Endurance: nigdy nie mów nigdy

Trudno sobie wyobrazić, że istnieje coś poza MTB. Bezgraniczna młodzieńcza miłość potrafi zaślepić i ograniczyć. Nowe wyzwania prawdopodobnie przychodzą (w moim przypadku) z wiekiem. Po doświadczeniach w zjeździe, przejściu przez segment enduro, nastąpił czas na eksplorację terenów w zupełnie nowej dla mnie odsłonie.

Wiele wiosen minęło zanim dojrzałem do opcji spróbowania czegoś innego niż MTB. W odkrywania na nowo kolarstwa przyszły mi z pomocą rowery z kategorii Endurance i Gravel. Wydaje mi się, że te kategorie w zupełności pokrywają dla kolarza górskiego obszary „szosowych” wyjazdów.

Asfalt potrafi wycisnąć z człowieka ostatnie pokłady energii…

I zastanawiasz się po co o tym piszę… To proste, chciałem żebyś spróbował wcześniej niż później, nie czekał jak ja i spróbował tej odmiany kolarstwa, która pozwoli odnaleźć dystans :)

Rondo Mutt AL –  rower szosowy z off-road /  Road Plus / Gravel. Idealna opcja szosowa dla rowerzysty górskiego.

Nie obawiajcie się, 43RIDE był, jest i będzie całym sercem przy MTB, ale jego starsza odnoga, czyli ja, postanowiła zbadać ten owiany mgiełką dla nas tajemniczy sektor rowerów z barankiem. Możesz odkryć na nowo bliską i daleką okolicę, uzupełnić swój plan treningowy, opcji jest wiele, tyle ile dostarczy Ci głowa. Także życzę dobrej zabawy i do zobaczenia gdzieś na trasie!

Autoportret koloryzowany. Ja, Zbig, życzę Wam dobrej zabawy! \m/
Focus Paralane – Endurance, wygodna turystyczna szosa z zacięciem sportowym, która nie boi się zjazdu poza asfaltowe trasy. Endurance.