Ochraniacze na kolana O’Neal Sinner Kevlar Knee Guard 2017

Marki O’Neal nie trzeba nikomu przedstawiać, na łamach naszego magazynu często mamy okazję zaprezentować Wam kolejne produkty przeznaczone do grawitacji, przekazując swoje subiektywne opinie. Nie inaczej jest tym razem. Justyna przez cały sezon będzie dla Was sprawdzała wygodę, wytrzymałość oraz kwestie bardziej przyziemne, jak zachowanie w praniu czy żywotność rzepów.

Ochraniacze na kolana O’Neal Sinner Kevlar Knee Guard 2017
Ochraniacze na kolana O’Neal Sinner Kevlar Knee Guard 2017 Ochraniacze na kolana O’Neal Sinner Kevlar Knee Guard 2017

Tym razem w łapki Justyny trafiły ochraniacze na kolana Sinner Kevlar, przeznaczone do wszystkich sportów ekstremalnych. Jak wiecie, testowane będą pod kątem zjazdu, ale z opisu producenta wynika, że użytkownik będzie odczuwał komfort nawet przy długich wycieczkach. Podczas pierwszego kontaktu z nakolannikami widać wysoką jakość wykonania. Do uszycia ochraniaczy wykorzystano oddychający i wchłaniający pot perforowany neopren. Wyginając ochraniacz we wszystkie strony można łatwo zauważyć brak plastikowych wkładek w części chroniącej kolano. Cały sekret tkwi w użytej w tym obszarze wkładce, która podczas uderzenia utwardza się. Czy rozwiązanie sprawdzi się w praktyce – czas pokaże. Po nałożeniu na kolano ochraniacz idealnie przylega, a całość wygląda po prostu zgrabnie. Ochraniacze O’Neala to zdecydowanie nie są wielkie buły, których nie zmieścimy pod spodnie zjazdowe, a co dopiero pod dżinsy, jak preferują jeszcze nieliczne wyjątki jeżdżące na „kanadyjskiego prosa” (gwoli wyjaśnienia dla młodszego pokolenia rowerzystów: zwykłe dżinsy, koniecznie koszulka bez rękawów i brak ochraniaczy w górnej części ciała). Ciekawym rozwiązaniem są paski ściągające, dość szerokie i zakończone rzepami – wpuszczone w szlufki, dzięki czemu nie powinny się rozpinać podczas upadków.

Ochraniacze na kolana O’Neal Sinner Kevlar Knee Guard 2017

Nakolanniki posiadają atest EN 1621, dostępne są w czterech rozmiarach (od S do XL) i czterech wersjach kolorystycznych: czarne, czerwone, niebieskie i żółte neon.

Ochraniacze na kolana O’Neal Sinner Kevlar Knee Guard 2017

Justyna John, 43RIDE:

Wybór ochraniaczy na kolano nie jest prostą sprawą, bo rynek roi się od różnych produktów w podobnych cenach. Do tej pory używałam kosmicznie drogich ochraniaczy IONa, które swoja rolę spełniały w 100%, ale ich czas dobiegł końca. Ciekawa jestem, czy z O’Neal Sinner Kevlar polubię się tak, jak z IONami. Póki co mamy za sobą kilka godzin jazdy na torze airline warszawskiej kazurki i wypad w góry, do Koutów. Podoba mi się jakość wykonania nakolanników, bardzo miły w dotyku materiał i komfort użytkowania. Do pierwszego prania ochraniacze zostawiały mi na kolanach ni to drobne czarne nitki, ni to meszek, ale problem zniknął po praniu. Przede mną dłuższy wypad w porządne góry, więc będę miała okazję sprawdzić, czy w przypadku ochraniaczy O’Neala cena jest adekwatna do jakości i czy faktycznie brak twardych wkładek ochroni kolano.

Ochraniacze na kolana O’Neal Sinner Kevlar Knee Guard 2017


Dystrybycja: enduro-cross.pl
Sklep: 379zł
Zdjęcia: Jakub Wosik wosiq.blogspot.com

Skomentuj

Komentarze