Test: Fox 36 Float FIT4 2017

Wraz z początkiem sezonu 2016 do naszej redakcji dotarła paczka od polskiego dystrybutora Fox Racing Shox. W środku znajdował się amortyzator przedni z najnowszej kolekcji 2017, a był to model 36 Float Factory z najnowszym tłumikiem FIT4.

Test: Fox 36 Float FIT4 2017 Test: Fox 36 Float FIT4 2017
Fox 36 Float FIT4 2017 podczas noworocznej zimowej fotosesji

W chwili obecnej rodzina amortyzatorów Fox 36 składa się z dwóch modeli Float oraz Talas (obydwa oparte na sprężynie powietrznej; Talas posiada regulację skoku), ale mnogość konfiguracji sprawia, że jest w czym wybierać. Lista dostępnych opcji znajduje się poniżej:

  • Koło 26″: skok 160 lub 180mm, model Float z tłumikiem FIT HSC/LSC oraz ośką Thru Axle 15mm; rura sterowa tapered lub 1.1/8″
  • Koło 27.5″: skok 140, 150, 160 lub 170mm; model Float lub Talas (skok regulowany 160-130mm); tłumik FIT HSC/LSC lub FIT4; oś TA15mm/20mm, QR15 lub QR15-boost; rura sterowa tapered
  • Koło 29″: skok 150 lub 160mm; model Float lub Talas (skok regulowany 160-130mm); tłumik FIT HSC/LSC lub FIT4; oś TA15/20mm lub QR15-boost; rura sterowa tapered
  • Float 831: model Float o skoku 100mm z osią TA15/20mm oraz tłumikiem FIT HSC/LSC 831 Tune; rura sterowa tapered lub 1.1/8″
  • Speed Pedelec 27.5″: amortyzator dedykowany do e-rowerów; model Float o skoku 160mm z tłumikiem FIT4 oraz osią QR15-boost; rura sterowa tapered

Test: Fox 36 Float FIT4 2017
Letnie loty w Koutach nad Desnou / fot. Ola Zagórska-Chabros

Test: Fox 36 Float FIT4 2017
Również redaktor naczelny Zbig miał okazję poujeżdżać lisa

Nasz testowy egzemplarz to model Float FIT4 przystosowany do koła 27.5″ i posiadający ośkę QR15. Osobiście bardzo zależało mi na posiadaniu szybkozamykacza, by bez użycia narzędzi móc zdemontować koło, nawet pomimo konieczności zmiany standardu ośki piasty (na szczęście z pomocą przyszły mi konusy redukcyjne). Długo wahałem się też nad wyborem tłumika, czy wybrać najnowszy produkt FIT4 z 3-pozycyjną regulacją, czy może starszy tłumik FIT, ale za to z pełną regulacją szybkiej i wolnej kompresji. Ostatecznie wybrałem FIT4, bo po prostu ze starszym tłumikiem miałem już sporo do czynienia i chciałem zobaczyć czy coś się zmieniło.


Tak działa najnowszy tłumik FIT4

A zmieniło się sporo! Najnowszy tłumik FIT4 to już czwarta generacja zamkniętego kartridża, który został ulepszony i zmodyfikowany. W efekcie otrzymujemy system, który jest dużo bardziej czuły i zapewnia lepszą charakterystykę pracy niż starszy model. Bezpośrednio po przesiadce poczułem, że znów z przodu mam widelec wybierający wszystkie nierówności (mój poprzedni wysłużony lis z 2011 roku potrafił się „zawiesić” na małych nierównościach) i bardzo dobrze wygładzał trasę. Raz ustawione ciśnienie w komorze powietrznej idealnie się sprawdzało podczas różnych rodzajów jazdy (głównie góry vs miasto), podczas gdy w starszym modelu pożądaną charakterystykę uzyskiwałem poprzez spore zmiany ciśnienia.


Będąc w czeskich Koutach, przymocowałem kamerę tak, aby pokazać jak Fox radzi sobie na trasie freeride..

..oraz na trasie zjazdowej (tu niestety w 3/4 skończyła się bateria)

Zaskoczyła mnie natomiast 3-pozycyjna regulacja kompresji. Spodziewałem się, że „sztywne” ustawienia trybów jazdy nie do końca będą mi pasować, ale jednak inżynierowie Foxa chyba czytali mi w myślach.

  • Open – pełne otwarcie kompresji, które oznacza, że widelec jest przygotowany do pracy w najcięższych warunkach. Miękki, dobrze pochłaniający nierówności oraz pracujący na pełnych obrotach. Tryb na zjazdy i inne górskie szaleństwa lub po prostu dla tych, którzy lubią bujane kanapy. Jeżeli to dla nas za mało, to mamy jeszcze do dyspozycji 22 kliknięcia regulacji wolnej kompresji, dzięki czemu jeszcze lepiej możemy dopasować charakterystykę pracy.

  • Medium – środkowa pozycja, która mocno usztywnia widelec, ale zarazem sprawia, że wciąż pracuje on z pełną mocą. Kompletnie zmienia się charakterystyka wybierania małych nierówności, które nagle zaczynamy odczuwać i przypominać sobie, że istnieją. Tryb pracy idealny do miejscówek w mieście czy na skoczne flow-traile, gdzie nie potrzebujemy maksymalnej czułości oraz pełnego ugięcia przy każdym kontakcie z przeszkodą.

  • Firm – najtwardsze ustawienie, które praktycznie blokuje pracę widelca, jednak nie jest to typowa blokada skoku. Wciąż jesteśmy w stanie ugiąć widelec, ale potrzeba do tego naprawdę ogromnej siły. W praktyce to ustawienie przydatne jest tylko na podjazdach.

Test: Fox 36 Float FIT4 2017
Pod lewym górnym korkiem kryje się regulacja ciśnienia komory powietrznej, a z prawej strony mamy 3-pozycyjną dźwignię do ustawienia szybkiej kompresji oraz pokrętło do regulacji wolnej kompresji (tylko w trybie open) Test: Fox 36 Float FIT4 2017
Na dole znajdziemy regulację tłumienia odbicia, które zabezpieczone jest specjalną osłoną, oraz regulację naprężenia osi QR15

Tomasz Profic, 43RIDE:

Amortyzatory Foxa znam doskonale i pewnie nie do końca będę tu obiektywny, ale po prostu dzięki swej pracy oraz jakości, nie jestem obecnie w stanie wybrać innej marki. Dlaczego? Otóż w przypadku modelu Fox 36 Float FIT4 datowanego jako model z kolekcji 2017, mamy do czynienia z produktem kompletnym. Najważniejszym argumentem przemawiającym za lisem jest jego praca oraz łatwość dopasowania do konkretnych potrzeb. Z początku obawiałem się 3-pozycyjnej dźwigni kompresji, ale okazało się, że tak naprawdę trzy tryby w zupełności wystarczają, a w praktyce i tak używałem tylko dwóch (praktycznie nie korzystałem z pozycji Firm, która w działa jak blokada skoku). O regulacji tłumienia odbicia nie trzeba wspominać, bo jest to standard nawet w widelcach tzw. „entry level”, ale warto nadmienić, że jej zakres jest bardzo szeroki – od totalnego muła, do sprężynki prawie bez tłumienia.

Jeśli chodzi o najważniejszy parametr, czyli pracę, to jest to zawsze wartość mocno subiektywna. Osobiście preferuję widelce o progresywnej charakterystyce pracy (im bliżej końca skoku tym twardziej), a Float wpisuje się w tą linię idealnie. Cierpi na tym troszkę pełne wykorzystanie skoku widelca, ale za to możecie być pewni, że nie będziecie go dobijać przy byle uskoku. Troszeczkę brakuje mi regulacji szybkiej kompresji, którą na zjazdach chciałbym mieć jeszcze szybszą. Jednak po dłuższej zabawie w górach przestało mi to przeszkadzać, bo widelec i tak bardzo dobrze sobie radzi z wybieraniem mniejszych i większych przeszkód. Przestawienie widelca na miejskie jeżdżenie do tej pory wiązało się u mnie z koniecznością podniesienia ciśnienia w komorze powietrznej, ale w tym modelu wystarczy przestawić pokrętło kompresji na medium i już mamy wystarczająco twardy amortyzator, spore ułatwienie jak dla mnie, choć i tak w górach lubię trochę bardziej dopasować miękkość do tras.

Co jeszcze? Amortyzator waży równe 2kg, co jak na wideł o skoku 160mm jest wynikiem znakomitym. Grube 36mm golenie górne z pewnością wytrzymają wiele, a najlepiej o tym świadczy fakt, że model Fox 36 używany jest przez bardzo szeroką grupę rowerzystów, od all mountain, przez enduro, aż po freeride i zjazd. Minusem jest z pewnością wysoka cena, która niesie za sobą również wysokie koszty serwisu. Pocieszające jest jednak to, że amortyzator utrzymany w dobrej kondycji, zawsze odwdzięczy się wspaniałą pracą.

Test: Fox 36 Float FIT4 2017
Jak widać nawet przy -16 stopniach Fox daje radę

Test: Fox 36 Float FIT4 2017
Zbig miał z kolei trochę lepsze warunki do testów..


Oficjalna strona: ridefox.com
Dystrybucja: gregorio.pl, cena testowego modelu 5539pln

Skomentuj

Komentarze