Na Instagramie przewinęła mi się rolka z okularami, które od razu przykuły moją uwagę – fioletowe oprawki modelu PICA OLOR wyglądały tak, że trudno było przejść obok nich obojętnie. Szybkie sprawdzenie i… niespodzianka! Za marką PICA stoi Karolina. A że lubimy dobre historie i jeszcze lepszy sprzęt, wzięliśmy na warsztat trzy modele jej okularów i przy okazji zapytaliśmy twórczynię, jak to jest startować z nową polską marką w świecie rowerów.

Okulary PICA OLOR
Model, który najbardziej skradł moje serce to PICA OLOR. Transparentne purpurowe oprawki to coś, czego nie miałam jeszcze w swojej już dość bogatej okularowej kolekcji.

Bezpieczeństwo i ochrona:
Szkła w okularach PICA OLOR mają Filtr UV400 – jest to pełna ochrona przed promieniami UVA i UVB. Soczewki są odporne na zarysowania, po wielu jazdach nie mają na sobie żadnych rys ani pęknięć.


Jakość widzenia:
Szkła w tym modelu są fotochromowe (kategoria 1-3). Oznacza to, że w słabym świetle są bardzo jasne – sprawdzone podczas jazdy nocą, zaś w pełnym słońcu mocno się przyciemniają. Soczewki nie zniekształcają obrazu, a duża ramka daje bardzo szerokie pole widzenia.


Dopasowanie i komfort:
Regulowane, miękkie gumowe noski i zauszniki z gumy (również z możliwością dogięcia) pozwalają na bardzo dobre dopasowanie okularów do twarzy oraz do kasku oraz stabilność. Okulary nie zsuwają się podczas wibracji. Mają też bardzo dobrą wentylację i nie zdarzyło mi się aby zaparowały. Bardzo dobrze współpracują z kaskami zarówno MTB jak i szosowymi.
Mnie urzekł ich design oraz niska waga – są bardzo wygodne i niewyczuwalne na nosie. Występują aż w 5 wersjach kolorystycznych!


Okulary PICA ORRU
Drugi model okularów jaki miałam okazję sprawdzić to flagowy model PICA ORRU. Bardzo lekkie okulary zarówno wizualnie jak i dosłownie, bo nie posiadają ramki.


Bezpieczeństwo i ochrona:
Szkła w okularach PICA ORRU również mają filtr UV400 – jest to pełna ochrona przed promieniami UVA i UVB. Te soczewki miały mniej szczęścia bo udało mi się je lekko zarysować od kasku.


Jakość widzenia:
Szkła w tym modelu są fotochromowe (kategoria 0-2). Są więc bardzo lekko przyciemniające się, a w słabym świetle totalnie przezroczyste – nie da się ukryć że bardzo przydatne na tegoroczne lato. PICA ORRU również zapewnia bardzo szerokie pole widzenia przez brak ramek. Zauszniki mają też otwory wentylacyjne.


Dopasowanie i komfort:
Podobnie jak poprzednie okulary PICA ORRU również mają regulowane noski, ale już nie zauszniki. Są bardziej delikatne i trzeba na nie uważać, ale są jeszcze lżejsze i niewyczuwalne na nosie. Występują w czterech opcjach kolorystycznych.
Okulary PICA STIX
Trzeci najbardziej tradycyjny model to PICA STIX. Moje okulary są w wersji z czarną ramką i posiadają trzy wymienne soczewki.

Bezpieczeństwo i ochrona:
Podobnie jak wszystkie modele PICA również PICA STIX ma filtr UV400 zapewniający maksymalne bezpieczeństwo przed promieniowaniem.
Jakość widzenia:
W zestawie znajdziemy trzy modele szkieł:
- soczewki czerwone lustro – kat.3 (bardzo ciemne na słoneczne dni)
- soczewki przezroczyste – kat. 0,
- soczewki czarne polaryzacyjne – kat. 2


Warto dodać że soczewki wymieniają się bardzo łatwo i nie trzeba tracić na nie nerwów, ani się z nimi szarpać co mi się zdarzało przy niektórych modelach.
Dopasowanie i komfort:
PICA STIX ma w zestawie adapter do soczewek korekcyjnych! Idealne rozwiązanie jeśli masz wadę wzroku, a nie chcesz lub nie możesz korzystać z soczewek kontaktowych. Podobnie jak poprzednie modele ma też regulowany nosek oraz bardzo lekkie ramki. Nie zdarzyło się też aby zaparowały.
Ten model jest dostępny w trzech opcjach kolorystycznych.


Wszystkie modele PICA przychodzą w pudełku zawierającym twardy pokrowiec na zamek, ściereczkę do okularów, miękki woreczek oraz instrukcję w języku polskim.



Okulary PICA to projekt Karoliny Halejak. Postanowiłam zadać jej kilka pytań związanych z tworzeniem marki dodatków rowerowych.
Wiem już, że pracujesz w Trezado. Możesz zdradzić, czym się tam zajmujesz i czy ta praca miała bezpośredni wpływ na powstanie marki PICA?
Karolina: W Trezado zajmuję się kontaktami z dostawcami produktów, które mamy w ofercie i rozwojem naszej nowej marki własnej. W sumie w branży rowerowej pracuję ponad 10 lat i łączy się to z moją pasją do kolarstwa, więc oczywiście cały czas gromadzę doświadczenia i pomysły. W Trezado poznałam świetnych ludzi, również wierzących w moje pomysły, więc zdobyłam się na odwagę, żeby dać im ujście. Robienie „swoich” rzeczy daje mi teraz bardzo dużą satysfakcję.
Skąd wzięła się nazwa marki PICA? Czy ma dla Ciebie osobiste znaczenie? Czy marka powstała z konkretnej potrzeby czy raczej z pasji do designu i rowerów?
Karolina: Pica pica to po łacinie sroka – ciekawski ptak, ruchliwy i lubiący ładne rzeczy. Idealnie pasuje do naszej filozofii: lubimy kolory, detale, lekkość i energię. Wszystkie nasze modele noszą łacińskie nazwy ptaków, co tworzy spójną, żywą kolekcję. Mogę też zdradzić, że sama mam na ręku tatuaż ze sroką – to taki mój symbol.
Marka powstała z połączenia pasji do kolarstwa i potrzeby stworzenia produktu, w którym sami chcielibyśmy jeździć. Wiedzieliśmy dokładnie, czego nam brakowało w innych okularach i postanowiliśmy to zrobić po swojemu.


Jak wygląda proces od pomysłu do gotowego modelu okularów? Czy projektujesz wszystko samodzielnie – od szkicu po wybór materiałów?
Karolina: Współpracujemy ze specjalistami z fabryk, które mają ogromne doświadczenie w tworzeniu okularów sportowych. Analizujemy potrzeby rynku, testujemy różne kształty i pomysły kolorystyczne. Wspólnie dopracowujemy detale i prototypy, aż uzyskamy efekt, który spełnia nasze wymagania pod względem jakości i funkcjonalności.
Produkcja odbywa się w Azji – to obecnie jedyne miejsce, gdzie dostępne są technologie pozwalające utrzymać jakość i rozsądną ceną. Chciałabym przenieść kiedyś część produkcji do Polski, choć na razie to trudne ze względu na koszty i znalezienie odpowiednich linii technologicznych.
Jakie materiały wykorzystujecie i dlaczego właśnie te? Jak wygląda współpraca z producentami?
Karolina: Stawiamy na lekkie i elastyczne materiały, takie jak TR90, poliwęglan i nylon. To gwarancja trwałości i komfortu. Wszystkie soczewki mają filtry UV400, a część modeli dodatkowo powłoki, które poprawiają kontrast i redukują odblaski.
Naszym bestsellerem są barwione soczewki fotochromowe, które dopasowują się do oświetlenia, co doceni każdy, kto jeździ długo i w zmiennych warunkach. Współpraca z fabrykami opiera się na partnerstwie. Nie są to anonimowi dostawcy, tylko ludzie, z którymi na co dzień pracujemy i tworzymy produkt.
Czy testujecie okulary w realnych warunkach – na trasach MTB, gravelowych, szosowych? Jak wygląda ten proces?
Karolina: Testowanie to dla nas podstawa. Współpracujemy z zawodnikami, którzy używają naszych okularów na co dzień i przekazują nam uwagi. Okulary przechodzą testy maszynowe w fabrykach, co jest bardzo istotne, żeby sprawdzić ich wytrzymałość, bezpieczeństwo użytkowania. Ale tylko w praktyce można sprawdzić, jak okulary zachowują się w różnych warunkach: na maratonie MTB w błocie, w słońcu na szosie czy w zmiennym świetle w lesie. Prywatnie, mam szczęście mieć w domu znakomitego testera :) mojego męża, który był zawodowym kolarzem i „co nieco” zawsze może mi podpowiedzieć.


Jesteś kobietą w technicznej, sportowej branży – czy spotkałaś się z jakimiś barierami lub stereotypami?
Karolina: Zdarza się, że ktoś zakłada, że jako kobieta mogę być mniej kompetentna, szczególnie w kwestiach technicznych. Na początku potrafiło to być frustrujące, ale z czasem nabrałam pewności siebie. Dziś staram się przekuć to w atut – kobieca wrażliwość na detale i funkcjonalność to duża wartość w tworzeniu produktów oraz w kontaktach z ludźmi.
Mamy też z moim wspólnikiem taki podział: ja zajmuję się designem, opakowaniami i ogólnym „feelingiem” marki, a on, jak to żartobliwie mówię, liczy pieniądze.
Czy widzisz różnicę w podejściu kobiet i mężczyzn do sprzętu sportowego – np. designu, funkcjonalności?
Karolina: Kobiety częściej zwracają uwagę nie tylko jak coś działa, ale też jak wygląda, jak się z tym czują. To są właśnie te detale. Mężczyźni skupiają się bardziej na parametrach i trwałości. My w PICA staramy się połączyć te dwa światy, żeby okulary były technicznie dopracowane, ale też przyjemne w użytkowaniu i po prostu ładne.
Gdybyś miała opisać swoją markę jednym zdaniem, które ma trafić do kolarskiej społeczności – co byś powiedziała?
Karolina: Dostarczamy produkty, w których sami uwielbiamy jeździć.
O marce PICA Glasses
PICA Glasses to więcej niż tylko okulary. To narzędzie Twojej przewagi. Projektujemy profesjonalne okulary sportowe, które łączą futurystyczny design z maksymalną funkcjonalnością. Dla kolarzy, biegaczy, triathlonistów i każdego, kto nie uznaje kompromisów w działaniu. Nasze modele powstają z pasji do sportu i technologii, a linie produktowe, odpowiadają różnym stylom i potrzebom sportowców. Każdy model to wynik precyzyjnego projektowania, testów w terenie i dbałości o najmniejszy detal.