poniedziałek, 12 października

Z wielkiej chmury ogromny deszcz, tak w skrócie można podsumować rywalizację mężczyzn podczas Red Bull Rampage 2026. Ostatecznie musieliśmy zadowolić się tylko kilkoma przejazdami, a wielkie świętowanie podczas jubileuszowych zawodów przerwane zostało przez fatalną pogodę.

Red Bull Rampage 2026

Wielki powrót na pierwszą strefę, do tego dwudziesta edycja na 25-lecie oraz nasz rodak w pełnym gazie i szczycie formy. Co mogło pójść nie tak? Jak się później okazało, prawie wszystko. Ostatecznie zobaczyliśmy przejazdy tylko 9 z 18 zawodników, a potem zamiast rywalizacji oglądaliśmy tylko kolejne filmiki w social mediach obrazujące jak nadciąga bardzo zła pogoda.

Szymon Godziek / zdjęcie: Bartek Woliński, Red Bull Content Pool

Jako pierwszy na trasę ruszył Amerykanin Kaidan Ingersoll, który zaliczył solidny przejazd i otrzymał notę 78.75pkt. Tuż po nim swoje umiejętności zaprezentował rodak Kaidana i absolutny debiutant, czyli Connor Gallart, który otrzymał solidne 69pkt. Następnie zobaczyliśmy szalony i bardzo energetyczny przejazd Meksykanina Johny’ego Salido, który popisał się kilkoma konkretnymi trikami i otrzymał za nie 82.37pkt.

Paul Couderc / zdjęcie: Bartek Woliński, Red Bull Content Pool

Gdy na starcie pojawił się Francuz Paul Couderc, aż trudno było uwierzyć, że startuje on w Red Bull Rampage po raz pierwszy. Doskonale znany zawodnik z zawodów slopestyle w końcu mógł pokazać swoje umiejętności w najtrudniejszym terenie i szło mu bardzo dobrze. Niestety próba frontflipa z dropa zakończyła się upadkiem i końcem przejazdu. Dużo poważniejszy w skutkach upadek zaliczył z kolei Carson Storch (USA), który został wystrzelony z roweru na szybkiej i pionowej ściance przez co potrzebował pomocy medycznej. Zawody zostały w tym momencie przerwane na dłuższą chwilę…

Carson Storch / zdjęcie: Paris Gore, Red Bull Content Pool

Po przerwie zobaczyliśmy świetny przejazd kolejnego debiutanta, Brytyjczyka Kade’a Edwardsa, który pokazał kilka ciekawych trików oraz mnóstwo kreatywności, dzięki czemu objął prowadzenie z wynikiem 84.12pkt. Bienvenido Aguado Alba (Hiszpania) również miał świetny przejazd, ale upadek przy 360 z dropa sprawił, że mógł pożegnać się z dobrym wynikiem… oraz spodniami.

Szymon Godziek / zdjęcie: Bartek Woliński, Red Bull Content Pool

W tym momencie przyszedł czas na Szymona Godźka, za którego kciuki trzymała cała Polska. W jego przejeździe zobaczyliśmy takie triki jak backflip barspin, 360 z dropa czy x-up z dropa, a do tego mnóstwo stylu i dynamiki w najtrudniejszych sekcjach. Za to wszystko otrzymał równe 90pkt i zasłużenie objął prowadzenie.

Tuż po nim ruszył na trasę Amerykanin Jaxson Riddle, który również zaprezentował się z dobrej strony. Ciekawe i stylowe triki dały mu 85.87pkt i drugie miejsce. Kolejnym zawodnikiem miał być Finley Kirschenmann (USA), jednak do gry weszła pogoda…

Jaxson Riddle / zdjęcie: Bartek Woliński, Red Bull Content Pool

Prognozy na kolejne dni były fatalne, a w rejon Utah miała dotrzeć potężna burza, która była z kolei pozostałością po burzy tropikalnej Rachel. Finley ostatecznie zdecydował się wykonać swój przejazd, pomimo bardzo mocnego wiatru, ale finalnie po prostu zjechał na dół, wykorzystując częściowo swoją trasę.

Finley Kirschenmann / zdjęcie: Christian Pondella, Red Bull Content Pool

Nastąpiła przerwa, a wszyscy czekali na rozwój sytuacji. Ostatecznie po kilku godzinach oczekiwania oraz stale pogarszającej się pogodzie na miejscu, organizatorzy zdecydowali się odwołać zawody.

Thomas Genon i Tomas Lemoine / zdjęcie: Bartek Woliński, Red Bull Content Pool

Bardzo dobrze zagrała oryginalna strefa, która nie miała żadnych śladów budowy i trzeba było mocno kombinować nad trasą. Tym bardziej, że była ona największa w historii, a czasu na kopanie wciąż był tylko tydzień. Fajnym pomysłem było także połączenie tras pań i panów, pomimo że było to w bardzo małym zakresie i obydwie strefy pozostały w większości niezależne.

Wydawało się, że to też jest w końcu ten rok, gdy Szymon wygra. Utwierdził nas tylko w tym przekonaniu po swoim przejeździe, który nie był pełnią jego możliwości, a i tak był bardzo wysoko oceniony. Tym bardziej wielka szkoda, że nie mogliśmy zobaczyć co pozostali zawodnicy mieli przygotowane na swoich trasach. Ja z niecierpliwością czekałem na przejazd Tomasa Lemoine’a, który miał naprawdę kilka szalonych pomysłów z poprowadzeniem swojej linii.

Ostatecznie wygrał zdrowy rozsądek, tym bardziej, że nie było żadnej możliwości przeczekania, sytuacja z każdą kolejną godziną była tylko gorsza i w sumie sensowne jest tylko jedno pytanie: czy przy znanych prognozach nie można było przenieść finałów na piątek? Tego pewnie się już nie dowiemy i pozostaje liczyć na to, że za rok będzie szansa na rewanż w tym samym miejscu.

Tomasz Profic, 43RIDE

Wyniki Red Bull Rampage 2026

Pomimo odwołania zawodów i przy braku wyłonienia zwycięzcy, organizatorzy postanowili przyznać kilka indywidualnych nagród:

  • Utah Sports Commission Best Trick Award: Paul Couderc – backflip z płaskiego dropa
  • BFGoodrich Tires Toughness Award: Bienvenido Aguado Alba
  • Cat Compact Digger Award: ekipa Paula Couderca – Louis Reboul i Jeremy Berthier
  • Oakley Meta Style Award: Kade Edwards
  • Kelly McGarry Spirit Award: Carson Storch
YouTube player