TEST: Opony Continental Mountain King

Miesiąc, trzy czy pół roku? A może więcej? Częstokroć zadaję sobie podobne pytanie, mniej więcej wtedy kiedy przychodzi napisać podsumowanie czegoś… Testu opon na przykład. No bo ile powinien trwać miarodajny test? Hę? No właśnie…

Testy w austriackim Bike Parku w Saalbach.

Pół roku temu nasza redakcja otrzymała do testów opony niemieckiej marki Continental, model Mountain King o szerokości 2.6″, rozmiarze 27,5″, w technologii  ProTection, w systemie TublessReady oraz z mieszanką Black Chilli – Ufff… Pisząc te słowa pomimo wątpliwości względem czasu trwania testu mam wielką nadzieję, że przez wspomniane wcześniej pół roku, udało mi się dowiedzieć o nich na tyle dużo, by napisać coś innego niż tylko objaśnienie nazw systemów zastosowanych w oponie za trochę ponad 200zł – takie informacje znajdziecie na stronach producenta, sklepów dystrybutorów oraz aukcji internetowych.

Handmade – nie jest to ręczna robota, oznacza produkcję w najbardziej zaawansowanym technologicznie zakładzie Continental w Niemczech.

1. Trakcja / grip

Potencjał opon Continental tkwi w mieszance gumy o nazwie Black Chili, tak przynajmniej wszędzie piszą. Jednak czy grip tej opony “w skale” jest faktycznie tak mocny, jak uścisk dłoni Adama Ondry?

“Black Chilli Compound” w rzeczy samej oferuje jeden z najlepszych (w rowerowym świecie opon) stosunków trwałości oraz przyczepności do oporów toczenia i co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Na przestrzeni trochę ponad 2500km, wielokrotnie przekonałem się, że ta opona na suchej nawierzchni trzyma się świetnie. Zarówno na warstwie bitumicznej jak i na skałach, korzeniach oraz zwykłej glebie – sztos!

Trzymanie boczne opon również sprawdzało się dobrze, głównie na trawersach, choć nie zawsze miałem możliwość jazdy w pewnych pogodowo warunkach. Pewnie stąd moje poczucie co do tego, że nawet przy wilgotnej glebie, “Król Gór” zapewniał dobry chwyt.

A na mokrej nawierzchni? No cóż… Niech pierwszy rzuci w koło kamieniem ten, kto zna oponę trzymającą się na mokrym tak dobrze jak na suchym ;)

Nie, nie jest to opona na mokre warunki. Jednak nie zmienia to faktu, że jeśli nie jesteś zawodnikiem szukającym sekund na długich prostych i we wszystkich zakrętach w trakcie deszczowego dnia zawodów, a błoto nie sięga po osie twojego 27,5″ koła, to ta opona w terenie sprawdzi się równie dobrze jak każda inna – nie przystosowana do jazdy w takich warunkach.

Obie opony mają identyczny bieżnik, z wyraźnie zaznaczonym kierunkiem rotacji, w tej sytuacji opona kierunkowa może być napędową i na odwrót. To przyda się w chwili, w której zdecydujemy się przedłużyć żywotność naszego kompletu zamieniając opony (tylną na przód i przednią na tył).

2. Waga / trwałość

Bardzo lubię rozsądne kompromisy, zwłaszcza ten pomiędzy trwałością i wagą. W końcu fajnie jest kiedy solidne i wytrzymałe opony nie ważą tyle co kotwica okrętowa, tylko, gdzie jest granica? W tym przypadku producent deklaruję wagę w okolicach 815g. Kuchenna waga elektroniczna wskazała 835g, jednak umówmy się, że jak na opony o szerokości 2.6″ jest ona zdecydowanie niska.

Niska waga to plus w trakcie długo dystansowych wyjazdów, jednak kiedy jeździmy w agresywny sposób, ten plus może okazać się solidnym minusem, bo nie trzeba być przecież specjalnie utalentowaną osobą by załatwić oponę ProTection i TublessReady. W takiej sytuacji pompka do kół oraz manometr wrzucone do plecaka, zaoszczędzą nam wielu frustracji wynikających z przebicia nietaniej w końcu opony.

Z drugiej strony, niewiele ponad 830g opony dawały radę na skalistych szlakach austriackich Alp, w słowackich górach oraz w czeskich Jesenikach. Dosłownie ponad kilkaset kilometrów górskiej jazdy i zero problemów z jakimikolwiek awariami – nie licząc 10cm gwoździa przebijającego oponę na wylot :)

3. Opory toczenia / obsługa / wygląd

Opory toczenia to kolejny, trzeci, kluczowy czynnik decyzyjny przy wyborze opon. Sama nazwa wskazuje iż Mountain Kingi to opony typowo górskie, przyszło mi jednak w trakcie testów wracać z gór bezpośrednio do domu. Kończąc wyjazd 60km odcinkiem asfaltu. I co? Oprócz tego, że nabite do 1,8-2atm toczyły się jak marzenie to w zasadzie nic :) Chciałem jedynie zwrócić waszą uwagę na fakt iż opony o ponadprzeciętnej grubości, nadal mogą mieć wysoki współczynnik toczenia tylko… Pamiętajcie o pompce.

“Wygląd to jedno a trakcja i komfort to drugie i trzecie” – Paolo Coehlo ;)

Przyznać również trzeba, że ten niemiecki pączuszek 2.6″ w moim rowerze wygląda świetnie, dodaje mu wiejskiego charakteru rodem z katalogu traktorów Lamborgini. Co więcej, mieści się w ramie Giant Reign na tyle dobrze, by nie stwarzać problemów z blokowaniem w ramie kół nabitych błotem.

To co wydaje się równie istotne to zakładanie opon oraz zalewanie ich mlekiem. Uszczelnienie opon również nie nastręczało problemów, nawet wtedy kiedy trzeba było dolać mleka do opony nie przez wentyl, a odchylając jej rant, byłem w stanie założyć oponę z powrotem dłońmi nieuzbrojonymi w łyżki.

4. Podsumowanie

Mam silne wrażenie, że źródłem złej sławy rowerowych opon Continental’a na rowerowych forach jest… ciśnienie. A kluczem bezpiecznej i komfortowej jazdy jest odpowiednie ciśnienie względem poziomu naszej agresji w trakcie jazdy. Bo umówmy się, że opony 27,5×2.6″ o masie 835g nie są niezniszczalne, choć do fata im niedaleko.

Opona przód, stan wizualny po przejechaniu +/- 2500km
Opona tył, stan wizualny po przejechaniu +/- 2500km

Dobra przyczepność, niska waga, niskie opory toczenia, fajny wygląd – te czynniki, sprawiają że w przyszłym sezonie chętnie wrócę do Mountain King’ów. Po 2500km przebiegu i półrocznej jeździe w różnych warunkach i po różnych nawierzchniach, nie wyglądają na wyraźnie zużyte. Przy moim stylu jazdy i rocznym dystansie to opony na około 1,5 sezonu, ale o tym na jak długo starczą naprawdę, będę mógł napisać dopiero za kolejne pół (lub więcej) roku.

Podstawowe parametry

  • Model: Mountain King
  • Wersja ProTection
  • Rozmiar: 27,5×2.6″
  • ETRTO: 65-584
  • Oplot (TPI) : 4/240
  • PSI: 40-54
  • Kolor: czarny
  • Mieszanka: Black Chili
  • Tubeless Ready
  • Waga: 835g 

O marce Continental

Firma Continental powstała w Hanowerze w 1871 roku. Obecnie to jeden z największych na świecie dostawców dla branży motoryzacyjnej czy rowerowej. Jednym z pięciu kluczowych działów marki jest dział Tires (Opony) zajmujący się opracowywaniem właściwych opon do wszelkich zastosowań – od samochodów osobowych przez ciężarówki, autobusy czy maszyny budowlane, po pojazdy specjalne rowery i motocykle. Opony Continental oferują doskonałe parametry przenoszenia sił, wyjątkowo wysoką przyczepność w każdych warunkach pogodowych i znakomity stosunek jakości do ceny.

Oficjalna strona:
continental-tires.com
Dystrybucja:
Shimano Polska
Media:
facebook, instagram, twitter, youtube