Gdy pogoda na szlaku zaczyna się psuć, a błoto spod kół leci prosto na klatę, wielu riderów sięga po kurtkę. Problem w tym, że często jest za ciepła, zbyt ciężka i zabija wentylację na podjazdach. W takich warunkach dużo lepszym rozwiązaniem okazuje się kamizelka – szczególnie taka jak Endura MT500 Spray Vest. To sprzęt, który powstał dokładnie z myślą o jeździe MTB w terenie, a nie o spacerze po mieście.

Ochrona tam, gdzie naprawdę jest potrzebna

Największą różnicą w porównaniu do klasycznych kamizelek gdzie głównie są one wiatroszczelne jest sposób, w jaki rozwiązano ochronę przed wodą i błotem. Endura zastosowała strategicznie rozmieszczone, w pełni wodoodporne panele, które chronią przed wodą lecącą spod kół – czyli dokładnie tam, gdzie najczęściej kończy się jazda w mokrych warunkach.

Do tego dochodzi trwałe wykończenie hydrofobowe bez PFC, dzięki któremu materiał nie nasiąka wodą, a krople po prostu spływają po powierzchni.

Efekt? Klatka piersiowa pozostaje sucha, a ty nie czujesz się jak po przejechaniu przez myjnię bezdotykową.

Oddychalność, której potrzebujesz na podjazdach

Każdy, kto jeździ MTB, wie jedno – problemem na trasie rzadko jest zimno. Zwykle chodzi o przegrzewanie na podjazdach i wychłodzenie na zjazdach ( czasem nawet na ebike).

Dlatego ta kamizelka została zaprojektowana tak, żeby oddychała. Pomagają w tym:

  • laserowo wycinane perforacje, które poprawiają przepływ powietrza na plecach
  • przednie kieszenie działające jak panele wentylacyjne

W praktyce oznacza to, że podczas mocnej jazdy powietrze krąży, a wilgoć ma gdzie uciekać. Ostatecznie możesz rozpiąć, zdjąć kamizelkę i założyć ją tylko do zjazdu. To też jest opcja.

Lekka, elastyczna i gotowa na teren

Materiał jest lekki i rozciągliwy w czterech kierunkach, więc kamizelka pracuje razem z ciałem, zamiast je ograniczać. To ważne zwłaszcza wtedy, gdy na trasie pojawia się więcej technicznych sekcji i trzeba się naprawdę ruszać na rowerze.

Endura zadbała też o trwałość. Panele na ramionach mają silikonowe wykończenie, które poprawia przyczepność i zwiększa odporność na ścieranie – szczególnie jeśli jeździsz z plecakiem.

Warstwa, którą zawsze warto mieć w plecaku

Dużą zaletą MT500 Spray jest to, że łatwo ją spakować. Nie zajmuje dużo miejsca, więc bez problemu wyląduje w plecaku albo w tzw nerce.

Najlepiej działa jako dodatkowa warstwa na ocieplaną koszulkę z długim rękawem – szczególnie w mokrych, jesiennych warunkach. Daje trochę ciepła na zjazdach, chroni przed błotem i jednocześnie nie zamienia jazdy w saunę.

To oczywiście tylko jeden z możliwych sposobów używania kamizelki Endura MT500 Spray Vest. W cieplejsze dni możesz założyć ją na klasyczną koszulkę MTB z krótkim rękawem, kiedy rano jest chłodno albo gdy w górach pogoda potrafi zmienić się w ciągu kilku minut. Sprawdzi się też jako lekka warstwa awaryjna w plecaku – wyciągana wtedy, gdy zaczyna wiać, robi się mokro albo przed dłuższym zjazdem.

Możliwości konfiguracji jest sporo, bo to właśnie w takich uniwersalnych elementach garderoby tkwi największa siła dobrze zaprojektowanej odzieży MTB. Spokojnie sprawdzi się także poza rowerem, więc nie ograniczaj się wyłącznie do jazdy.

Jeśli szukasz lekkiej warstwy na mokre i chłodne dni na szlaku – albo po prostu na te momenty, kiedy temperatura nie rozpieszcza – Endura MT500 Spray Vest jest dokładnie tym, czym powinna być dobra kamizelka MTB: ochroną tam, gdzie naprawdę jest potrzebna, dobrą wentylacją podczas wysiłku i minimalną wagą w plecaku.

To sprzęt, który zakładasz rano, gdy pogoda jest niepewna, a po kilku kilometrach… po prostu zapominasz, że masz go na sobie. Nie krępuje ruchów, nie przegrzewa i robi dokładnie to, co powinien – chroni przed chłodem, wilgocią i błotem spod kół.

Krótko mówiąc: obowiązkowa pozycja w plecaku każdego ridera.

Zbigniew Nowicki, 43RIDE

Od pewnego czasu jestem wielkim fanem kamizelek. Kilka lat wcześniej zadziwił mnie jeden z przewodników w Słowenii, który polecał używanie wodoodpornej kamizelki nawet podczas ostrego deszczu. Jego wytłumaczenie było proste, najważniejsze aby dobrze ogrzany i ochroniony był tułów. Podczas jazdy w terenie ręce na tyle pracują że i tak nie przemarzną. Jednocześnie nie mamy na nie dorzucone dodatkowej wagi i zachowujemy pełną swobodę ruchu. Dodatkowy niepodważalny atut kamizelki pojawia się przy stosowaniu ochraniaczy na łokcie. Jest to mój podstawowy ubiór np. na poranny rozruch w bike parku, gdy jeszcze zawiewa chłodem, a ciało nie jest rozgrzane. Gdy robi się cieplej wystarczy rozpiąć suwak.

Endura MT500 Spray Vest to obowiązkowa dodatkowa warstwa w plecaku nawet podczas ciepłych dni. Zajmuje mało miejsca, a sprawnie otula to co najszybciej się wychładza. Nawet jeśli złapie Cię ulewa, albo władujesz się w rząd kałuż to materiał nie nasiąka, tylko wszystko po nim sprawnie spływa.

Marek Chabros, 43RIDE

O marce Endura

Marka Endura, założona w 1993 roku, jest synonimem pomysłowego, trwałego podejścia do odzieży technicznej, która pozwala cieszyć się każdym stylem jazdy. Od MTB, przez jazdę miejską, szosową, aż po triathlon – to #AllTribesOneClan, z filozofią Renegade Progress, która jest sprzeczna z konwencjami i obejmuje radykalność w tworzeniu produktów zmieniających zasady gry.

Od pierwszych prototypów wykonanych na stole kuchennym w Edynburgu, Endura przekształciła się w podziwianą globalną markę z asortymentem przełomowych i nagradzanych produktów. Endura wspiera także imponującą listę światowej klasy sportowców, w tym pioniera przełomu, Graeme’a Obree, sensację trialową Danny’ego MacAskilla i rodzeństwo zjazdowe Athertonów.

Oficjalna strona:
endurasport.com
Media:
facebook, instagram, twitter, youtube