TEST: komplet ubrań Alpinestars Tahoe

Zima powoli dobiega końca, ale tak naprawdę czy w ogóle się zaczęła? Na Mazowszu od kilku miesięcy zamiast śniegu mamy tylko niskie temperatury i deszcz. Nie jest to wymarzona zima, ale za to są to idealne warunki do sprawdzenia w boju pogodoodpornych ubrań od włoskiego producenta Alpinestars.

Zestaw ubrań na złą pogodę Alpinestars Tahoe.

Wraz z początkiem grudnia zaprezentowaliśmy Wam ubrania Alpinestars Tahoe, które zostały wzbogacone o rękawiczki Cascade WP Tech. Jak cały zestaw sprawował się w trakcie “zimowych” miesięcy?

Kurtka Alpinestars Tahoe WP

Techniczny materiał o parametrach 10.000mm/5.000g/m2 idealnie zabezpiecza nas przed ciężkimi warunkami pogodowymi panującymi na zewnątrz. Luźny krój kurtki pozwala na założenie pod spód dodatkowej bluzy, choć trzeba przyznać, że jeśli nie jeździcie w górach w kilkunastostopniowym mrozie, to nie ma takiej potrzeby. Moim wyborem pod kurtkę Tahoe WP był jersey i bielizna termiczna…

Wszystkie szwy są klejone, a to oznacza pełną wodoszczelność. Jeśli kapie nam na głowę, to kaptur idealnie mieści kask, a dzięki specjalnemu podcięciu, nie spada nawet przy mocniejszych podmuchach. Do dyspozycji otrzymujemy także dwie kieszenie, do których spokojnie zmieścimy portfel, telefon czy nawet półlitrową colę – z litrem jest już mały problem ;)

Pod kaptur idealnie wchodzi otwarty kask enduro, a dzięki specjalnemu podcięciu, zawsze jest na miejscu nawet podczas wichury.

Spodnie Alpinestars Tahoe

Zjazdowy krój oraz cienki materiał sprawiają, że spodnie Alpinestars Tahoe nie sprawiają wrażenia wszystkoodpornych. Jednak parametry 8000mm/3000g/m2 mówią same za siebie, a nasze nogi pozostają suche nawet w najgorszą ulewę. Pod spodnie zmieścimy nie tylko ochraniacze na kolana, ale również wewnętrzne spodenki Alpinestars, które idealnie pasują dzięki zastosowaniu systemu Flat-Snap.

Komfort użytkowania podnoszą dwie zapinane kieszenie, w których idealnie mieści się telefon i klucze, a do regulacji obwodu mamy dwa zapinane rzepy.

Rękawiczki Alpinestars Cascade Tech WP

Oficjalny zakres temperatur, do których zaprojektowane zostały rękawiczki Cascade Tech WP to od 0 do +10 stopni. W praktyce śmiało możemy przesunąć te wartości o kilka stopni w dół. Dzięki głównej konstrukcji wykonanej z softshell’a Clarino® nasze dłonie nie marzną, a dzięki dodatkowym wstawkom z poliestru komfort użytkowania jest prawie tak samo wysoki jak w typowych letnich rękawiczkach rowerowych. Od wewnętrznej strony Cascade Tech WP pokryte są kozią skórą co dodatkowo podnosi komfort termiczny.

Rękawiczki spisują się perfekcyjnie nawet w największe mrozy.

Podsumowanie

Kilka miesięcy jazdy w jesienno-zimowych warunkach sprawiło, że dość dobrze poznałem się z zestawem ubrań Alpinestars Tahoe. Cały komplet jest nie tylko wiatro-, ale również wodoodporny, co ma ogromne znaczenie w przypadku załapania się na niespodziewaną ulewę czy błotniste warunki na trasie.

Moim ulubionym elementem zdecydowanie są rękawiczki, które zapewniają komfort użytkowania w każdych warunkach. Pomimo, że producent zaleca jazdę maksymalnie przy 0st, to spokojnie możemy ich używać również przy sporo niższych temperaturach. Dzięki domieszkom poliestru są one rozciągliwe i zapewniają dobre czucie kierownicy czy dźwigni hamulcowych, a przy tym są wystarczająco grube, by nasza dłoń nie zamarzła.

Kurtka i spodnie dobrze wywiązują się ze swoich zadań. Zdążyłem się przyzwyczaić do taliowanych ubrań, więc dość luźny krój kurtki jest pewnym powrotem do dawnej mody, ale dzięki temu nie mam żadnego problemu by używać jej na co dzień, bez roweru – gruba bluza idealnie mieści się pod spód.

Również spodnie spisywały się bez zarzutu, choć mogłyby być kilka centymetrów dłuższe. W trakcie pedałowania nogawka dość mocno podchodzi do góry przez co kostka jest odkryta. Ok, w złych warunkach używamy długich i ciepłych skarpet, ale jednak jest to coś, co mnie po prostu lekko irytowało. Co ciekawe, w momencie użytkowania z ochraniaczami na kolana, nogawki były mniej skłonne do podciągania i były zawsze na miejscu.

Podsumowując, zestaw ubrań Alpinestars Tahoe jest dobrym wyborem na aktualnie panujące warunki jesienne/zimowe/wiosenne* (*niepotrzebne skreślić). Z całą pewnością nie musimy się martwić o nagłe opady, a komfort termiczny również jest zachowany.

– Tomasz Profic, 43RIDE

O marce Alpinestars

Marka Alpinestars została założona w 1963 roku przez Santego Mazzarolo we włoskim mieście Asolo. Z początku produkowali buty narciarskieg i odzież do wspinaczki, ale szybko weszli również w produkcję butów do motocrossu. Od lat 90-tych w ofercie marki znaleźć można pełne kolekcje ubrań oraz ochrony używanych w motocrossie czy kolarstwie górskim. Główne biura badawcze czy rozwoju po dziś dzień znajdują się we Włoszech, a obecnie firmą zarządza syn założyciela Gabriele.

Oficjalna strona:
alpinestars.com
Dystrybucja: intercars.com.pl
Media:
facebook, instagram, twitter, youtube