PROMOCJA BLACK FRIDAY: JERSEY RUNO.DESIGN x 43RIDE

Gdy na starcie pojawił się Szymon Godziek, to publiczność zebrana w katowickim kinie Kosmos dała z siebie wszystko! Atmosfera panująca podczas przejazdu naszego rodaka przypominała tą stadionową i zdecydowanie można stwierdzić, że dodała Szymonowi skrzydeł. Red Bull Rampage 2022 przeszedł do historii i był wyjątkowy dla nas z kilku powodów…

Red Bull Rampage 2022

Zawody rozpoczęły się od półgodzinnego przesunięcia, które spowodowane było obawami organizatorów o nasilający się wiatr. Jak się później okazało obawy były słuszne i dzięki tej decyzji być może w ogóle udało przeprowadzić się zawody. Na starcie stanęło w sumie 16 zawodników, a podczas treningów z rywalizacji z powodu kontuzji musieli się wycofać Kyle Strait oraz Alex Volokhov.

William Robert / zdjęcie: Bartek Woliński

Pierwszym zawodnikiem, który wykonał oceniany przejazd był debiutant William Robert. Solidny przejazd dał mu 58pkt i tym samym rozpoczęła się tegoroczna rywalizacja. Następnie swój przejazd wykonał Carson Storch, który z pewnością chciał się odegrać za nieudane ubiegłoroczne zawody i dzięki kilku niesamowitym 360 na dropach objął prowadzenie.

Andreu Lacondeguy / zdjęcie: Christian Pondella

Andreu Lacondeguy był trzecim zawodnikiem na starcie i zarazem stał się największym pechowcem zawodów. Jego przejazd był płynny i techniczny, choć pozbawiony spektakularnych przeszkód, do których Hiszpan nas przyzwyczaił, ale prawdziwa tragedia zadziała się już na sam koniec przejazdu. Andreu wpadł bowiem w pozostawione przez kogoś szpule z kablami i tym samym stracił sporo punktów.

Tom Van Steenbergen / zdjęcie: Bartek Woliński

Kolejnym zawodnikiem na starcie był Dylan Stark, który podjął się startu pomimo kontuzji stopy i był zarazem pierwszym zawodnikiem, który tego dnia miał zaliczyć słynnego canyon gapa. Ostatecznie uzyskał zaledwie 53pkt i zajmował czwartą pozycję. Następnie swój przejazd wykonał Tom van Steenbergen, który wrócił na zawody po bardzo poważnym upadku w ubiegłym roku. Nieudany backflip sprawił, że Tom stracił cały sezon i podczas tegorocznych zawodów po prostu wykonał safe run.

DJ Brandt / zdjęcie: Paris Gore

Tuż po nim wystartował DJ Brandt, który zaliczył solidny przejazd z notą 62.33pkt. W tym momencie przyszła pora na jednego z faworytów zawodów, czyli Bretta Rheedera. Brett pokazał dlaczego wciąż jest jednym z najlepszych zawodników na świecie i wykonał swoje popisowe sztuczki. Dodatkowo był także jednym z trzech zawodników, którzy wybrali w tym roku widelce jednopółkowe i skorzystał z tej możliwości wykonując tailwhipy na dropach. Niesamowity przejazd dał mu 90.66pkt i tym samym było jasne, że każdy kto chce odnieść zwycięstwo, będzie musiał się mocno postarać.

Nie byłem pewien co wydarzy się w tym roku. W moim życiu doszło do wielu zmian i po prostu nie wiedziałem czy jestem w stanie wejść ponownie na najwyższy poziom jazdy. Także nie przyjechałem tutaj z nadziejami na dobry wynik, po prostu chciałem sprawdzić czy wszystko to co zrobiłem mi posłużyło.

Brett Rheeder
Brett Rheeder / zdjęcie: Bartek Woliński

W tym momencie przyszła pora na przejazd naszego rodaka, Szymona Godźka. Po raz pierwszy było on wymieniany w gronie osób, które mogą wygrać zawody, a na pewno miał wielkie szanse na podium. Podobnego zdania była zebrana w katowickim kinie Kosmos publiczność, która przyszła na transmisję z zawodów zorganizowaną przez polski oddział Red Bulla.

Szymon Godziek / zdjęcie: Paris Gore

Szymon rozpoczął swój przejazd bardzo dobrze popisując się manualami na wąskiej grani u góry trasy. Było widać, że czuje się pewnie i jest w gazie. Następnie mogliśmy zobaczyć no handa, backflipa czy 360-kę z mniejszego dropa, a to wszystko prowadziło do najbardziej spektakularnej części przejazdu Szymona. Wpierw zdecydował się wykonać 360-kę w pierwszego z dwóch następujących po sobie dropów, a na samym końcu czekał canyon gap, na którym złożył hołd Kelly’emu McGarry’emu i wykonał backflipa.

Nie byłem pewien czy zrobić 360-kę w podwójnego dropa w pierwszym przejeździe czy w drugim. To była decyzja w ostatniej chwili i to było straszne. Zdecydowanie była to najstraszniejsza sztuczka w moim życiu. Udało się i to było mega!

Szymon Godziek
Szymon Godziek / zdjęcie: Bartek Woliński

W tym momencie pozostało już tylko dokończyć przejazd i na ostatniej trikowej hopie zobaczyliśmy backflip suicide no hander. Niesamowity przejazd Szymona został oceniony na 86.33pkt i dało mu to drugie miejsce. W ocenie zebranej publiczności, a także wielu komentatorów w sieci #SzymonGotRobbed ale trzeba przyznać, że była to bardzo sprawiedliwa ocena. Może trochę za niska, ale z całą pewnością był to bardzo dobry przejazd.

Jaxson Riddle / zdjęcie: Bartek Woliński

Kolejnym zawodnikiem na trasie był ulubieniec lokalnej publiczności Jaxson Riddle. Popisał się on niesamowitym przejazdem i trikami rodem z motocrossu. Mogliśmy zobaczyć m.in. candy bara czy heelclikera. Taki zestaw trików może nie dał mu wysokiej pozycji, ale dzięki temu zgarnął nagrodę za najlepszy styl, czyli Michelin Style Award. Tuż po nim swój przejazd zaliczył Ethan Nell, który pokazał się z dobrej strony, ale wystarczyło to na miejsce tuż za pierwszą dziesiątką. Z kolei kolejny zawodnik na starcie, Thomas Genon, miał już większe powody do radości. Sędziowie ocenili jego przejazd na 81pkt i dało mu to piąte miejsce.

Tyler McCaul / zdjęcie: Samantha Saskia Dugon

W tym momencie na starcie pozostało już tylko pięciu zawodników i przyszła kolej na Tylera McCaula. Tyler miał solidny i stylowy przejazd, ale błąd pod sam koniec sprawił, że ostatecznie nie skoczył finałowego hipa zbudowanego lata temu przez Gee Athertona i tym samym był jedynym zawodnikiem, który nie ukończył swojego przejazdu w pełni. Tuż po nim startował Cam Zink, który oprócz walki w zawodach walczył z samym sobą. Chwilę przed zawodami zmarła jego ciotka co sprawiło, że Cam zaliczył bezpieczny przejazd, a na mecie nie mógł powstrzymać emocji. Sędziowie wynagrodzili go za to drugi rok z rzędu nagrodą „BFGoodrich Toughness Award”.

Cam Zink / zdjęcie: Christian Pondella

Następnie przyszła pora na Reeda Boggsa, który zostanie zapamiętany przede wszystkim z backflipa na ogromnym dropie. Jak później sam przyznał, była to decyzja podjęta w ostatniej chwili, ponieważ nigdy wcześniej nie robił backflipa na tak dużej przeszkodzie. Zostało to docenione przez sędziów i ostatecznie ukończył zawody na czwartym miejscu.

Reed Boggs / zdjęcie: Garth Milan

Kurt Sorge pokazał to z czego jest znany, czyli loty na naprawdę konkretnych przeszkodach, jednak w tym roku starczyło to zaledwie na 7 miejsce. Na starcie pozostał już tylko broniący tytułu z zeszłego roku Brandon Semenuk. Warto dodać, że Brandon przyjechał na Red Bull Rampage dopiero w połowie tygodnia przygotowań, ponieważ brał udział w Samochodowych Rajdowych Mistrzostwach Ameryki, które wygrał po raz pierwszy. Opuszczone dni na przygotowywanie trasy były widoczne i sił starczyło tylko na trzecie miejsce. I to pomimo „acid dropa” na samym początku, który zgodnie został wybrany przez sędziów jako best trick zawodów.

Brandon Semenuk / zdjęcie: Robin O’Neill

Ta linia po prostu do mnie krzyczała. Nie byłem jedynym zawodnikiem, który patrzył w jej kierunku, ale tylko ja zdecydowałem się na to i myślałem, że może się to udać. To zdecydowanie była fajna przeszkoda, którą ciężko było ominąć, ponieważ miała unikalną możliwość do rozpoczęcia przejazdu, która mogła już się nigdy nie powtórzyć. Warto było zaryzykować.

Brandon Semenuk

W tym momencie przyszła pora na drugie przejazdy, do których zdecydowało się podejść tylko dziesięciu zawodników. Nie było wśród nich ani Bretta Rheedera, ani Szymona Godźka. Druga seria mocno zaczęła się opóźniać z powodu silnego wiatru, a z upływem z czasu kolejni zawodnicy rezygnowali z drugiej serii. Ostatecznie wszyscy postanowili rozegrać to bezpiecznie i druga seria została odwołana, a to oznaczało historyczny wynik Szymona Godźka, który zajął drugie miejsce!!!

Szymon Godziek z nagrodą za drugie miejsce / zdjęcie: Bartek Woliński

Pełne wyniki Red Bull Rampage 2022:

  1. Brett Rheeder (Kanada) 90.66pkt
  2. Szymon Godziek (Polska) 86.33
  3. Brandon Semenuk (Kanada) 84.00
  4. Reed Boggs (USA) 82.66
  5. Thomas Genon (Belgia) 81.00
  6. Carson Storch (USA) 77.00
  7. Kurt Sorge (USA) 74.00
  8. Andreu Lacondeguy (Hiszpania) 73.00
  9. Jaxson Riddle (USA) 67.00
  10. Cam Zink (USA) 66.00
  11. Ethan Nell (USA) 65.33
  12. Tom Van Steenbergen (Kanada) 63.66
  13. DJ Brandt (USA) 62.33
  14. William Robert (Francja)58.00
  15. Dylan Stark (USA) 53.00
  16. Tyler McCaul (USA) 37.66
Podium Red Bull Rampage 2022: 2. Szymon Godziek, 1. Brett Rheeder, 3. Brandon Semenuk / zdjęcie: Garth Milan
  • Nagroda McGazza Spirit Award: Tom van Steenbergen
  • Nagroda BFGoodrich Toughness Award: Cameron Zink
  • Nagroda Michelin Style Award: Jaxson Riddle
  • Nagroda Kia Digger Award: ekipa Bretta Rheedera – Phil McLean oraz Austin Davignon

Filmy z Red Bull Rampage 2022

Panel dyskusyjny przed zawodami:

YouTube player

Replay zawodów:

YouTube player

Trzy najlepsze przejazdy:

YouTube player