Nie każdy wypad kończy się pod domem i szybkim prysznicem. Czasem z lasu jedziesz prosto na miasto, czasem kręcisz tylko po mieście, a czasem potrzebujesz po prostu jednych spodni, które ogarną wszystko – bez przebierania się i bez spinania się, czy „wypada”.
Trailster od Endury to dokładnie taki temat. Jest wersja długa i krótka, wyglądają tak, że spokojnie funkcjonują również poza rowerem.


Trailster – wersja długa
To są spodnie, które zakładasz rano i zdejmujesz wieczorem – niezależnie od tego, czy była długa jazda, czy nie.


Specyfikacja
- Miękki w dotyku, tkany na płasko materiał – trwały i wygodny
- Wodoodporny panel z tyłu – blokuje to, co leci spod koła
- Elastyczny pas ze sznurkiem i silikonowym gripperem
- Kieszeń na telefon z zamkiem
- Dopasowany krój + elastyczne mankiety


W praktyce
Materiał dobrze pracuje w ruchu – nie klei się, nie ciągnie i ogarnia zmienną temperaturę. Jak przyciśniesz, nie robi się od razu sauna, ale trzeba pamiętać, że nie ma tu paneli wentylacyjnych, więc to raczej opcja na chłodniejsze dni. Najlepiej spodnie sprawdzą się tam, gdzie więcej zjeżdżasz niż podjeżdżasz – bikepark, miejscówki z przewagą flow i grawitacji. Tylny panel to w sumie detal, ale taki, który robi różnicę. Jak jest mokro, błotniście albo po prostu średnio przyjemnie – docenisz.




Trailster – wersja krótka
Krótka wersja to ten sam klimat, tylko pod lato. Bez kombinowania, bez przekombinowanych dodatków.


Specyfikacja
- Miękki, wytrzymały materiał tkany na płasko
- Elastyczny pas ze sznurkiem i silikonowym gripperem
- Kieszeń na telefon z zamkiem
- Dopasowany krój


W praktyce
Lekko i swobodnie. Materiał jest elastyczny, nie ogranicza ruchu i dobrze działa zarówno przy spokojnym kręceniu, jak i kiedy tempo rośnie. Nie ma tu wodoodpornego panelu – i słusznie. To spodnie na ciepłe dni, gdzie liczy się komfort a nie walka z błotem.
Pas bez kombinacji
Zero guzików, zero dziwnych patentów. Jest elastyczny pas ze sznurkiem – jak w dresach czy dobrych spodenkach sportowych. I to wystarcza. Szybko dopasowujesz, nic nie uciska, nic nie uwiera. Działa tak samo dobrze na początku sezonu, jak i wtedy, kiedy forma (albo obwód w pasie) trochę się zmienia. Przed jedzeniem, po jedzeniu – bez znaczenia.
Na rower i po prostu na dzień
Trailster to jeden z tych modeli, w których:
- robisz rundę w lesie
- wpadasz do miasta
- i nie myślisz o tym, żeby się przebrać
Nie krzyczą „jestem z trasy”, tylko wyglądają normalnie. I to jest ich duża zaleta.
Podsumowanie
Trailster – długie czy krótkie, ogarnia wszystko
Trailster – nieważne, czy wybierasz wersję długą, czy krótką – to dopracowany temat dla riderów, którzy jeżdżą, ale nie chcą wyglądać jakby cały czas byli na ustawce rowerowej.
- Długie – więcej ochrony i zakresu użycia. Spokojnie ogarniesz chłodniejsze dni albo typową jazdę w dół w bikeparkach. Dopasowany krój zmieści ochraniacze, a przy tym nie jest workowaty. Zastosowanie? Ogranicza Cię tylko wyobraźnia.
- Krótkie – lekkość, przewiewność i lato bez spiny. Wszechstronność jest spora – nie tylko rower: wpadniesz ze znajomymi na padla, golfa, albo do pobliskiego baru na coś, co lubisz. Jazda jest ważna, ale przyjaciele i wspólne akcje jeszcze bardziej. Spodenki to tylko kawał dobrej odzieży, która nie przeszkadza w zabawie.
Kieszenie w Trailster są poukładane sensownie: pojemne z przodu, jedna na zamek na wartościowe przedmioty – tak, żeby podczas pedałowania nic nie przeszkadzało ani nie przesuwało się w niewłaściwe miejsce.
Reszta to wspólny mianownik dla obu wersji: wygoda, uniwersalność, prostota i zero zbędnych udziwnień.
O marce Endura
Marka Endura, założona w 1993 roku, jest synonimem pomysłowego, trwałego podejścia do odzieży technicznej, która pozwala cieszyć się każdym stylem jazdy. Od MTB, przez jazdę miejską, szosową, aż po triathlon – to #AllTribesOneClan, z filozofią Renegade Progress, która jest sprzeczna z konwencjami i obejmuje radykalność w tworzeniu produktów zmieniających zasady gry.
Od pierwszych prototypów wykonanych na stole kuchennym w Edynburgu, Endura przekształciła się w podziwianą globalną markę z asortymentem przełomowych i nagradzanych produktów. Endura wspiera także imponującą listę światowej klasy sportowców, w tym pioniera przełomu, Graeme’a Obree, sensację trialową Danny’ego MacAskilla i rodzeństwo zjazdowe Athertonów.
Oficjalna strona: endurasport.com
Media: facebook, instagram, twitter, youtube