Najlepszy teren na wakacyjne wyjazdy, to taki gdzie mamy połączenie gór i wody. Oczywiście do pełni szczęścia potrzebne są jeszcze dobre trasy rowerowe. Tych w we wspólnym projekcie pod nazwą Lake Bike zdecydowanie nie brakuje. Dwa rozbudowane centra ścieżkowe, w których w sumie znajdziemy 45 zróżnicowanych tras, uzupełnione o rozbudowane skill parki, pumptracki i widokowe pętle rekreacyjne, a to wszystko położone pośród majestatycznych gór i malowniczych jezior Karyntii. Zapraszamy na relację z naszej wizyty, na którą zaprosił nas Lake Bike oraz region Villach.

Wpis powstał we współpracy barterowej 43RIDE
z Rasoulution oraz Lake Bike.
Lake Bike – Gdzie?
Pod nazwą Lake Bike kryje się projekt, który przede wszystkim łączy 2 centra ścieżkowe: Trailcenter Ossiacher See oraz Trailcenter Faaker See. Obydwa położone są na południu Austrii, w sąsiedztwie miasta Villach w Karyntii. Jest to region, który my wcześniej mijaliśmy wielokrotnie podróżując do zachodniej części Słowenii lub do Włoch. Z Polski najłatwiej się tu dostać Autostradą A2, która biegnie przez Graz i dalej w kierunku Włoskiej Wenecji. Z Północnej Austrii możemy też tu łatwo dojechać autostradą A10. Nie jest to miejscówka położona blisko granicy z Polską, ale region jest bardzo dobrze skomunikowany i łatwo możemy wpleść Lake Bike jako jeden z punktów przy objeździe innych bike parków i miejscówek rowerowych w Austrii, Słowenii, Włoch lub w drodze na południe Europy.


Lake Bike – co właściwie oferuje?
Zacząć można od faktu że Lake Bike to nie jest jakaś nowość. W roku 2026 projekt obchodzi bowiem już 10 rocznicę powstania i co roku rozwijany jest o kolejne elementy. Łącznie od 2016 powstało tu do tej pory:
- 28 tras w Trailcenter Faaker See
- 17 tras w Trailcenter Ossiacher See
- Całą sieć wyznaczonych tras podjazdowych i transferowych
- 3 nowoczesne pumptracki w tym jeden kryty
- 11 wyznaczonych pętli turystycznych
- Kids Bike Park Arena oraz Family Playground Arena
- Liczne partnerskie miejsca noclegowe przyjazne rowerzystom
- Kompletna infrastruktura rowerowa – mapy, stacje naprawcze, transport dla rowerzystów pomiędzy miejscówkami i wiele więcej
Warto zaznaczyć że nie jest to typowy bike park. Po za jednym wyjątkiem nie ma tu wyciągów, a rowerzyści muszą się dostać na trasy zjazdowe o własnych siłach lub wspomagając się napędem elektrycznym. Ten jeden wyjątek to najtrudniejsza, typowo zjazdowa trasa Prolitzen, która poprowadzona jest wzdłuż kolei gondolowej. W sumie mamy tu do dyspozycji 45 tras o bardzo zróżnicowanym charakterze. Dostępne są łatwe rodzinne flow traile, szybsze i niesamowicie płynne jumpline’y, strome techniczne zjazdy enduro oraz wspomniana wcześniej trudna i bardzo stroma trasa typowo zjazdowa. Do tego rozbudowane pumptracki oraz specjalne miejsca dla najmłodszych rowerzystów. Obydwa centra ścieżkowe znajdują się przy jeziorach, które dodają sielankowego klimatu i pozwalają na pełen relaks w przerwie od jazdy. Jest tu nawet wyznaczona rowerowa plaża.





Lake Bike – Nasza wizyta
Wybrałem się tu razem z moją żoną na zaproszenie Lake Bike oraz regionu Villach. Otrzymaliśmy zakwaterowanie na Terrasencamping. Jest to jedno z wielu miejsc, które współpracuje jako partner projektu i oferuje noclegi w pełni przyjazne rowerzystom i z czystym sercem możemy je polecić. Mieliśmy do dyspozycji domek campingowy nad samym jeziorem Ossiacher See z dostępną przyjemną plażą, a dosłownie kilkadziesiąt metrów powyżej campingu, zaczynała się większość tras Trailcenter Ossiacher See. Z racji, że później mieliśmy jechać jeszcze do bike parku, to ja wziąłem ze sobą zarówno e-bike’a jak i analogowe enduro. Niestety wyjazd zakończył się nieco wcześniej niż zakładał plan, ale nadal udało się sporo zobaczyć i pojeździć. Poza jazdą po tutejszych trailach, wspólnie z żoną pokręciliśmy się też trochę bardziej turystycznie po okolicy, o czym możecie przeczytać we wpisie na blogu Bałkany rudej.




Trailcenter Ossiacher See – Trasy
My mieliśmy nocleg nad jeziorem Ossiacher See oraz w bezpośrednim sąsiedztwie większości tras tego centrum ścieżkowego. Z perspektywy campingowej plaży, pasmo na którym znajdują się prawie wszystkie trasy nie jest jakieś super wysokie, większość tras ukryta jest w lesie. Po drugiej stronie jeziora znajduje się dużo wyższy szczyt Gerlitzen, a po jego zboczach poprowadzona jest najtrudniejsza trasa całego kompleksu. Jednak wjeżdżając do lasu po tej „naszej” stronie jeziora szybko okazuje się że niepozorna góra bywa dosyć stroma. Zacznijmy jednak jazdę od prostszych wariantów, które położone są u jej podnóża, na widokowej polanie:

Miki Trail T76 i Mini Trail T77 – Bardzo łatwe
Obydwie trasy to wygładzone bardzo krótkie pętle, oznaczone kolorem zielonym, czyli bardzo łatwe. Przeznaczone są dla najmłodszych oraz tych którzy chcą stawiać pierwsze kroki na wyprofilowanych trailach rowerowych.
Cody Trail T73 – Łatwa
Krótki i łatwy flow line ze stolikami. Idealny na rozgrzewkę, a do tego oferuje świetne widoki na jezioro i malowniczą okolicę. Dobra opcja na zapoznanie się z charakterem tutejszych tras. Jeśli się przyciśnie to można pojechać nieco szybciej i polatać nieco wyżej z alternatywnych bardziej stromych wybić, ale dalej trasa jest bardzo bezpieczna. Sama reguluje prędkość.
Van Duren Trail T71 – Łatwa
Łatwy i w pełni wygładzony flow trail z łagodnymi profilami, muldami oraz stolikami. Bezpieczny dla początkujących, ale zaawansowani mogą tu wypompować fajną prędkość i też trochę polatać. Pod koniec trasy jest możliwość odbicia w jumpline: Sandy Trail, a na samym jej końcu jest rowerowe rondo, które umożliwia odbicie na czarną trasę Parthy Trail, lub kontynuowanie niebieskim Flow Trailem, który od tego momentu nazywa się Sansily Trail.


Sansily Trail T72 – Łatwa
Sansily Trail to przedłużenie Van Duren Trail, jednak tutaj trasa trochę zmienia charakter. Poprowadzona jest w bardziej stromym terenie, ale dzięki umiejętnemu prowadzeniu nadal nie ma tu większego nachylenia zjazdu, za to ta część jest zdecydowanie bardziej kręta. Nadal mamy tu w pełni wygładzonego łatwego flow traila. Łącząc Van Durren Trail, Sansily Trail oraz Cody Trail mamy w sumie prawie 2 km zjazdu zróżnicowanym i bardzo płynnym flow trailem.

Alban Berg Uphill T79 + Alban Berg Trail – T78
Uphill to krótki singletrail, którym dostaniemy się na początek właściwej ścieżki zjazdowej czyli Alban Berg Trail. Jest to bardzo przyjemny i płynny Flow Trail. Mamy tu płynne muldy, wysokie profilowane zakręty i sporo stolików. Dla tych, którzy wycisną większą prędkość przygotowane są większe wybicia, a czasem przebijają się też piękne widoki na jezioro.
Andy Trail T74 – Średnio – trudna
Andy Trail oznaczony jest kolorem czerwonym i jest wyraźnie bardziej techniczny niż niebieskie flow traile. Trasa nadal jest w zdecydowanej większości wygładzona. Korzenie czy kamienie pojawiają się tylko w kilku miejscach, ale profilowane zakręty są wyraźnie bardziej ciasne, a same bandy niższe. Jest tu też kilka opcjonalnych wybić do polecenia. Trasa jest dosyć ciasna ale bardzo płynna i szybkie jej pokonanie daje dużo frajdy.
Sandy Trail T80 – Średnio – trudna
Sandy Trail to całkiem ciekawy Jumpline. Oznaczony jest kolorem czerwonym, czyli dla średnio zaawansowanych, ale trzeba wziąć poprawkę, że niektóre hopy pomimo że nie są bardzo wielkie, to są mocno techniczne, np transfery wskakujące prosto w profilowany zakręt. Dodatkowo nie mamy tu już stolików. Moim zdaniem technicznie ta trasa już podchodzi pod wariant czarny. Ale jak już się człowiek w nią wjeździ i wie, w którą stronę lecieć, to całość jest bardzo płynna i daje bardzo dużo frajdy. Żeby się do niej dostać trzeba odbić z trasy Van Durren. Natomiast potem możemy wjechać jeszcze na ostatnią sekcję trasy Andy Trail. Właśnie takie połączenie: Van Durren – Sandy – Andy, to mój ulubiony wariant zjazdu w tej strefie.
Matschy Trail T69 – Średnio trudna
Jest to tak na prawdę szlak pieszy, który został udostępniony również dla rowerzystów. Nie ma tu profilowanych zakrętów, pojawia się sporo korzeni i trawersów, ale wszystko jest w pełni przejezdne. Jeśli ktoś lubi klasyczne, szlakowe enduro to będzie się tu dobrze bawił.
Toghy Trail T02 – Średnio trudna
Dwa fragmenty tej trasy rozsiane nieco po zboczu. Obydwa to łagodne zjazdy, które są szlakami pieszymi udostępnionymi dla rowerzystów. Przyjemna alternatywa do trawersowania zbocza, zamiast asfaltowej drogi rowerowej poniżej.
Parthy Trail T70 – Trudna
Czarny singletrail, który jest połaczeniem stromego i ciasnego flowtraila z korzeniami, kamieniami i naturalnymi uskokami. Na tej trasie już dobrze widać stromiznę tego terenu. Jest dosyć ciasno i technicznie. Całkiem ciekawe wyzwanie.

Blacky Trail T75 – Trudna
Bardzo krótkie odbicie od dolnej części Andy Trail. Pozwala ono na zabawę na stromym zjeździe, który wije się między korzeniami i naturalnymi uskokami.
Huby Trail T62 – Trudna
Kolejna czarna trasa, położona nieco na uboczu od pozostałych. Ale jeśli ktoś lubi techniczne enduro to zdecydowanie warta odwiedzenia. Jest to najtrudniejszy wariant po tej stronie jeziora. Bardzo stromy, pełen korzeni i ostrych agrafek. Odradzałbym go po deszczu, gdy korzenie będą mokre. W dobrych warunkach stanowi już mocne wyzwanie. Raczej wolna i techniczna jazda.
Prolitzen Trail T34 – Bardzo trudna
Prolitzen Trail zasługuje na oddzielny akapit. Trasa jest uznawana za najtrudniejszą w całym Lake Bike. Na pewno jest najdłuższa: 3,8 km oraz oferuje największe przewyższenie wynoszące 940 metrów. Jest to trasa zjazdowa, tylko i wyłącznie dla zaawansowanych rowerzystów gotowych na hopy bez stolików, mnóstwo kamieni, jeszcze więcej korzeni, dużo uskoków i technicznych elementów, a to wszystko w bardzo stromym terenie. Jest to też jedyna trasa w kompleksie na start której można dostać się koleją linową. Tu ważna uwaga: wyciąg wywozi tylko rowery ważące do 25 kg. Jeśli masz cięższego e-bike’a tzn, że zapewne masz też mocny silnik i dużą baterię. W takim wypadku wyznaczona jest trasa podjazdowa, jednak musisz wziąć pod uwagę, że do pokonania jest prawie 1000 m w pionie. Ja jednak polecam w miarę możliwości udać się tu z rowerem enduro lub DH za pomocą wyciągu. Wyciąg jest osobno płatny i kosztuje 31,50 eur za 1 wjazd lub 50 eur za karnet całodzienny . Niemało jak za dostęp do tylko 1 trasy, ale jeśli ktoś lubi wyzwania i trudne trasy to warto. Kolej linowa Kanzelbahn działa codziennie od 30 Maja do 27 Września w godzinach 9-17.




Trasy podjazdowe i transferowe
Cała sieć tras podjazdowych i transferowych pozwala nam się łatwo dostać do wszystkich tras zjazdowych. Drogi podjazdowe to w zdecydowanej większości leśne drogi szutrowe. Ich nawierzchnia jest dobrej jakości, ale momentami trzeba się liczyć ze sporym nachyleniem. Sieć dróg jest na tyle gęsta, że często mamy 2 warianty do wyboru czyli nieco bardziej na około ale łagodniej, albo krótszym wariantem ale bardziej stromym. Wbrew pozorom, sporo osób podjeżdżało tu na rowerach analogowych. Trasy są stosunkowo krótkie i można je też zjeżdżać krótszymi, ulubionymi fragmentami lub połączyć w kilkuminutowe zjazdy. Wyjazd do góry na mocnym e-bike’u to dosłownie chwila. Jeśli ktoś tak jak ja lubi dużo „lapsować” i odkrywać, to elektryk będzie wskazany. Ale osoby, które mają więcej czasu i przyjadą w luźniejszym klimacie mogą też w pełni docenić to miejsce na rowerach bez wspomagania.



Kids Bike Park i Family Playground – Trailcenter Ossiacher See
Dodatkowo w obrębie Trailcenter Ossiacher See znajdują się dwa miejsca dedykowane najmłodszym rowerzystom, którzy chcą rozwijać swoje umiejętności jazdy górskiej. Family Playground to istny plac zabaw, który oferuje niewielki pumptrack, bezpieczne kładki, kilka prostych linii zjazdowych oraz mini jumpline. Wszystko dostosowane rozmiarami i nachyleniem do młodych adeptów. Jest tu nawet mini poduszka powietrzna do ćwiczenia lotów i pierwszych tricków. Teren jest też przygotowany pod kątem tego, żeby rodzice mogli w spokoju wypocząć i pilnować swoich pociech. Drugie analogiczne miejsce czyli Kids Bike Park znajduje się przy górnej stacji gondolowej kolejki Kanzelbahn. Specjalnie odgrodzony kawałek zjazdu wyposażony jest w taśmę do transportu młodych rowerzystów oraz krótkie i łagodne warianty zjazdowe, na których można szlifować umiejętności zjazdowe.


Lake Bike i region Villach – Pozostałe trasy wycieczkowe
W ramach projektu Lake Bike w sumie wytyczone jest też sięć pętli MTB o charakterze bardziej rekreacyjnym. My np. na pierwsze zapoznanie z terenem wybraliśmy się pętlą nr 13, która szutrowymi drogami doprowadziła nas na zamek Landskron. Na tych trasach nie ma raczej technicznych przeszkód, ale momentami podjazdy są dosyć strome, więc wspomaganie e-bike może się przydać. Dodatkowo okolice miasta Villach poprzecinane są siecią łatwych tras rekreacyjnych. Są tu dostępne dla wszystkich rowerzystów pętle dookoła obydwu jezior, liczne łączniki oraz np. trasa długodystansowa wzdłuż rzeki Drawy, którą wygodnie możemy dojechać do samego centrum miasta Villach. Region skutecznie zachęca do tego aby wszędzie przemieszczać się rowerami!


Lake Bike – Trailcenter Faaker See
Kolejne, nawet jeszcze większe centrum ścieżkowe, znajduje się przy jeziorze Faaker See. Tu do dyspozycji jest 28 tras o zróżnicowanym charakterze, jeden duży skills park z rozbudowanym pumptrackiem oraz mniejszy pumptrack kryty. Niestety zanim zacząłem odkrywać na dobre trasy tego regionu to zaliczyłem glebę, która skutecznie wyeliminowała mnie na razie z dalszych testów. Mam nadzieje, że jeszcze w sezonie 26 uda mi się tam wrócić i dokończyć eksplorację tej części regionu Lake Bike. Już trasy przy Ossiacher See pokazały świetny flow i prowadzenie tras przez tutejszych budowniczych. To właśnie przy Faaker See są najciekawsze jumpline’y z pięknymi widokami. Mam więc nadzieje że niedługo uzupełnię tą brakującą część w kolejnym wpisie.



Lake Bike – Infrastruktura i opłaty
Cały region Lake Bike jest na prawdę bardzo dobrze przygotowany do potrzeb rowerzystów. Każda trasa jest odpowiednio oznaczona. Przy bramkach wjazdowych znajdziemy informację czego możemy się spodziewać, mapę okolicy, rozrysowane trasy transferowe i podjazdowe. Korzystanie z tras zjazdowych oraz obiektów takich jak Pumptracki czy Family Playground wymaga wykupienia karnetu. Możemy to zrobić na miejscu u wyznaczonych partnerów lub przez stronę. Przy oznaczeniach tras mamy też qrcode, przez który możemy przejść do zakupu on-line. Karnety są przypisane do konkretnej osoby, obowiązują oczywiście zniżki dla dzieci i młodzieży. Dostępne są karnety dniowe oraz kilku dniowe, dokładnie tak samo jak w regularnych bike parkach. Jeden dzień jazdy dla osoby dorosłej to koszt 9,5 EUR, 4-dni jazdy 28,50 EUR. W cenie nie ma transportu do góry, ale za to otrzymujemy w pełni przygotowaną i utrzymywaną na bieżąco, potężną sieć tras. Aktualny cennik i informacje o tym co jest czynne, a gdzie mogą trwać remonty zawsze znajdziesz na głównej stronie projektu: lake.bike.


Lake Bike – Kiedy odwiedzić?
Wszystkie trasy w Lake Bike są zamknięte przez zimę. Jako pierwsze, już od 1-go kwietnia otwiera się Faaker See Trailcenter. Ossiacher See Trailcenter otwiera się 1-go maja. Obydwa miejsca oczywiście funkcjonują przez cały wysoki sezon letni oraz na jesieni. Ossiacher See oficjalnie kończy sezon rowerowy 31 października, natomiast trasy nad Faaker See zamykane są od 15 listopada. Podczas sezonu dozwolona jest jazda od godziny 9 rano do zmroku. My odwiedziliśmy Lake Bike na przełomie Maja i Czerwca. Pomimo krążących burz do okoła, trafiliśmy całkiem dobrze z pogodą. Było ciepło, woda w jeziorze idealna do kąpieli, a dodatkowo wszystkie trasy były w świetnym stanie. Można tu wpaść na weekend, ale tak na prawdę ilość tras, miejsc do relaksu i dodatkowych aktywności jest tyle, że przy pobycie przez tydzień nie będziecie się nudzić. Jeśli chcielibyście przejechać wszystkie trasy w okolicy to liczyłbym min 3 dni pełne jazdy. Fanom eventów i imprez rowerowych polecamy wybrać się w dniach 2-5.07.2026. Właśnie wtedy będzie trwał festiwal na którym świętowane będzie 10-cio lecie projektu Lake Bike.


Lake Bike – Trailcenter Ossiacher See – Wrażenia
Przed wyjazdem nie wiele wiedziałem o miejscu i o jego charakterze, ale już po krótkim pobycie, wiem że chętnie tu wrócę. Spodziewałem się raczej mocno familijnego klimatu, ale niektóre trasy pokazały zdecydowanie większy pazur. Warto odwiedzić różne zakątki regionu i pokusić się o te pojedyncze warianty zjazdów oddalone od najbardziej popularnych tras. Wszystkie trasy były świetnie utrzymane, pozbawione tarek, dziur itp. Czarne warianty były ewidentnie rzadziej jeżdżone, ale wykoszone i w pełni przygotowane do sezonu. Być może to kwestia wizyty na początku sezonu, ale częściowo przyczynia się do tego charakter centrum ścieżkowego, gdzie względem bike parków obsługiwanych przez wyciągi, trasy są mniej wyeksploatowane.


Lake Bike to nie tylko rowery, ale też jeziora. Super opcja na regenerację i chwilę odpoczynku od jazdy. Co ciekawe Ossiacher See opisywane jest jako jeden z najcieplejszych alpejskich akwenów. Faktycznie już podczas naszej wizyty temperatura wody bardzo mocno zachęcała do kąpieli. Ponoć w szczycie sezonu letniego temperatura wody może sięgać nawet 27°C. Jezioro Faaker See, również oferuje świetne plaże i tu już 1 czerwca 2026 oficjalny pomiar temperatury wody pokazywał 22°C. Mocno południowe położenie zapewnia tu ogólnie łagodniejszy klimat i dłuższy sezon niż w innych alpejskich ośrodkach. Przełom maja i czerwca pomimo krążących w całej Europie burz, okazał się bardzo ciepły i słoneczny w Karyntii. Bardzo polecamy ten okres, kiedy wszystkie atrakcje i trasy już oficjalnie działają, ale ruch turystyczny jest jeszcze względnie mały. Idealne warunki do dobrej jazdy i pełnego relaksu.


Lake Bike – Podsumowanie
Podsumowując, pomimo, że wizyta w Lake Bike nie zakończyła się po mojej myśli, to miejsce będę bardzo dobrze wspominał i bardzo chętnie wrócę w ten region. Spodziewałem się raczej prostych rodzinnych tras typu flow, ale tyvh trudniejszych i ciekawych wariantów jest tu na prawdę dużo. Wizyta przed głównym sezonem to może być strzał w dziesiątkę, żeby się dobrze rozjeździć. Z racji podjeżdżania do tras na rowerze, chyba jednak doradzałbym wziąć rower ze wspomaganiem, ale nie jest to konieczność. Na analogu też będzie można się fajnie pobawić. Tak czy inaczej przyda się tu kilka dni pobytu, żeby poodkrywać najfajniejsze smaczki. Do tego relaks nad jeziorami, piękne widoki, „sycące” austriackie jedzenie i atrakcje dla całej rodziny. Jednym słowem polecam region Lake Bike i mam nadzieję że niedługo uda mi się objeździć i opisać w artykule drugą część czyli Trailcenter Faaker See.


O regionie Lake Bike
Region Lake Bike w austriackiej Karyntii, obejmujący okolice miasta Villach oraz jezior Faaker See i Ossiacher See to jedno z najbardziej wszechstronnych miejsc rowerowych po południowej stronie Alp. Oferuje 45 bardzo zróżnicowanych tras MTB w dwóch centrach ścieżek, skillparki, pumptracki oraz liczne trasy turystyczne. Otoczony jeziorami i górami region łączy aktywny wypoczynek z wyjątkowymi krajobrazami, zapewniając atrakcje zarówno dla rodzin z dziećmi, jak i doświadczonych rowerzystów.






