Ścieżki Enduro Trails Bielsko-Biała – trzy opinie

Dzięki zaangażowaniu bielskiej społeczności rowerowej powstały szlaki rowerowe, które wybudowano według najnowszych trendów. W końcu mamy swoje super ścieżki! Zapraszamy do zapoznania się z trzema opiniami na ich temat i mamy nadzieję, że przybliżą Tym, którzy jeszcze tam nie byli, klimat i poziom miejscówki. Poniżej trzy opinie naszych znajomych (bez cenzury).

enduro_kross
Ania Makuszewska:

Bielskie single nazywane „polskimi Rychlebami” to miejsce, na które wielu fanów szeroko pojętego MTB czekało od dawna. Inwestycja powstała w ramach budżetu obywatelskiego miasta Bielsko-Biała i przywróciła nadzieję, że my, miłośnicy rowerów też się dla kogoś liczymy.

I tak tydzień po otwarciu w chłodną październikową niedzielę udaliśmy się na rekonesans nowości. Mimo nie zachęcających temperatur oscylujących w okolicach 6-9 stopni parking pod Kozią Górą pełen był samochodów, z których ochoczo wyciągane były rowery. Mimo znacznej większości mężczyzn wśród jeżdżących sporo było także kobiet. Nareszcie!

Na całość projektu składają się 4 trasy o różnym charakterze i kilku poziomach trudności. Zbudowane m.in. przez Wiktora Zemanka (Super Trails Brothers), Arka Perina (Arek Bike Camp) czy ekipy Murapol Enduro Trails. Te nazwiska znane w świecie rowerowym dawały gwarancję, że do Bielska warto się będzie wybrać.

Ale na początek to, co dla jednych jest smutną koniecznością, a dla innych radością nie mniejszą (a czasem nawet większą) niż zjazd – czyli podjazd pod górę. Podjazd liczy około 3,5 kilometra (co dla nielubiących uphillu jest pewnym plusem w porównaniu z 6 km podjazdem na Rychlebskich Ścieżkach). Nie jest on co prawda tak malowniczy jak w Czechach, ale wygodna szutrowa droga zapewnia szybkie dotarcie do celu. Po drodze można nawet odpocząć na ławeczkach i zastanowić się, od której trasy zacząć zabawę.

Na początek wybieramy Twistera, czyli trasę cieszącą się największym zainteresowaniem. Trasa o długości 4,4 kilometra jest utwardzona i stworzona do pompowania i pokonywania band. Niesłusznie porównywana do Superflow, bo ma zupełnie inny charakter. Moim zdaniem idealna pod sztywny rower (choć z pewnością wszystko zależy od umiejętności). Twister jest pozornie trasą łatwą, właściwie do przejechania przez każdego, nie ma na nim korzeni, czy kamieni, ale bezlitośnie obnaża wszelkie braki w technice jazdy. Idealny do nauki!

Stary zielony, czyli trasa czerwona, to trasa oznaczona jako umiarkowanie trudna, coś w sam raz dla miłośników enduro. Poprowadzona starym zielonym szlakiem pieszym (stąd nazwa) jest bardzo urozmaicona. Ma ona typowo górski charakter, a sekcja z korzeniami zapada w pamięć każdemu kto się tam wybierze. Jest ona znacznie trudniejsza od Twistera, ma długość 2,2 km i urozmaicona została kamienną sekcją oraz drewnianymi kładkami czy bandami. Stary zielony jest moim zdaniem bardzo fajny, szkoda tylko, że taki krótki!

Ostatnią trasą, którą testowaliśmy było DH+. Jechałam na nią pełna obaw, bo skrót DH oraz oznaczenie kolorem czarnym wzbudzało strach. Okazuje się jednak, że trasa ta, o długości 1,9 km nie jest wcale tak przerażająca. Jest ona niewątpliwie bardziej stroma, spotkamy też na niej korzenie czy kamienie, ale omijając duże hopki (jak ja), powoduje u mnie mniejsze uderzenia adrenaliny niż sekcja korzenna na Starym Zielonym. Nie jest to typowa trasa DH jaką znamy z bike parków, jest bardziej górska, a miłośnikom hopek i dropów pozostawia pewien niedosyt, bo nie ma ich zbyt dużo, ale i tak można się na niej świetnie bawić. Z pewnością jej poziom trudności nie jest porównywalny do typowych czarnych tras DH.

Poza tymi trzema trasami zbudowano jeszcze Stefankę. Jest to krótka (0,9 km) trasa o lekkim nachyleniu i charakterystyce podobnej do Twistera. Przygotowana z myślą o rodzinnych wyjazdach, idealna dla dzieciaków, przystosowana do mniejszych kół.

Wszystkie trasy na Koziej Górze są jednokierunkowe i świetnie oznaczone. Przed wszystkimi przeszkodami widzimy ostrzegające znaki, podobnie jak przed skrzyżowaniami z trasami pieszymi, gdzie dodatkowo zbudowano szykany hamujące zbyt narwanych jeźdźców. Dodatkowe atrakcje to schronisko Stefanka pod szczytem Koziej Góry, gdzie można zjeść i wypić przed zjazdem, lub grill na dole, po zjeździe (lub przed podjazdem) z pysznymi burgerami. Na dokładkę mamy jeszcze pump track! Idealna miejscówka na rodzinne wyjazdy, czy wypady z przyjaciółmi.

Bielskie single to miejsce warte odwiedzenia. To wspaniałe, że w końcu w Polsce powstaje coraz więcej takich miejsc! Mam nadzieję, że trasy na Koziej Górze będą sukcesywnie rozbudowywane i niedługo naprawdę będziemy mieli polskie Rychleby!

 Filip Janiszewski:

Kompleks, o którym od pewnego czasu jest bardzo głośno. Co chwilę ktoś ze znajomych wrzuca foto na fejsa, więc można by rzec, że brak selfie z ET to wielkie faux pas. Trzeba było więc pojechać zrobić sobie to selfie, chociaż pedałowanie pod górkę w celu późniejszego z niej zjechania zdecydowanie nie jest w moim przypadku tym, co tygryski lubią najbardziej. W pierwszej kolejności musiałem ogarnąć jakiegoś lekkiego testowego fulla i w drogę.

enduro_43ride

Ze strony Enduro Trails pobierzemy bez problemu wskazówki dojazdu, tracki GPS każdej z tras (brak tracka ścieżek podjazdowych!!). Enduro Trails Bielsko Biała znajduje się też bardzo ładnie w nawigacji Google, więc z dojazdem nie ma problemu. Na miejscu średniej wielkości parking (ponoć podczas ładnej pogody ciężko tu o wolne miejsce parkingowe). Od samego parkingu towarzyszą nam bardzo estetyczne oznaczenia ścieżek, więc na szczyt trafiamy bez problemu. Podjazd ma około 5,5-6km długości i jakieś 250m przewyższenia. Zbyt wiele się na nim nie dzieje, ot zwykła wyszutrowana droga przez las, ale podjechanie go nie stanowi wielkiego problemu, nawet dla osoby takiej jak ja, traktującej pedałowanie pod górę jako zło konieczne.

W chwili obecnej do dyspozycji mamy trzy ścieżki zjazdowe. Czerwoną (dla niepoznaki nazwaną „Stary Zielony”) rozpoczynającą się nieco poniżej szczytu, oraz czarną – DH+ i niebieską – Twister rozpoczynające się ze szczytu. Ponadto Twister jest podzielony na dwie części (ABC Line oraz Beskidia Flow). Stary Zielony i DH+ to ścieżki naturalne, techniczne, typowo zjazdowe, wymagające już pewnego poziomu skilla. Jednak tym, co naprawdę przyciąga ludzi jest Twister, czyli trasa zrobiona w standardzie „Super Flow”. Poprowadzona tak, aby nachylenie nie było za duże i aby jak najbardziej efektywnie dało sie utrzymywać prędkość i fun z jazdy. Trasa jest w całości zagęszczona kruszywem dzięki czemu dobrze spływa z niej woda (jeździliśmy w deszczowy dzień), a erozja trasy jest ograniczona do minimum. Jazda po tej trasie to naprawdę dobra zabawa! Mimo, że jestem zwolennikiem zdecydowanie bardziej wymagających tras, to z przyjemnością będę odwiedzał ET Bielsko Biała, głównie dla Twistera, a dokładnie drugiego odcinka, czyli Beskidia Flow (na szczęście da się podjechać tylko ten odcinek). Jazda po tej trasie jest jak jazda po mega różnorodnym pump tracku, na którym grawitacja pomaga utrzymać prędkość. Fun, fun i jeszcze raz fun!!

Cały kompleks jest bardzo dobrze oznaczony, aby się zgubić trzeba się postarać. Każda trasa ma wyraźnie zaznaczony początek: bramka, tablica informująca o rodzaju trasy, stopniu trudności, mapa. Miejsca krzyżowania się tras z innymi szlakami są również prawidłowo zabezpieczone (śluzy wymagające zwolnienia niemal do zera). Włożono w to kupę serducha i wiele godzin ciężkiej pracy!! Polecam!!

Tomasz Chełmecki:

Przeglądając zdjęcia z budowy oraz z użytkowania w internecie pomyślałem sobie – warto pojechać. Wiec gdy nadarzyła się tylko okazja, wraz ze znajomymi wybraliśmy się do Bielska na upalanie enduro! Dodam iż na co dzień każdy z nas wybiera częściej zjazdówkę niż rower rekreacyjny. Pogoda nie sprzyjała, jednak postanowiliśmy zaatakować Kozią Górę w celu weryfikacji co nowego powstało w naszym pięknym kraju. Zaczęliśmy od podjazdu drogą szutrową, która równomiernie wznosi się ku górze. Pierwszą oznaczoną trasą jest szlak o nazwie Stary Zielony, a po przejechaniu jeszcze kilku metrów jesteśmy na starcie Twistera (ABC Line i Beskidia Flow) oraz DH+.

Naszą przygodę rozpoczęliśmy od Twistera. Trasa początkowo oznaczona jako ABC Line jest bardzo zróżnicowana. Wszystkie przeszkody jak i bandy wykonano w oparciu o jak najwyższe standardy budowy tras rowerowych. Mimo niesprzyjającej aury nigdzie nie natrafiliśmy na żadne kałuże. Jednakże odniosłem wrażenie iż niektóre z muld były trochę za wysokie. Po przejechaniu sporego kawałka trasy o mniej więcej stałym nachyleniu mamy do czynienia z płaskim kawałkiem, na którym można trochę odetchnąć by następnie dojechać do części zwanej Beskidia Flow. Przyznam szczerze iż ta część trasy sprawiała mi zdecydowanie większą ilość frajdy. Zwieńczeniem całej trasy jest część ścieżki znajdująca się w lesie modrzewiowym, gdzie mnóstwo igieł leżących na trasie oraz w obrębie linii sprawiała mega wrażenie wizualne.

Podsumowując, trasa została wykonana w oparciu o najwyższe standardy, a flow podczas jazdy na tych odcinkach jest niesamowity. Niestety jazda na tej trasie tak mnie wciągnęła iż zapomniałem o istnieniu jeszcze innych odcinków. Jednakże mam nadzieję, że kolejnym razem uda mi się skorzystać z pozostałych tras na Koziej Górze. Warto również zwrócić uwagę iż wszystko jest świetnie oznaczone.

enduro_43R
Kilka oficjalnych danych.

rzut
 

„Stefanka” – Ścieżka dla początkujących. Kolor zielony.

  • Parametry: średni spadek terenu 4,8%, długość 865m. Nawierzchnia równa, w pełni utwardzona wysypana kruszywem kamiennym.
  • Opis: Łagodnie opadająca kręta i pofalowana ścieżka. Daje frajdę z jazdy każdemu rowerzyście jeżdżącemu po górach, bez względu na stopień zaawansowania.
  • Trudności: ostre zakręty, bandy.

„Twister” – Ścieżka dla średniozaawansowanych. Kolor niebieski.

  • Parametry: średni spadek terenu 6,4%, długość 4400m. Nawierzchnia równa i utwardzona, wysypana kruszywem kamiennym.
  • Opis: Niezbyt stroma, ale bardzo ‘zakręcona’ linia z dużymi bandami i muldami. Poradzi sobie na niej w zasadzie każdy kolarz górski, trzeba jednak liczyć się z jej długością!
  • Trudności: ostre zakręty, bandy, muldy

„Stary Zielony” – Ścieżka dla zaawansowanych. Kolor czerwony.

  • Parametry: średni spadek terenu 10,7%, długość 2200m. Nawierzchnia naturalna.
  • Opis: Oprócz ciasnych zakrętów, band i muld ścieżka ta zawiera sporo naturalnych i sztucznych elementów np. korzenie, kamienie i wybicia (hopki). Jest bardzo szybka, wymaga sporego asortymentu umiejętności i dużej kontroli roweru.
  • Trudności: ostre zakręty, bandy, muldy, hopki, korzenie, kamienie.

 „DH+” – Ścieżka dla ekspertów. Kolor czarny.

  • Parametry: spadek terenu 14%, długość 1940m. Nawierzchnia w przeważającej części naturalna.
  • Opis: Stroma i bardzo szybka trasa ze sporą ilością nierówności i sztucznych elementów (hopki, uskoki). Wymaga świetnej kontroli roweru i wielu zjazdowych umiejętności na najwyższym poziomie.
  • Trudności: ostre zakręty, bandy, muldy, hopki, korzenie, kamienie, ścianki, uskoki.

Oficjalna strona ścieżek gdzie znajdziecie to wszystko o czym pisaliśmy : http://endurotrails.pl/sciezki-bielsko/

oznaczenia-znaki-endurotrails
 

Skomentuj

Komentarze