Donovaly to ośrodek narciarski położony w samym centrum Słowacji. Mieści się w połowie drogi pomiędzy znanym większości rowerzystów miastem Ruzomberok, a Bańską Bystrzycą. Dawniej mieścił się tu już niewielki bike park, który znany był głównie z trasy DH na której przez wiele lat rozgrywany był zjazdowy Puchar Słowacji. No ale już w 2025 ruszyła budowa nowoczesnego bike parku, dla rowerzystów o różnym poziomie zaawansowania. Trochę musieliśmy poczekać na efekty no ale ostatecznie pod koniec czerwca 2026 odbyło się zupełnie nowe otwarcie. Chwilę później wpadłem zobaczyć co nowego powstało i jak wyglądają trasy, budowane we współpracy z firmą i ludźmi bezpośrednio związanymi z bike parkiem w kanadyjskim Whistler. Czy na rowerze trasy robią tak samo dobre wrażenie jak na zdjęciach? Zapraszam na raport z tras.

YouTube player

Donovaly – Słowacja

Jak już wspomniałem we wstępie, Donovaly położone są w niewielkiej odległości od miasta Ruzomberok. Jest to o tyle fajne, że można sobie połączyć wizytę w 2 miejscach. Obydwa bike parki dzieli ok 30 min jazdy samochodem. Same Donovaly to bardzo malowniczo położony, niewielki kurort narciarski. Wyciągi wybudowane są dookoła przełęczy, która osiąga wysokość ok 950 m n.p.m. Dookoła wyrastają majestatyczne szczyty, z których część wchodzi w granice Parków Narodowych: Niżnych Tatr oraz Wielkiej Fatry. Dosyć wysoko położona baza ośrodka oznacza, że nie ma tu bardzo wielkich przewyższeń dookoła, ale teren jest bardzo malowniczy oraz zróżnicowany. Nie ma tu żadnego dużego miasta. Większość obiektów to hotele, apartamenty, restauracje itp. Wybór bazy noclegowej latem jest spory. Nie ma też problemu ze znalezieniem restauracji, ale np. sklep spożywczy jest tylko jeden.

Riders Park Donovaly

Już sama mapa na stronie internetowej Riders Park Donovaly, zdradza, że obecnie to jest tylko przedsmak tego co ma powstać tu docelowo. Obecnie główny punkt startowy mieści się niewiele poniżej przełęczy Donovalskiej. Już z głównej drogi łatwo można wypatrzeć wijące się trasy, które poprowadzone są łagodnymi łąkami wzdłuż wyciągu talerzykowego. Jest tu sporo opcji do zaparkowania i latem wszystkie z nich były bezpłatne. Sam plac najbliżej tras i pumptracka, podczas naszej wizyty był zastawiony „dmuchańcami” i różnymi atrakcjami dla dzieciaków, ale na innych parkingach dookoła nie było problemu ze znalezieniem miejsc. Na miejscu jest wszystko co potrzeba: kasy biletowe automatyczne oraz takie obsługiwane przez pracowników, wypożyczalnia i centrum testowe rowerów ROSE, sklep z ciuchami i ochraniaczami, kawiarnia, myjki, narzędzia i stojaki serwisowe. Widać że jest to projekt realizowany kompleksowo.

Riders Park Donovaly – Trasy

Obecnie do dyspozycji rowerzystów jest 10 tras, które dają łącznie ok 7km długości. Już na pierwszy rzut oka widać, że w pierwszej fazie postanowiono zaopiekować głównie początkujących rowerzystów i młodzież, która śmiało może tu wkręcić się w jazdę bikeparkową. Obecnie tylko 2 trasy oznaczone są jako czerwone – czyli takie dla średnio zaawansowanych. Pozostałe to warianty zielone lub niebieskie, czyli bardzo łatwe lub łatwe. Jako uzupełnienie tras oraz na rozgrzewkę przed jazdą w dół, na głównym placu znajdziemy też 2 pumptracki. Jeden łatwiejszy i mniejszy zbudowany z ziemi, oraz drugi wyasfaltowany i z dobudowanymi wallride’ami, na którym można zdecydowanie bardziej poszaleć.

Riders Park Donovaly – Mini Bike Park

Mini bike park w Donovalach to cała strefa, która ma przygotować przede wszystkim najmłodszych rowerzystów, do pierwszych bike parkowych zjazdów. Do dyspozycji są tu 3 zielone, czyli bardzo łatwe, trasy: Dragon, Husky i Yippi. Jedyne przeszkody jakie tu napotkasz to bardzo łagodne rollery oraz delikatnie profilowane zakręty. Całość obsługuje „ruchomy chodnik”, więc z łatwością można się dostać na górę. Ja osobiście nie testowałem tej części, ale z oddali wygląda jak idealna strefa do stawiania pierwszych kroków.

Riders Park Donovaly – Yard Line i Roller

Kolejna swego rodzaju strefa, to trasy, które rozpoczynają się przy bike centrum i zjeżdżają wzdłuż wyciągu talerzykowego. Są to świetnie wyprofilowane trasy typu flow. Jazdę zaczynamy trasą Yard Line oznaczoną kolorem zielonym „bardzo łatwym”. Po kilku perfekcyjnie wykonanych serpentynach jest możliwość kontynuacji łagodnym wariantem zielonym lub odbicie w niebieską trasę Roller. Ja częściej wybierałem ten drugi wariant. Posiada on ciaśniejsze zakręty, kilka dosyć ciasnych transferów oraz niewielkiego dropa. Dopiero na koniec odświeżyłem sobie wariant zielony i w sumie to jest on płynniejszy, przyjemniejszy i też ma kilka przeszkód do oderwania się od ziemi. Całość wariantu Yard Line jest wyprofilowana idealnie, podczas całego przejazdu praktycznie nie ma potrzeby dotykania hamulcy ani dokręcania. Ogromny szacunek dla budowniczych za tak dobre zgranie całej linii.

Riders Park Donovaly – Główne Trasy

Kolejna sekcja parku ukryta jest w lesie. To właśnie tam znajdują się obecnie główne trasy Riders Parku Donovaly. Aby dostać się na ich początek mamy 2 możliwości: 4-ro osobowy wyciąg krzesełkowy Buly Expres lub wyprzęgany talerzyk Lomena Poma. Co ciekawe to właśnie wyciąg talerzykowy jest znacznie szybszy i wygodniejszy. Krzesełko to niestety wolna konstrukcja nie wyprzęgana, która pomimo że pokonuje raptem 650 metrów długości i niecałe 120 metrów przewyższenia, to wjazd nią na górę zajmuje dobre kilkanaście minut. Dla początkujących dobra informacja jest taka, że obsługa zakłada i ściąga rowery, więc familijnie ten wyciąg ma sens. Jeśli jednak ktoś chce więcej pojeździć i nie przeraża go wyprzęgany i skręcający talerzyk to Poma wywiezie go w kilka minut prosto na start tras. Talerzyk jest wyposażony w sprawdzony system Easy Loop, znany m.in. z tras w Wexl. Co ciekawe to fakt, że po wyjechaniu do góry, przy wjeździe do lasu znajduje się bramka, na której trzeba znów odbić karnet.

JoyLine i Stoner

Trasa JoyLine oznaczona jest jako flagowa w całym Riders Park Donovaly. Jest to zielony flow trail o długości ponad 2 km, który pokonuje 122 metry przewyższenia. Na trasie napotkasz dużo różnego rodzaju muld i stolików, na których można dobrze wypompować nieco większą prędkość. Jest tu też dużo świetnie wyprofilowanych zakrętów. Osobiście często odpuszczam jazdę po zielonych trasach, bo czasem są one po prostu nudne, ale tu muszę przyznać, że i ja miałem co robić i polecam ten wariant na dodatkową rozgrzewkę. Sekcję która jest najbardziej pokręcona i ma najwięcej zakrętów, można nieco skrócić odbijając w krótki wariant Stoner, który jest nieco bardziej stromy i techniczny.

YouTube player

Off Roader

Następna w kolejności jest niebieska trasa Off Roader o długości 750 metrów i nachyleniu prawie 2x większym niż zielony JoyLine. Bardzo ciekawy wariant, który łączy elementy wybudowanego flow traila z odcinkami naturalnymi puszczonymi po świeżej ściółce. Ciaśniejsze zakręty są fajnie wyprofilowane, a na prostych, trawersach i łagodnych łukach, trzeba trochę powalczyć z korzeniami i naturalnym ukształtowaniem terenu. Nie ma tu bardzo trudnych elementów, ale żeby sprawnie i płynnie ją pokonać, trzeba nieco popracować.

YouTube player

Pinball

Czerwona trasa typu flow. Ma sporo elementów do polatania, ale nie nazwałbym jej jumpline’m. Długość 1,5 km i niecałe 100 metrów przewyższenia. Została wybudowana w ścisłej współpracy z austriackim Bike Republic Sölden. Jest to główna trasa dla bardziej zaawansowanych rowerzystów, chociaż przejechać może ją praktycznie każdy. Jej główna cecha to niesamowita płynność. Po wjeżdżeniu się doszedłem do momentu kiedy od startu lekko dotykałem hamulca w 3 miejscach i w 1 musiałem dokręcić, poza tym wystarczyło pompować i cieszyć się jazdą. Jest tu dużo zakrętów, trochę bezpiecznych hop do oderwania się od ziemi oraz niewielki drewniany on-off z możliwością wallride’u. Jadąc jest trochę jak na kolejce górskiej. Trasa sama odpowiednio reguluje prędkość, nie jest jakoś bardzo szybko czy trudno, ale cały czas coś się dzieje i trasa szybko się nie nudzi.

YouTube player

Kamcore

Czerwona trasa o naturalnym charakterze. Podstawowe skrzypce grają tu korzenie, kamienie, naturalne trawersy i zagłębienia. Przyjemny wariant enduro z pojedynczymi dobudowanymi przeszkodami np. drop z deski. Podczas mojej wizyty mokre korzenie po deszczu poprzedniej nocy potrafiły nieco zaskoczyć, ale nie ma tu jakichś wielkich przeszkód. Miła odmiana od wygładzonych flow traili.

Riders Park Donovaly – dalsza rozbudowa

Już pierwszy rzut oka na mapę bikeparku zdradza, że w planowane jest dużo więcej tras. Na stronie widnieje już nawet opis czarnej trasy Vipera, która miała być otwarta latem 2026. Lato się powoli kończy, ale nadal nie ma informacji o jej otwarciu. A jest na co czekać bo czarna trasa ma mieć 2 km długości i co ciekawsze, aż 440 metrów przewyższenia. Będzie się znajdować po drugiej stronie głównej drogi przy kolejnym wyciągu i będzie to otwarcie kolejnej części bike parku. Co więcej w głównym obecnie lesie, przy starcie trasy Pinball jest już rampa startowa dla kolejnych wariantów tras. Podczas mojej wizyty widać było flagi i wstążki, czyli symbole tego że nowe trasy zostały już wytyczone w terenie, ale jednocześnie brak było jakichkolwiek śladów budowy. Oznacza to, że dodatkowymi trasami w tej części nie pojedziemy prędzej niż w sezonie 2027.

Riders Park Donovaly – moja wizyta

Na moją wizytę w Riders Park Donovaly złożyło się kilka rzeczy. Już wcześniej widziałem szumne zapowiedzi otwarcia nowej miejscówki, które robiły wrażenie. Samych relacji z wizyt tam, nie było jakoś bardzo dużo. Dodatkowo na początku czerwca złamałem rękę. Nie było to nic skomplikowanego i w lipcu wracałem powoli do ambitniejszej jazdy na rowerze. Szukałem miejsca, które będzie dobre na górski test i Donovaly jako świeżo otwarty park z kilkoma ciekawymi flow line’ami wydał się być dobrą opcją. Wybrałem się więc na weekend z żoną w te okolicę, chociaż już po przestudiowaniu mapy i długości tras stwierdziłem, że pewno 1 dzień jazdy mi tam wystarczy. Karnet na 1 dzień dla osoby dorosłej to koszt 32 Eur przy zakupie on-line (w kasie 3 Eur drożej). Tanio nie jest, ale jakoś bardzo drogo też nie.

Nocowaliśmy w Donovalach niedaleko dolnej stacji wyciągów w apartamentach Kamzik, więc nie trzeba było nigdzie dojeżdżać samochodem. Taką opcję możemy polecić. Jadąc w piątek późnym wieczorem dojeżdżaliśmy na miejsce przy bardzo mocnej burzy z ulewnym deszczem. Pomimo, że następnego dnia od rana prognozowane było słonko, to obawiałem się że z jazdą może być słabo. Rano jednak byłem pozytywnie zaskoczony bo napotkałem może z 3 kałuże, głównie po bokach. To już świadczy o wysokiej jakości budowy i odwodnień. Na łatwych trasach na spokojnie mogłem zweryfikować stan ręki i powoli sobie odkrywałem kolejne warianty. Wszystkie trasy były w świetnym stanie, chociaż niektóre bardzo wysokie i głębokie zakręty profilowane na Pinballu miały nieco dziur, ale widać było też, że ekipa na bieżąco stara się je poprawiać. Kilka band było świeżo po poprawkach i jazda po nich to była bajka. Całościowo bawiłem się bardzo dobrze, chociaż ten pełen jeden dzień jazdy tutaj mi w zupełności wystarczył. Popołudniu zrobiliśmy sobie jeszcze widokową wycieczkę po okolicy na piechotę oraz wpadliśmy na obiad do lokalnego browaru (polecamy!). Nam klimat niewielkiego i raczej dosyć pustego latem, kurortu bardzo przypadł do gustu. Dobre miejsce, na odpoczynek.

Riders Park Donovaly – Wrażenia

Czy musisz koniecznie odwiedzić Riders Park Donovaly? To zależy. W obecnej formie na pewno poleciłbym to miejsce rodzinom z rowerową młodzieżą oraz osobom, które chcą szlifować swoje umiejętności w jeździe po flow trailach. Jako miejsce do nauki i podnoszenia skilla jest to absolutny top i ciężko mi wskazać pojedyncze miejsce, które oferuje tak dopracowane flow traile pod kątem nauki. Widać tutaj mocne wpływy austriaków i momentami, można zapomnieć, że jest się na Słowacji. Całe zaplecze jest również przystosowane idealnie. Wypożyczalnia rowerów, ochraniaczy, osprzętu, myjki do rowerów itp. Wszystko jest tak jak powinno.

Jeśli natomiast masz w planach mocniej poszaleć to te obecne ciekawsze warianty są jednak dosyć krótkie no i nie ma ich zbyt dużo. Ale warto pamiętać o tym, że to nie jest jeszcze finalny kształt projektu. Jeśli kolejne trasy utrzymają poziom dopracowania jak obecne, ale zaoferują więcej przewyższenia i może jeszcze jakiś konretny jumpline, to zdecydowanie warto pomyśleć nad odwiedzinami w Riders Park Donovaly. Na rok 2026 to jest miejscówka bardziej na pół dnia, lub na dzień bardzo luźnej jazdy. Wcześniej przed złamaniem ręki, rozważałem wariant 1 dzień Donovaly + 1 dzień Ruzomberok. Po tej wizycie, mając w planach wyszaleć się na rowerze wybrałbym jednak 2 dni w ruzo, no chyba że zostaną otwarte dodatkowe trasy.

Riders Park Donovaly – Podsumowanie

Podsumowując jako miejscówka rehabilitująca dla mojej ręki po złamaniu to był idealny wybór. Również osoby początkujące, które chcą szlifować swoje umiejętności, albo poszukujące miejsca na wypad familijny powinny zapisać Donovaly wysoko na swojej liście miejsc do odwiedzenia. Tym bardziej zaawansowanym rowerzystom, jeśli chcą mieć luźniejszy dzień to też ok, ale ogólnie polecam poczekać na otwarcie kolejnych tras, które mam nadzieje, że już niebawem. Tak czy inaczej miejsce robi duże wrażenie jeśli chodzi o jakość tras i kompleksowe podejście do tematu bike parku. Pełne informacje, mapa, stan tras, cennik i godziny otwarcia dostępne są na stronie: riderspark.sk. Mam nadzieje, że rozwój miejsca pójdzie zgodnie z planem i w 2027 będzie tu więcej tras do wyboru. Jeśli poziom dopracowania tras będzie utrzymany na tak samo wysokim poziomie to może być jeden z ciekawszych bike parków w tej części Europy. Wtedy bardzo chętnie tu wrócę!

O Riders Park Donovaly

Riders Park Donovaly to istna farma talentów rowerowych. Od bezpiecznego pokonania pierwszej muldy do skakania pierwszych hop. Możesz śmiało rozwijać swoje umiejętności na naszej sieci zróżnicowanych tras.

Oficjalna Strona: riderspark.sk
Media: Facebook, Instagram, YouTube