Z wielkiej chmury ogromny deszcz, tak w skrócie można podsumować rywalizację mężczyzn podczas Red Bull Rampage 2026. Ostatecznie musieliśmy zadowolić się tylko kilkoma przejazdami, a wielkie świętowanie podczas jubileuszowych zawodów przerwane zostało przez fatalną pogodę.
Red Bull Rampage 2026
Wielki powrót na pierwszą strefę, do tego dwudziesta edycja na 25-lecie oraz nasz rodak w pełnym gazie i szczycie formy. Co mogło pójść nie tak? Jak się później okazało, prawie wszystko. Ostatecznie zobaczyliśmy przejazdy tylko 9 z 18 zawodników, a potem zamiast rywalizacji oglądaliśmy tylko kolejne filmiki w social mediach obrazujące jak nadciąga bardzo zła pogoda.

Jako pierwszy na trasę ruszył Amerykanin Kaidan Ingersoll, który zaliczył solidny przejazd i otrzymał notę 78.75pkt. Tuż po nim swoje umiejętności zaprezentował rodak Kaidana i absolutny debiutant, czyli Connor Gallart, który otrzymał solidne 69pkt. Następnie zobaczyliśmy szalony i bardzo energetyczny przejazd Meksykanina Johny’ego Salido, który popisał się kilkoma konkretnymi trikami i otrzymał za nie 82.37pkt.

Gdy na starcie pojawił się Francuz Paul Couderc, aż trudno było uwierzyć, że startuje on w Red Bull Rampage po raz pierwszy. Doskonale znany zawodnik z zawodów slopestyle w końcu mógł pokazać swoje umiejętności w najtrudniejszym terenie i szło mu bardzo dobrze. Niestety próba frontflipa z dropa zakończyła się upadkiem i końcem przejazdu. Dużo poważniejszy w skutkach upadek zaliczył z kolei Carson Storch (USA), który został wystrzelony z roweru na szybkiej i pionowej ściance przez co potrzebował pomocy medycznej. Zawody zostały w tym momencie przerwane na dłuższą chwilę…

Po przerwie zobaczyliśmy świetny przejazd kolejnego debiutanta, Brytyjczyka Kade’a Edwardsa, który pokazał kilka ciekawych trików oraz mnóstwo kreatywności, dzięki czemu objął prowadzenie z wynikiem 84.12pkt. Bienvenido Aguado Alba (Hiszpania) również miał świetny przejazd, ale upadek przy 360 z dropa sprawił, że mógł pożegnać się z dobrym wynikiem… oraz spodniami.

W tym momencie przyszedł czas na Szymona Godźka, za którego kciuki trzymała cała Polska. W jego przejeździe zobaczyliśmy takie triki jak backflip barspin, 360 z dropa czy x-up z dropa, a do tego mnóstwo stylu i dynamiki w najtrudniejszych sekcjach. Za to wszystko otrzymał równe 90pkt i zasłużenie objął prowadzenie.
Tuż po nim ruszył na trasę Amerykanin Jaxson Riddle, który również zaprezentował się z dobrej strony. Ciekawe i stylowe triki dały mu 85.87pkt i drugie miejsce. Kolejnym zawodnikiem miał być Finley Kirschenmann (USA), jednak do gry weszła pogoda…

Prognozy na kolejne dni były fatalne, a w rejon Utah miała dotrzeć potężna burza, która była z kolei pozostałością po burzy tropikalnej Rachel. Finley ostatecznie zdecydował się wykonać swój przejazd, pomimo bardzo mocnego wiatru, ale finalnie po prostu zjechał na dół, wykorzystując częściowo swoją trasę.

Nastąpiła przerwa, a wszyscy czekali na rozwój sytuacji. Ostatecznie po kilku godzinach oczekiwania oraz stale pogarszającej się pogodzie na miejscu, organizatorzy zdecydowali się odwołać zawody.

Bardzo dobrze zagrała oryginalna strefa, która nie miała żadnych śladów budowy i trzeba było mocno kombinować nad trasą. Tym bardziej, że była ona największa w historii, a czasu na kopanie wciąż był tylko tydzień. Fajnym pomysłem było także połączenie tras pań i panów, pomimo że było to w bardzo małym zakresie i obydwie strefy pozostały w większości niezależne.
Tomasz Profic, 43RIDE
Wydawało się, że to też jest w końcu ten rok, gdy Szymon wygra. Utwierdził nas tylko w tym przekonaniu po swoim przejeździe, który nie był pełnią jego możliwości, a i tak był bardzo wysoko oceniony. Tym bardziej wielka szkoda, że nie mogliśmy zobaczyć co pozostali zawodnicy mieli przygotowane na swoich trasach. Ja z niecierpliwością czekałem na przejazd Tomasa Lemoine’a, który miał naprawdę kilka szalonych pomysłów z poprowadzeniem swojej linii.
Ostatecznie wygrał zdrowy rozsądek, tym bardziej, że nie było żadnej możliwości przeczekania, sytuacja z każdą kolejną godziną była tylko gorsza i w sumie sensowne jest tylko jedno pytanie: czy przy znanych prognozach nie można było przenieść finałów na piątek? Tego pewnie się już nie dowiemy i pozostaje liczyć na to, że za rok będzie szansa na rewanż w tym samym miejscu.
Wyniki Red Bull Rampage 2026
Pomimo odwołania zawodów i przy braku wyłonienia zwycięzcy, organizatorzy postanowili przyznać kilka indywidualnych nagród:
- Utah Sports Commission Best Trick Award: Paul Couderc – backflip z płaskiego dropa
- BFGoodrich Tires Toughness Award: Bienvenido Aguado Alba
- Cat Compact Digger Award: ekipa Paula Couderca – Louis Reboul i Jeremy Berthier
- Oakley Meta Style Award: Kade Edwards
- Kelly McGarry Spirit Award: Carson Storch
