TEST: kask Lazer Jackal z systemem MIPS

Jak mówi znane rowerowe przysłowie „bez kasku wypad z lasku”. Czy warto zostać na trasach w Jackalu marki Lazer? Jak spisał się ten model podczas całego sezonu jazdy?

W Jackalu wygląda się naprawdę stylowo.

Jackal to mój drugi otwarty kask marki Lazer. Pierwszym był jego poprzednik Lazer Coyote, który nadal z powodzeniem noszę, a raczej wożę. Jackal jest jednak zauważalnie bardziej luksusowy. `Na pierwszy rzut oka można zauważyć przede wszystkim lepsze wykończenie kasku. Matowy lakier jest umiejętnie połączony z błyszczącymi fragmentami przy otworach wentylacyjnych. Brak także (co zapewne ucieszy antyfanów dużych logotypów) dużego napisu Lazer na górze. Choć miał on w poprzedniku Coyote swój urok.

To co wyróżnia go w kwestii bezpieczeństwa to przede wszystkim system MIPS (Multi-Directional Impact Protection System). Jest to odizolowana wkładka wewnątrz kasku, która pozostaje zawsze w tym samym miejscu, pozwalając na zakres ruchu skorupy podczas uderzenia. System ten pozwala na rozłożeniu energii przeciążeń jeszcze lepiej chroniąc głowę.

Kolejnym wyróżnikiem Jackala jest regulowany trzystopniowy daszek. Nie tylko można dozować sobie ilość słońca w twarz (pamiętajcie, że to powoduje zmarszczki!), ale też sprawdzi się podczas jazdy w goglach. Skorupa zewnętrzna idealnie bowiem współpracuje goglami – z tyłu kasku znajduje się miejsce z gripem zapobiegające przesuwaniu się gumowego paska. Sam daszek jest dość długi i można się za nim ukryć, aby przemierzać ścieżki incognito.

Także z tyłu kasku znajdziemy klasyczne i łatwe do obsługi w rękawiczkach pokrętło, wewnątrz też dodatkowo wyregulujemy głębokość osadzenia kasku (Advanced Turnfit System). System ATS eliminuje punkty powodujące ucisk i dyskomfort, pozwalając na regulację kasku na całym obwodzie głowy. Jednym z wygodniejszych elementów jest też coraz częściej stosowane przez wiodących producentów rozwiązanie – magnetyczne zapięcie. Dzięki niemu szybko zapniemy i odepniemy kask nawet jedną ręką.

Zestaw dodatków, który dostajemy z kaskiem Jackal Lazer to zapasowe gąbki, worek do transportu (lub przechowywania) oraz uchwyt do kamery sportowej. Jest on mocowany na górze kasku za pomocą pasków z rzepami. Jest to jak na razie jedyny minus tego kasku, bo uchwyt nie jest idealnie stabilny.

Rozkład otworów wentylacyjnych zapewnia komfort nawet w upalne dni. Otwory wentylacyjne na skroniach i wewnętrzne kanały kierujące powietrze do wylotów z tyłu kasku zapewniają optymalne chłodzenie.

Kask Jackal Lazer jest bardzo stylowy, a o to przede wszystkim chodzi. Jeśli dobrze czujemy się w kasku (mamy świadomość, że wyglądamy w nim co najmniej bajecznie) to chętniej go zakładamy. Wygoda Jackala sprawia za to, że możemy się w zupełności skupić na jeździe – zwiększa to komfort oraz bezpieczeństwo jazdy, a nam pozwala przesuwać kolejne granice umiejętności. Jest on użytkowany przeze mnie prawie na każdym wyjeździe, czy wycieczce rowerowej. Przejechał naprawdę wiele kilometrów, a wciąż wygląda świetnie. Nie traci koloru, nie rysuje się zbyt łatwo (na szczęście dla mnie nie przeszedł testu zderzeniowego), a ruchomy daszek i magnetyczne zapięcie są rozwiązaniami bardzo praktycznymi. Zdecydowanie mogę polecić Jackala.

– Ania Makuszewska, 43RIDE

O marce Lazer

Marka Lazer założona została w 1919 roku w Belgii i od samego początku jest liderem innowacji, designu, bezpieczeństwa i technologii. Nasze produkty są efektem stuletniego doświadczenia i pasji. Wszystkie nasze produkty projektowane są w Belgii i dostępne są w ponad 50 krajach na całym świecie. Tworzymy je pamiętając o naszych korzeniach, sami ich używamy oraz budujemy z myślą i pasją do jazdy na rowerze.

Oficjalna strona: 
lazersport.com
Dystrybucja: 
bikegear.cc
Media: 
facebookinstagramtwitteryoutube