Nowe miejsce, nowe trasy, nowe konkurencje, ale ten sam niepowtarzalny klimat. Tak można podsumować pierwszą edycję Garmin Joy Ride Małopolska Festiwalu, który w dniach 21–23 sierpnia odbył się w Białce Tatrzańskiej. Po kilku latach poszukiwań lokalizacji z potencjałem na drugą imprezę spod szyldu Joy Ride można powiedzieć to głośno – Kotelnica Gravity Park okazał się godnym następcą Harendy!

Zapowiadało się spokojnie

Trzeba przyznać, że „hype” na imprezę w Białce budował się bardzo powoli. Sezon był wyjątkowo intensywny, dużo się działo, a drugi festiwal Joy Ride wypadał w okresie, w którym spora część rowerzystów podróżuje po Europie lub odpoczywa na wakacjach. Dodatkowo wydarzenie miało odbyć się w zupełnie nowej lokalizacji, co generowało kolejny znak zapytania.

Zdjęcie: Adam Paruch

Ostatecznie rowerowa społeczność nie zawiodła. Wręcz przeciwnie. Frekwencja, która wystrzeliła w ostatnim tygodniu przed wydarzeniem, potwierdziła, że pomysł organizacji drugiego festiwalu był strzałem w dziesiątkę. Po trasach w Białce jeździło ponad 500 riderów i riderek z całej Polski, a podczas trzech dni udało się zorganizować zupełnie nowy festiwal i kilka przełomowych akcji, których nigdy wcześniej nie było w programie Joy Ride. O czym mowa?

Piątek – Joy Ride Megavalanche i Nocny Dual Slalom na torze z prawdziwego zdarzenia!

Festiwal rozpoczął się od zupełnie nowej konkurencji – Megavalanche. Cała zabawa polegała na wspólnym starcie zawodników, którzy następnie ścigali się na prostej, ale bardzo krętej trasie. Inicjatywa okazała się strzałem w dziesiątkę, a poza konkretnym ściganiem nie zabrakło niegroźnych upadków i pełnej zajawki na twarzach zawodników.

Zdjęcie: Adam Paruch

W piątek odbyły się również treningi Downhillu i Enduro oraz ściganie w Zjeździe Bez Łańcucha. Od początku było jednak wiadomo, że najbardziej widowiskowa konkurencja tego dnia zostanie odpalona dopiero po zmroku.

Dual Slalom na torze zbudowanym przez Wojtka Czermaka okazał się jednym z głównych highlightów całego festiwalu. „Przyjechałem na festiwal przede wszystkim po to, by pościgać się na torze do Dual Slalomu!” – komentowali uczestnicy zawodów ze Sławkiem Łukasikiem na czele. Rywalizacja po zmroku dostarczyła wyjątkowych emocji zarówno riderom, jak i zgromadzonym przy trasie kibicom.

Sobota – kozackie ściganie na nowej trasie zjazdowej i epicki Whip Contest

Sobota upłynęła pod znakiem zwiedzania targów, korzystania z testów, konkursów i dodatkowych atrakcji oraz przede wszystkim luźnej jazdy na rowerze. Specjaliści od szybkiej jazdy w dół mogli wykazać się swoimi umiejętnościami na jednej z najbardziej kozackich tras zjazdowych w Polsce. Kotelnica Gravity Park sprostał oczekiwaniom nawet najbardziej wymagających riderów, a w kolejkach do wyciągu można było usłyszeć tylko: „Jak dołożą dodatkowe haki, to będzie lepiej niż za granicą”. I tego warto się trzymać!

No i ten epicki Whip Contest. Powiało, popadało, wyszło słońce, a ostatecznie udało się rozegrać jeden z najbardziej spektakularnych konkursów Whipa w historii imprez Joy Ride. Było bokiem, było grubo, a najlepszy ponownie okazał się niepokonany w tym roku Franek Gryzło. Wśród kobiet dominowała Natalia Niedźwiedź – zawodniczka znana ze startów w międzynarodowych zawodach zaliczanych do cyklu FMB World Tour.

Zdjęcie: Adam Paruch

Niedziela – Brap Contest, Longest Jump, epickie Enduro i szalony Best Trick

W niedzielę miało być spokojnie i na luzie, a ostatecznie okazał się to prawdopodobnie najmocniejszy dzień całego festiwalu. Ściganci rozjechali się po pięciu odcinkach specjalnych i walczyli o nagrody w zawodach Garmin Enduro, a cała freestyle’owa ekipa skupiła się na trzech szalonych konkurencjach: Brap Conteście, Best Tricku i Longest Jumpie.

W efekcie powstał trzygodzinny maraton pełen mocnych wrażeń zarówno dla zawodników, jak i kibiców. Kolejne przejazdy, coraz większe loty i próby przesuwania granic sprawiły, że freestyle’owa część niedzielnego programu stała się jednym z najbardziej widowiskowych momentów całego weekendu.

Na zakończenie przyszedł czas na Pumptrack dla małych i dużych oraz koronację zwycięzców. Poza zawodnikami, którzy zgarnęli nagrody za rywalizację w Białce Tatrzańskiej, wręczono również specjalne statuetki dla króla i królowej sezonu 2026. Tytuły powędrowały do Wojtka Ranosza i Kasi Burek.

Zdjęcie: Adam Paruch

Podsumowując – trzy dni, 10 konkurencji, ponad 500 rowerzystów z całej Polski i zupełnie nowa lokalizacja, która zdała swój pierwszy festiwalowy egzamin. Tak zapisze się w historii pierwsza edycja Garmin Joy Ride Małopolska Festiwalu w Białce Tatrzańskiej.

Zdjęcie: Adam Paruch

Kolejne spotkanie już w sezonie 2027. Gdzie? O tym będzie można przekonać się niebawem.

Partnerzy wydarzenia

Partnerzy tytularni: Małopolska, Garmin
Partner główny: Pekao
Partnerzy: Fox, Santa Cruz, Schwalbe, Ford, Oakley, GoPro
Skrzydeł zawodnikom dodaje: Red Bull

O Joy Ride Festiwal

Joy Ride Festiwal to największa w Polsce impreza rowerowa łącząca najróżniejsze odmiany dwukołowej ekstremy. W trakcie trwającego trzy dni rowerowego święta, organizowane są olbrzymie targi sprzętu, a ponad tysiąc zawodników z Polski i sąsiednich krajów, rywalizuje w 10 różnych konkurencjach.

Oficjalna strona: joyride.pl
Media: facebook, twitter, instagram, youtube