Mucky Nutz Face Fender, czyli test błotnika przedniego

Od początku tego testu zastanawiałem się co można napisać o błotniku, którego jedynym zadaniem jest ochrona roweru oraz rowerzysty od błota i piasku. Wydaje się, że jest to tak prosta konstrukcja, że nie da się tu nic ulepszyć ani tym bardziej popsuć, ot kawałek tworzywa, które chroni nas przed ubrudzeniem. Sprawdźmy więc, jak z tego zadania wywiązał się przedni błotnik od brytyjskiej firmy Mucky Nutz.

Mucky Nutz Face Fender, czyli test błotnika przedniego

Przed testem do wyboru miałem dwa rodzaje błotnika: krótką oraz długą wersję. Stwierdziłem, że dla mnie ideałem będzie ta krótsza opcja, tym bardziej, że chciałem sprawdzić czy ma ona w ogóle sens. Długość tego błotniczka to zaledwie 21cm, a szerokość to 25,5cm. Wersja XL z kolei jest dłuższa o 10cm. Materiał, z którego jest wykonany, to termoplastyczne tworzywo, które jest bardzo lekkie, plastyczne, a zarazem wytrzymałe. Waga oscyluje w granicach 25g.

Mucky Nutz Face Fender, czyli test błotnika przedniego
Błotnik Mucky Nutz dostępny jest w wielu wersjach kolorystycznych oraz w dwóch rozmiarach

Podobno brytyjscy inżynierowie spędzili długie godziny analizując trajektorię lotu błota oraz innego sypkiego materiału wyrzucanego spod kół roweru. Sprawdzili trajektorię, dobrali odpowiedni kształt błotnika i dzięki temu sprawili, że przy małej powierzchni, błotnik idealnie chroni rower przed obrzucaniem go błotem. Jak to działa w praktyce? Ano doskonale! Już podczas pierwszych jazd testowych miałem okazję sprawdzić, że błotnik skutecznie powstrzymuje wszelkie nieczystości przed atakiem na moją pachnącą jeszcze nowością ramę.

Mucky Nutz Face Fender, czyli test błotnika przedniego

Jak wygląda kwestia mocowania? Banał! W komplecie dostajemy specjalny pasek z rzepem, który docinamy sobie do odpowiedniej długości. Chwila zabawy z mocowaniem do bustera i goleni… i gotowe. Montaż oraz demontaż jest bardzo prosty, a jedynym minusem całego rozwiązania jest fakt, że trochę zmniejsza się przestrzeń między amortyzatorem, a kołem. W sumie jest to idealne rozwiązanie dla tych, którzy uwielbiają jeździć po górach i nie przejmować się tym, że po przejeździe po błocie czy kałuży, cała zawartość pryśnie im w twarz.

Mucky Nutz Face Fender, czyli test błotnika przedniego

Tomasz Profic, 43RIDE:

Już podczas pierwszy jazd testowych miałem okazję sprawdzić czy luźny piasek nie pokona błotnika. Okazało się, że nawet tak mały rozmiar błotnika jest wystarczajacy by zatrzymać latający w każdym kierunku piasek. Błoto? żaden problem! Śnieg? to pikuś. Sprawdzone w każdych warunkach i z czystym sumieniem polecam. Nie wiem czy akurat w tym temacie da się wynaleźć koło na nowo, ale z pewnością produkt Mucky Nutz spełnia swoje zadanie.

Błotnik do testów użyczyła firma bikeline.pl. Gdybyście byli zainteresowani zakupem takiego błotnika lub innej jego wersji, to zapraszamy do naszego sklepu shop.43ride.com, gdzie znajdziecie pełną ofertę produktów firmy Mucky Nutz.

Zdjęcia: Rafał Czarnecki – facebook.com/Photo-91

Skomentuj

Komentarze