Tygu – szorty Rover i koszulka Eve – test długodystansowy

Przez całą jesień i wiosnę testowałam ubrania młodej polskiej marki Tygu. Przejechałam w nich kilkaset kilometrów, wielokrotnie je prałam i chyba przyszedł czas na podsumowanie.

Spodenki Rover

byłam do nich nastawiona bardzo sceptycznie. Model jest uniseksowy, ale jak się okazało, nie zawsze jak coś jest do wszystkiego – to jest do niczego. Wbrew obawom krój spasował mi idealnie, a szorty szybko stały się moim ulubionym modelem jesienno-wiosennym. Fason za kolano, grubszy materiał i podszewka z siatki sprawiły, że szorty może nie nadają się na duże upały, ale są w sam raz na temperaturę do 20 stopni. Idealnie na wiosnę i jesień oraz letnie pochmurne czy deszczowe dni. Wodoodporna wstawka z tyłu nie raz uchroniła mnie przed mokrymi majtkami ;) podczas przejeżdżania przez kałuże.

Głębokie kieszenie dobrze chronią np. telefon. Prawa kieszeń ma wewnątrz materiał podobny do frotte mający właśnie go chronić. Nie do końca jest to trafiony pomysł, bo tkanina ta dodatkowo dociepla prawą stronę, i wymusza wożenie telefonu właśnie w prawej. Niestety słabą stroną szorów są zamki, właśnie ten w kieszeni padł po kilku wyjazdach. Przez to że jest on powlekany i klejony (dzięki czemu nie przemoknie) a szorty posiadają podszewkę jego wymiana u krawcowej (po okresie gwarancji) jest właściwie niemożliwa. Poza tym szorty spisały się idealnie. Ich szerszy krój świetnie współgra z ochraniaczami.

Modny w tym sezonie żółty kolor to dodatkowy atut ;) Mimo tego jasnego koloru świetnie schodzi w nich błoto, a wielokrotne pranie nie zrobiło na nich wrażenia. Spodenki mają od wewnątrz u góry gumowane logo – dzieki temu nie zjeżdżają oraz wieszaczek – bardzo praktyczne dodatki. Bajerem są też końcówki zamków w kształcie mini gripów.

Koszulka Eve

Koszulka Eve jest dopasowaną bluzką (a może mam za mały rozmiar hehehe ;) ) z rękawami 3/4. Nie jest to typowy luźny jersey enduro, dzięki czemu wyróżnia się na tle innych ubrań. Idealna na ciepłą wiosenną czy letnią jazdę. Ma genialny, delikatny i dobrze oddychający materiał, rozciągliwy we wszystkich kierunkach oraz piękne kolory. Świetnie uzupełnia szorty tworząc udany zestaw. Nie ma żadnych kieszonek i innych dodatków, co moim zdaniem jest jej atutem. Nic się nie zepsuje, wystarczy zakładać i jeździć! Plusem jest też metka made in Poland!
Mikro minusem może być jedynie nieco odstająca stójka – chyba nie jest cięta ze skosu – kto szył ten wie ;)

Nad rękawiczkami Tygu Rover niestety lepiej spuścić zasłonę milczenia. Ich życie zakończyło się po kilku wyjazdach kiedy materiał na wewnętrznej stronie dłoni dosłownie rozszedł się we wszystkie strony… Na szczęście z tego co wiem są już rekawiczki Tygu przeszły już metamorfozę i nowe modele są o wiele trwalsze.

Oficjalna strona: gotygu.com
Oficjalny fanpage: facebook.com/TYGUapparel
Sklep: gotygu.com,

Pomocne linki:

TYGU Rover & Podium 2019 – 1look zestawu odzieży sportowej

TYGU – kolekcja ubrań PRIME, Gogle TYGU Podium 2018 – pierwsze wrażenie