PROMOCJA BLACK FRIDAY: JERSEY RUNO.DESIGN x 43RIDE

Atmosfera była dość gęsta i w powietrzu było czuć duże napięcie. Na starcie zawodów Crankworx Cairns Slopestyle stanęło 14 zawodników i każdy z nich chciał przerwać niesamowitą zwycięską passę Emila Johanssona. Szwed miał w tym momencie już 9 zwycięstw z rzędu, a gdyby triumfował w Cairns, mógłby po raz drugi w karierze zdobyć Potrójną Koronę Mistrzostw Świata Crankworx FMBA Slopestyle.

Trasa, na której rywalizowali zawodnicy została zbudowana od zera, a budowniczowie wykazali się ogromną kreatywnością. Po pierwszych przejazdach na prowadzeniu znajdował się Erik Fedko, a szukający pierwszego zwycięstwa od kilku sezonów Nicholi Rogatkin, był drugi. Emil Johansson nie ukończył swojego przejazdu, zaliczył upadek na ostatniej przeszkodzie i w eskorcie zespołu medycznego opuścił trasę. Jak się później okazało, nie wziął udziału w drugiej serii i tym samym jego niesamowita seria 8 zwycięstw podczas zawodów Crankworx (oraz 9 ogółem), dobiegła końca.

David Lieb / zdjęcie: Clint Trahan

Przed drugą serią było natomiast jasne, że walka rozegra się pomiędzy Fedko i Rogatkinem. Nicholi zaliczył fantastyczny przejazd i objął prowadzenie. Ostatni zawodnik na trasie, czyli Erik Fedko starał się jak mógł, ale ostatecznie musiał się zadowolić drugim miejscem i tym samym pierwsze zwycięstwo Nicholi’ego Rogatkina na zawodach Crankworx od 2018 roku, stało się faktem.

Nicholi Rogatkin / zdjęcie: Clint Trahan

Minęły aż cztery lata odkąd Rogatkin wygrał zawody podczas festiwalu Crankworx i było jasne, że da upust swoim emocjom podczas świętowania.

Wydaje mi się, że złapałem jakieś magiczne połączenie z Australią. Tutejsza publiczność była niesamowita, tym bardziej, że na samej górze była kompletna cisza. Powiedziałem sobie, że muszę zjechać na dół i poczuć to wszystko, zobaczyć co fani są w stanie zrobić. Dlatego byłem zdołowany po pierwszym przejeździe, ale pojawiła się nadzieja, gdy zobaczyłem, że kilku zawodników nie zrobiło swoich przejazdów. Dlatego pierwszy przejazd był bezpieczny, ale drugi… to już jest jazda na maksa! Tym bardziej, że nie masz nic do stracenia i możesz dać z siebie wszystko.

Miałem dość ciężki start przejazdu, ale na początku była przeszkoda, którą można było skoczyć na raz. Jednak sam skok był niewystarczający, więc trzeba było coś dorzucić. Cashroll był chyba najstraszniejszą opcją, ale się udało! Gdy tylko go wylądowałem, to wiedziałem, że będzie dobrze. Przejechałem bandę, na następnej hopie zrobiłem twistera i potem kombinowałem co mogę zrobić w technicznej sekcji.

Rozegrałem to na spokojnie, barspin, foot jam, barspin na zejściu, a potem chciałem zrobić podwójnego tailwhipa na quaterze, ale nie miałem prędkości i musiał wystarczyć jeden. Później przyszła na mały moto trik, czyli one hander superman seat grab, a potem zrobiłem jeszcze tuck no handa z shark fina, którego nie zrobiłem w pierwszym przejeździe.

Następnie była sekcja finałowa, czyli dirt pipe. Takiej przeszkody nie było nigdy na zawodach slopestyle i nie dość, że była bardzo techniczna i po prostu ogromna, to jeszcze mocno tam wiało. Zrobiłem podwójnego downside tailwhipa, a potem musiałem utrzymać prędkość, więc poszedłem w backflipa na hipie. Przed ostatnią przeszkodą trzeba było mocno pompować i pedałować, a już byłem mocno zmęczony. Cahsroll tailwhip na wielki finał był przypieczętowaniem świetnego przejazdu, więc potem mogłem już tylko świętować!

Nicholi Rogatkin
Nicholi Rogatkin / zdjęcie: Con Chronis

Pierwszy przejazd był niesamowity i dzięki temu prowadziłem po pierwszej serii. Widziałem, że Nicholi jest w gazie, więc musiałem dać z siebie wszystko. Było też widać, że uda mu się wszystko czysto zrobić, wyglądał dobrze na treningach, więc przygotowywałem się do tego by pójść na całość. Nigdy nie idę na maksa w drugim przejeździe, ale tu nie było wyjścia, trzeba było walczyć.

Erik Fedko

Drugi przejazd Rogatkina dał mu 94.75pkt, co oznaczało, że Erik musiał ulepszyć swój przejazd i zdobyć co najmniej dwa punkty więcej.

Jednak zawsze coś może pójść nie tak i możesz po prostu nie dojechać do końca. Rozwaliłem tylne koło na step upie, więc cóż… Cieszę się, że nie odniosłem kontuzji, bo to był naprawdę fajny tydzień. Uda mi się wygrać następnym razem!

Erik Fedko
Erik Fedko / zdjęcie: Clint Trahan

Kolejnym zawodnikiem, który dał z siebie wszystko podczas drugiego przejazdu był Max Fredriksson. Dzięki temu wskoczył na trzecie miejsce i było to jego pierwsze podium na Crankworxie od 2016 roku.

To nie do opisania, te zawody były trochę straszne. Warunki były ciężkie, ale wszyscy daliśmy z siebie wszystko. Cieszę się, że udało mi się zrobić to co chciałem, a tutejsza atmosfera stworzona przez kibiców była chyba najlepszą jaką miałem kiedykolwiek okazję doświadczyć. Nie spodziewałem się, że tak dużo kibiców przyjdzie na pierwszą edycję, dlatego jestem bardzo szczęśliwy, że udało mi się wskoczyć na podium w takich okolicznościach.

Max Fredriksson
Max Fredriksson / zdjęcie: Clint Trahan

Zawodnikiem, którego bardzo brakowało podczas drugiej serii był Emil Johansson. Młody Szwed odniósł aż 8 kolejnych zwycięstw podczas zawodów Crankworx Slopestyle, ale w swoim pierwszym przejeździe zaliczył mocny upadek. Emil upadł w taki sposób, że uderzył głową o ziemię i ekipa medyczna musiała udzielić mu pomocy. Po krótkiej chwili było jasne, że przy takim urazie Emil nie będzie w stanie wziąć udziału w drugiej serii.

Emil Johansson / zdjęcie: Clint Trahan

Gdzieś tam w głębi każdy z nas chciał wygrać. Jednak na koniec wszyscy razem świętujemy i każdy cieszy się sukcesem swojego rywala. Emil upadł i byliśmy mocno zmartwieni, tym bardziej, że nikt nie lubi oglądać takich scen na zawodach. Wydaje mi się, że wytworzyła się między nami unikalna więź, która wynika z atmosfery i specyfiki tego sportu.

Nicholi Rogatkin
Nicholi Rogatkin / zdjęcie: Clint Trahan

Wyniki: Crankworx Cairns Slopestyle

  1. Nicholi Rogatkin (USA) – 94.75
  2. Erik Fedko (Niemcy) – 92. 75
  3. Max Fredriksson (Szwecja) – 88.75  
Podium Crankworx Cairns Slopestyle / zdjęcie: Con Chronis

Pełne wyniki: crankworx.com/results/

YouTube player

Trasa, na której przyszło dziś rywalizować zawodnikom, została określona przez sędziów jako jedna z najtrudniejszych do sędziowania w całej historii. Składała się ona z 10 przeszkód i w sumie aż 13 możliwości na zrobienie triku:

  • płaska półka (step on to step off), 5m długości i 3m wysokości
  • klasyczna hopa: 7.5m długości i 3.5m wysokości wybicia
  • switch on/off, prawie jak klasyczny box, ale zeskakujesz w tym samym miejscu, w którym wskakujesz
  • 3.3m wysokości quater (4.8m szerokości) z półką o szerokości 1.2m
  • step up do quater pipe’a: 3m wysokości, 4.8m szerokości, 12m długości i lądowanie szerokie na 15m
  • dirt pipe: hipy z dwóch stron na wejściu oraz po środku, shark fin na wyjściu; w sumie 45m długości, 5m wysokości, inspirowany przez Red Bull Dirt Pipe w Australii oraz Nico Vinka
  • finałowa hopa: 4m wysokości wybicia oraz 8m długości
YouTube player

W tym sezonie do rozegrania została już tylko jedna impreza z serii Mistrzostw Świata Slopestyle Crankworx FMBA, a będą to zawody podczas Crankworx Rotorua na początku listopada (5-13.11). Natomiast podczas festiwalu Crankworx Cairns do rozegrania została już tylko impreza Specialized Dual Slalom Cairns, która tym samym zakończy debiutancki festiwal Crankworx w Australii.

Przy okazji organizatorzy poinformowali, że Crankworx Cairns powróci także w 2023 roku. Impreza odbędzie się w dniach 17-21 maja i będzie tym samym drugim przystankiem przyszłorocznej serii, po festiwalu w Rotorua, który odbędzie się w marcu.

Poprzednio na Crankworx Cairns:

O serii Crankworx World Tour

Crankworx to jedyny w swoim rodzaju festiwal kolarstwa górskiego. Po raz pierwszy zorganizowany został w 2004 roku w kanadyjskim Whistler w Kolumbii Brytyjskiej. Od tamtej pory ewoluował do kilku przystanków na świecie, tworząc serię Crankworx World Tour. W trakcie imprezy w zawodach biorą udział najlepsi zawodnicy na świecie, którzy rywalizują w wielu różnych dyscyplinach. Znajdziemy tu także zawody dla amatorów, dzieciaków oraz wszystkich fanów kolarstwa górskiego, którzy przyjeżdżają, aby wspólnie świętować i bawić się w niesamowitych miejscach.

Oficjalna strona:
crankworx.com
Media:
facebook, instagram, twitter, youtube, flickr