapewnić stabilność całej konstrukcji. Druga odpowiada za elastyczność, a więc i wygodę podczas jazdy znajdując się w najważniejszych miejscach dopasowania i zgięć. W celach ochronnych zastosowane zostały dwa twarde protektory na kolano oraz piszczel połączone gumową, elastyczną wstawką o nazwie Squeezebox Tm oraz dodatkowo boczne panele z grubszej pianki chroniące boki kolana. Wewnątrz natomiast znajdziemy dodatkowy stabilizator kolana pomagający utrzymać ochraniacz na właściwym miejscu. Ochraniacze mają zamkniętą budowę, a więc zwykle musimy zakładać je przed założeniem butów. Mocowanie odbywa się za pośrednictwem trzech szerokich i wygodnych taśm z rzepami, co jest dość standardowe, a na uwagę zasługuje fakt zastosowania silikonowego wykończenia górnego ściągacza, który dodatkowo utrzymuje ochraniacz na miejscu.

TEST

Na samym początku uwagę zwracają trzy fakty. Ochraniacze są lekkie, bardzo dobrze dopasowane świetnie trzymając się nóg. Z drugiej strony osłony wykonane z tworzywa wydają się nie za duże. Na kolanie wydaje się zwyczajnie dość mała, a piszczelowa za krótka, przez co znaczną część piszczeli u dołu osłania nam sztywna pianka, ale jednak tylko pianka. Kwestia dopasowania – to jest niepodważalnie najmocniejszy punkt tych ochraniaczy. Po odpowiedniej regulacji rzepów, ochraniaczy nie trzeba poprawiać ani razu w trakcie całego dnia jazdy włączając w to podchodzenie trasą do góry, co jest rzadkością. Często nawet w dobrych ochraniaczach na same kolana nie jest to normą. Odpowiada za to zarówno sam dopasowany krój, jak i szerokie taśmy z rzepami, a pomaga silikonowy pasek w górnej części. Co ważne – dopasowanie nie odbywa się kosztem komfortu, który po całym dniu jazdy jest nadal na wysokim poziomie, a pomaga w tym także dobra wentylacja całości odczuwana głównie podczas jazdy z wyższymi prędkościami.

Pierwsze jazdy skutkują pierwszymi testami ochrony – obity bok kolana po spotkaniu z niemałymi korzeniami potwierdza pierwsze spostrzeżenia co do wielkości osłony z tworzywa w tym miejscu. Piankowe wstawki po bokach okazały się niewystarczające. Główne uderzenie przyjęło jednak tworzywo zapewniając pełną ochronę, więc nie jest źle, lecz są na rynku ochraniacze, których osłony z tworzywa zachodzą także na boki kolana zapewniając lepszą ochronę w skrajnych sytuacjach.  Piszczele także kilkukrotnie spotkały się zarówno z kamieniami jak i z pinami pedałów, co nie zrobiło ani na ochraniaczach, ani też na piszczelach najmniejszego wrażenia, a więc obawy o piankę w tym miejscu nie potwierdziły się.  Fakt, że ochraniacze nawet po poważniejszych uderzeniach pozostały na swoim miejscu potwierdza tylko ich dobry projekt i dopasowanie, o którym pisałem wyżej.

Jeśli chodzi o trwałość – brak uwag ją potwierdza. Kilkanaście dni jazdy i sporo spotkań z ziemią, kamieniami i korzeniami nie zrobiło wrażenia na żadnym z elementów ochraniaczy. Nadal są w bardzo dobrym stanie. Warto zaznaczyć, że newralgiczny element takich konstrukcji, którym jest łączenie paneli ochronnych z tworzywa także nie nosi śladów zużycia, a czasem bywa najsłabszym elementem budowy ochraniaczy.

PODSUMOWANIE

Ochraniacze są przemyślane, solidnie zbudowane i bardzo wygodne. Śmiałbym stwierdzić, że to najwygodniejsze ochraniacze w jakich jeździłem, a używałem różnych modeli wszystkich czołowych producentów. Nie zapewniają najwyższej możliwej ochrony z uwagi na część chroniącą kolano, lecz są pewnym połączeniem dopasowania, wygody i ochrony.

DANE TECHNICZNE

  • 360° „AeroMeshTM” super lekkie, oddychające, odprowadzające wilgoć i antybakteryjne, nie pochłaniające przykrych zapachów
  • „SQUEEZEBOX TM” zapewnia najbardziej optymalne dopasowanie do stawu kolanowego, zapobiega ześlizgiwaniu, wspomaga pedałowanie
  • „ArmadilloDuo TM” – wkładki ochronne o dwóch różnych twardościach wykonane z polipropylenu absorbującego uderzenia
  • Skid Protection – warstwa nylonu wydłużająca żywotność nakolanników
  • „NockOutTM” wyścielenie pochłaniające uderzenie
  • „SideTapTM” zintegrowane boczne wyścielenie
  • „LoopLock TM” – regulacje zapewniające doskonałe bezpieczeństwo i dopasowanie
  • sylikonowe stopery zapobiegające ześlizgiwaniu/okręcaniu na nodze
  • +/- 550g (para)
  • EN1621-1

Test/tekst – Szymon

dystrybutor: http://gregorio.pl/

producent:  http://gregorio.pl/

możesz je nabyć min w : http://shop.43ride.com/producent/ixs

Video z prezentacji ochraniacza:

THE CLEAVER from iXS Sports Division

Skomentuj

Komentarze