Najważniejsza freeride’owa impreza w świecie kolarstwa górskiego wystartowała z przytupem i znamy już wyniki z rywalizacji pań. Jubileuszowa i zarazem historyczna (20 impreza na 25-lecie istnienia) edycja Red Bull Rampage wróciła tam, gdzie wszystko się zaczęło i przyniosła mnóstwo emocji.

Hannah Bergemann / zdjęcie: Christian Pondella, Red Bull Content Pool

Red Bull Rampage 2026 – kobiety

Z okazji 25-lecia istnienia imprezy Red Bull Rampage organizatorzy podjęli ryzykowną decyzję, aby wrócić na strefę, która to wszystko zapoczątkowała i używana była do tej pory w latach 2001-2004. W tamtych czasach nikt w ogóle nie myślał o przygotowywaniu trasy przed zawodami, więc zawodnicy mieli ogromne pole do popisu.

Sprawę jednak dodatkowo utrudniał fakt, że bramka startowa tym razem umieszczona została na samym szczycie, a to oznaczało, że będzie to największa powierzchnia (aż 364.000m2 terenu)w historii całych zawodów, a do tego będzie to największe przewyższenie, które sięga aż 206 metrów. Dodatkowo, również po raz pierwszy, panie i panowie dzielili ze sobą tę samą strefę.

Kirsten Van Horne / zdjęcie: Katie Lozancich, Red Bull Content Pool

Z 12 zaproszonych na zawody pań, do rywalizacji finałowej przystąpiło 10 z nich. W trakcie pierwszych przejazdów treningowych ogromną glebę zaliczyła Argentynka Cami Nougeira, która testowała największego dropa w swojej linii. Tuż przed startem zawodów z rywalizacji odpadła również Amerykanka Natasha Bradley, która nie doleciała canyon gapa i również wymagała pomocy medycznej,

Przejazdy finałowe rozpoczęły się od startu Chelsea Kimball (USA), która pod koniec przejazdu lekko zahaczyła największego dropa i zaliczyła upadek. Następnie bardzo dobry przejazd zaliczyła Kanadyjka Kirsten van Horne, która uzyskała notę 86.5pkt i objęła prowadzenie.

Kolejne zawodniczki nie były w stanie zbliżyć się do wyniku Kanadyjki, a wśród ciekawszych rzeczy, które miały miejsce, był ogromny niedolot Australijki Harriet Burbidge-Smith, która wylądowała na suporcie… i pojechała dalej. Wyróżnić należy też przejazd Szkotki Mikayli Parton, która debiutowała na Red Bull Rampage. Jej ciekawy, szybki i techniczny przejazd ostatecznie dał jej tylko siódme miejsce, ale i tak pokazała się z bardzo dobrej strony.

Na starcie zostały już tylko dwie najlepsze zawodniczki poprzedniej imprezy, czyli Amerykanka Hannah Bergemann i Nowozelandka Robin Goomes. W obydwu przypadkach byliśmy świadkami świetnych przejazdów, choć nie bez błędów. Triki jakie pokazały obydwie panie, to m.in. backflipy, no handery czy flatspin w wykonaniu Goomes. Ostatecznie po pierwszej serii prowadziła Bergemann z wynikiem 91.5pkt, a Goomes uzyskała 90.62pkt.

Robin Goomes / zdjęcie: Paris Gore, Red Bull Content Pool

Druga seria ponownie rozpoczęła się od przejazdu Chelsea Kimball, która tym razem pojechała bezbłędnie i z wynikiem 81.87pkt ostatecznie zajęła szóste miejsce. Swój wynik poprawiła również Harriet Burbidge-Smith, która uplasowała się tuż przed Amerykanką, na piątej pozycji.

Do drugiej serii nie podeszły natomiast Casey Brown, Georgia Astle czy Vinny Armstrong, a później okazało się jeszcze, że również Kirsten van Horne zrezygnowała ze startu, argumentując to faktem, że jest zadowolona z podium, a nie jest w stanie poprawić swojego przejazdu.

Robin Goomes / zdjęcie: Paris Gore, Red Bull Content Pool

Tym samym znów byliśmy świadkami starcia Bergemann vs Goomes. Jako pierwsza ruszyła Nowozelandka i od samego początku poprawiała swoje błędy z pierwszego biegu. Tym razem bardzo czysto wykonała flatspina, a w dolnej sekcji do backflipa dorzuciła can cana. Sędziowie ocenili jej przejazd na rewelacyjne 93.5pkt i to nałożyło na Bergemann ogromną presję.

Amerykanka jednak nic sobie z niej nie robiła i również poprawiła swój przejazd, który był wykonany prawie perfekcyjnie. Również sędziowie docenili jej starania, ale ostatecznie nie udało jej się przebić wyniku Goomes i tym samym Bergemann znów zajęła drugie miejsce.

Robin Goomes nie tylko pozostaje jedyną zwyciężczynią zawodów Red Bull Rampage w historii, ale stała się także jedyną osobą, która w ogóle wygrała te zawody trzy razy z rzędu. Taka sztuka nie udała się żadnemu z panów – co ciekawe tylko Kanadyjczykowi Brandonowi Semenukowi udało się obronić tytuł, gdy wygrywał zawody w latach 2019 i 2021 (w 2020 impreza nie odbyła się).

Wygrana podczas zawodów Red Bull Rampage to była dla mnie ogromna rzecz, o której w ogóle nawet nie marzyłam. Jednak trzy wygrane i to z rzędu? To prawdziwe szaleństwo! Przez cały rok skupiałam się tylko na tym i mocno się przygotowywałam, więc bardzo się cieszę, że zabiorę trofeum z powrotem do Nowej Zelandii.

Robin Goomes
Robin Goomes / zdjęcie: Christian Pondella, Red Bull Content Pool

Tyle rzeczy działo się podczas tegorocznej edycji, że dla mnie podium to wisienka na torcie. Miesiącami przygotowywałam się do tej imprezy i jestem dumna ze swojego wyniku oraz tego jak mi wyszedł przejazd.

Hannah Bergemann
Hannah Bergemann / zdjęcie: Marc Schwarz, Red Bull Content Pool

Wyniki Red Bull Rampage 2026 w kategorii kobiet:

  1. Robin Goomes (Nowa Zelandia) 93.5pkt
  2. Hannah Bergemann (USA) 92.75pkt
  3. Kirsten van Horne (Kanada) 86.5pkt
  4. Vinny Armstrong (Nowa Zelandia) 82.75pkt
  5. Harriet Burbidge-Smith (Australia) 82.51pkt
  6. Chelsea Kimball (USA) 81.87pkt
  7. Mikayla Parton (Szkocja) 81.75pkt
  8. Georgia Astle (Kanada) 80.37pkt
  9. Casey Brown (Kanada) 76pkt
  10. Janelle Soukup (USA) 73.5pkt
Podium Red Bull Rampage 2026 w kategorii kobiet / zdjęcie: Long Nguyen, Red Bull Content Pool
  • People’s Choice Award: Robin Goomes
  • Anker Moment of the Day: Chelsea Kimball
  • Utah Sports Commission Best Trick Award: Robin Goomes – flat spin
  • Cat Compact Digger Award: zespół Georgii Astle – Jacob Tooke oraz Jarrod Anderson
  • BFGoodrich Tires Toughness Award: Hannah Bergemann
  • Oakley Meta Style Award: Vinny Armstrong
  • Kelly McGarry Spirit Award: Janelle Soukup

Rywalizacja mężczyzn odbędzie się w sobotę 10 października. Start o godzinie 16:30, a transmisję na żywo przeprowadzi Red Bull TV.

YouTube player