Podsumowanie testu hamulców Shimano XTR M9120

Czy czterotłoczkowe hamulce Shimano XTR dadzą radę w rowerze enduro, wykorzystywanym także do zjazdu? Takie pytanie zadawałam sobie od chwili, kiedy dowiedziałam się, że w moim Yeti pojawi się komplet hamulców Shimano XTR M9120. Jak myślicie, dały radę?

Hamulce Shimano XTR M9120 nie miały ze mną łatwo.

Pierwsze słowa po pojawieniu się ze złożonym rowerem u mojego mechanika Pawła brzmiały „Tina, nie będziesz zadowolona z hamulców. Zobaczysz, zaraz je zdejmiesz”. Kiedy słyszy się coś takiego od osoby, która zna Twoje rowerowe preferencje, nie wróży to dobrze… Z drugiej strony, tak jak pisaliśmy Wam w pierwszym wrażeniu, miałam już doświadczenia z hamulcami od Shimano i wiem, że są specyficzne.

Na wstępie muszę przyznać, że do pracy XTRa trzeba się przyzwyczaić i go wyczuć, bo bez tego macie odczucie posiadania zero-jedynkowego hamulca, a nie jest to przecież pożądana cecha. Ale gdy już odrobicie pracę domową – uważam, że XTR jest nie do zastąpienia.

Z przodu hamulec współpracuje z tarczą w rozmiarze 203mm, a z tyłu 180mm.

Pierwsze nasze próby docierania był trudne – całkowite zaciśnięcie klamki powodowało próbę wyrzucenia mnie z roweru, za lekkie nie dawało znów pożądanego efektu. Pokombinowaliśmy z redaktorem Tomasem, pokręciliśmy pokrętłami w klamkach, przelaliśmy hamulce raz, drugi i trzeci, zjechałam kilkanaście razy na zaciśniętym hamulcu na stromiźnie i.. mamy to!

Klamka hamulcowa to typowe dla Shimano kształt i funkcjonalność.

Czterotłoczkowy zacisk hamulca XTR M9120 daje ogromną siłę hamowania, a wykonany jest z jednego kawałka aluminium z powiększonymi tłoczkami (15/17mm), znanymi z innych modeli hamulców producenta. U mnie zacisk występuje w zestawie z tarczami Shimano RT-96 203/180mm i organicznymi klockami. Na stromych alpejskich trasach taki zestaw zatrzymuje mnie do zera, jeśli tylko tego potrzebuję. Często słyszę zarzut o braku modulacji hamulców Shimano. Z mojego doświadczenia z XT i XTR’ami wynika co innego – potrzeba natomiast czasu na wyczucie pracy hamulca, bo faktem jest, że nie dostajecie tu „gumowatych” hamulców w typie starych Avidów. Atutem hamulca Shimano XTR M9120 jest powiększony względem niższych modeli główny tłok, co realnie znacznie poprawia jego modulację.

Redaktorka Justyna i Yeti SB150 wyposażony w 4-tłoczkowe hamulce Shimano XTR M9120 / zdjęcie: Bałkany Rudej

Dużym plusem jest niemal niemożliwość zagotowania hamulca i spalenia tarczy (choć oczywiście dla chcącego… ;) ). Miałam w tym roku wiele okazji do takich atrakcji, a hamulce uparcie nie chciały się przegrzać. Generalnie XTR’y świetnie sprawdzają się podczas jazdy na półhamulcu i w terenie, w którym potrzebujecie szybko się dohamować – odpuścić – dohamować.

Klamka hamulcowa dobrze dopasowuje się, nawet do moich drobnych, damskich dłoni. Odległość dźwigni regulujemy pokrętłem, a z pozostałych informacji technicznych, w klamce użyto sprawdzonych już technologii, czyli ServoWave z regulacją FreeStroke i standardu mocowania manetki I-Spec EV. Nie kupuję natomiast informacji producenta o hamowaniu dwoma palcami. Nie i już! Takie rzeczy nie powinny mieć miejsca podczas jazdy w dół, bo jak zamierzacie kontrolować kierownicę dwoma najsłabszymi palcami? Tego aspektu nie sprawdzałam i nawet nie będę komentowała.

Ważną informacją jest trwałość użytych materiałów do produkcji klamki. Na początku sezonu srogo zaryłam o ziemię, żegnając się w locie z lądowaniem hopy, rower przeszorował kilka ładnych metrów po ubitej ziemi i finalnie klamka mocno się wygięła. Ale co to dla mojego mechanika – Paweł w ciągu chwili poradził sobie z jej wyprostowaniem i gdyby nie rysa na klamce, w życiu byście się nie zorientowali, że cokolwiek się wydarzyło. Klamka działa bez zarzutu, nie zacina się, nie ma luzów przód-tył ani nie opuszcza się podczas jazdy.

Nadal boleję nad faktem, że hamulce są srebrne, bo wymarzyłam sobie czarne dodatki do Yetika, ale muszę przyznać, że wizualnie tegoroczne XTR’y są po prostu ładne – proste i nieprzekombinowane.

Co najważniejsze, spełniają swoje zadanie, czyli hamują bez zarzutu. W moje ocenie to solidna propozycja zarówno dla fanów enduro, jak i osób, jak ja, które lubią zapuścić się na rasową traskę DH i poczuć porządny wyryp na trasie. Szimanochy Was nie zawiodą!

O marce Shimano

Misją założonej w 1921 roku firmy Shimano jest umożliwienie klientom bliższego kontaktu z naturą, wspieranie ich w realizacji pasji oraz promowanie nowego stylu życia. Dlatego pragniemy tworzyć wyjątkowy osprzęt i odzież przeznaczone dla rowerzystów. Możemy pochwalić się niemal stuletnim doświadczeniem w opracowywaniu cieszących się międzynarodową renomą komponentów rowerowych. Jesteśmy dumni, że nasze produkty prowadzą do zwycięstwa kolejne pokolenia sportowców i zapewniają nieograniczone możliwości poznawania świata na rowerze

Oficjalna strona:
shimano.com
Media:
facebook, instagram, twitter, youtube