Hamulce tarczowe Shimano XT M8120

W tym sezonie mieliśmy przyjemność korzystać z pełnej grupy komponentów Shimano XT serii M8100 i przyszła pora na kolejne podsumowanie. Z racji obszernej ilości materiałów podzieliliśmy całość na kilka części: w pierwszym etapie zdaliśmy relację z użytkowania napędu, a teraz przyszła kolej na drugą część – czterotłoczkowe hamulce XT M8120.

Klamka hamulcowa generalnie nie zmieniła się zbytnio / zdjęcie: Bałkany Rudej

Hamulce Shimano XT M8120

Czterotłoczkowe hamulce Shimano XT M8120 są bezpośrednim następcą modelu M8020, który również mieliśmy okazję użytkować w tym roku (test naszej redaktorki w tym miejscu). W stosunku do poprzednika zmieniło się wiele, a zarazem niewiele. Dlaczego tak? Już tłumaczę…

Czterotłoczkowy hamulec tarczowy Shimano XT M8120 / zdjęcie: Bałkany Rudej

Na pierwszy rzut oka widać ogromną zmianę w konstrukcji klamki hamulcowej oraz samego zacisku. W praktyce są to jednak zmiany wizualne, ponieważ działanie pozostało praktycznie niezmienione. Wciąż do dyspozycji otrzymujemy ogromną siłę hamowania (wg producenta o 10% wyższa niż w M8020) z dobrą modulacją i odpornością na przegrzewanie.

Hamulce nie miały lekko podczas macedońskiej wyprawy Marka / zdjęcie: Bałkany Rudej

Klamka hamulcowa

Główną zmianą jest konstrukcja samej klamki. Zmieniona została obejma, która przesunięta została bardziej do środka i przy okazji zyskała nowy standard zintegrowania z manetką I-Spec EV. Oznacza to, że aby cieszyć się minimalistycznym kokpitem musimy skorzystać z nowych 12-rzędowych manetek grup SLX/XT/XTR. Plusem tego rozwiązania jest szeroki zakres regulacji – 14mm na boki oraz 60st nachylenia.

Nowy standard mocowania manetki I-Spec EV oraz przesunięcie klamry głębiej to największa wizualna zmiana w stosunku do poprzedniego modelu. / zdjęcie: Bałkany Rudej

Tam gdzie poprzednik posiadał obejmę, teraz jest… wypustka. Jest to specjalna podpórka, która ma za zadanie usztywnić całą konstrukcję. Faktycznie czuć zmianę i klamka jest dużo sztywniejsza w ogólnym odczuciu, zwłaszcza przy naciskaniu do odcięcia. W przypadku, gdy nie dysponujemy nową manetką Shimano, a na przykład starszym modelem, to obejma idealnie mieści się pomiędzy klamrę, a podpórkę.

Podobnie jak w poprzednich wersjach za regulację odległości dźwigni hamulcowej od kierownicy odpowiada proste w użyciu pokrętło Reach Adjust, a za regulację skoku jałowego śrubka Free Stroke.

Zacisk hamulcowy

Również zacisk hamulcowy doczekał się liftingu i upodobnił się do wyższego brata z serii XTR M9100, w wersji z czterema tłoczkami oczywiście. W przypadku wersji dwutłoczkowej, nie zmienił się on nic a nic w stosunku do serii M8000. Producent twierdzi, że moc hamowania została zwiększona o 10% w stosunku do czterotłoczkowego modelu Shimano XT M8020.

Zacisk hamulcowy zyskał nowy wygląd i teraz jest identyczny jak w grupie XTR / zdjęcie: Bałkany Rudej

Przewód hydrauliczny mocowany jest teraz w pionie co znacząco ułatwia jego regulację w stosunku do ramy, a odpowietrznik został przeniesiony na koniec zacisku (niektórzy twierdzą, że przez ten zabieg ciężej jest odpowietrzyć cały układ). Nasz model testowy przyszedł w standardzie z organicznymi okładzinami z wbudowanymi radiatorami.

Tarcza hamulcowa

Oddzielną kwestią są tarcze hamulcowe RT-M800. Uwagę przykuwa futurystyczny wygląd, a to za sprawą dużych aluminiowych radiatorach umieszczonych wewnątrz tarczy. Jest to część technologii Ice Technologies Freeza, w skład której wchodzi również trójwarstwowa konstrukcja samej tarczy (stal nierdzewna – aluminium – stal nierdzewna), która umieszczona jest na specjalnym pająku. Tarcze dostępne są w czterech rozmiarach 140/160/180/203mm i mocowaniu centerlock (tak, niestety nie ma wersji na 6 śrub).

Ogromne radiatory polepszają odprowadzanie ciepła i dodają kosmicznego wyglądu / zdjęcie: Bałkany Rudej

Specyfikacja

  • Klamka hamulcowa Shimano XT BL-M8100
    • Zoptymalizowane położenie osi dźwigni z dodatkowym punktem kontaktu i ulepszoną ergonomią
    • Większa elastyczność i zoptymalizowany układ kokpitu.
    • O 10% większa sztywność niż w przypadku M8000, nawet w wysokich temperaturach.
    • Szybsza reakcja hamulca dzięki mniejszemu skokowi jałowemu.
    • Regulacja zasięgu bez konieczności używania narzędzi.
    • Regulacja skoku jałowego.
  • Zacisk hamulcowy Shimano XT BR-M8120
    • Szybsza reakcja tłoczków.
    • Ograniczone piszczenie tarcz hamulcowych spowodowane drganiami i zwiększona o 10% moc hamowania (w porównaniu z M8000).
    • Cztery tłoczki.
    • Złącze z końcówką banjo i wewnętrzne prowadzenie przewodu.
  • Tarcza hamulcowa Shimano XT RT-M800
    • Nowa konstrukcja tarczy hamulcowej poprawia rozpraszanie ciepła i zmniejsza zanik siły hamowania.
    • Łatwa instalacja tarczy hamulcowej za pomocą mocowania na wpust i pierścień blokujący (centerlock).
  • Waga: hamulec przód/tył: 287/292g, tarcza 180mm: 133g
Macedonia! / zdjęcie: Bałkany Rudej

Podsumowanie

Czterotłoczkowych hamulców Shimano XT serii M8100 (plus tarcze 180mm) używałem od początku sezonu, aż do przekazania ich Markowi. Jestem o naście kilogramów lżejszy od Marka i przy moich 75 kilogramach nie miałem żadnych problemów z brakiem mocy. Jak to Shimano, podczas długotrwałego i mocnego ciśnięcia w górach, potrafią się zagrzać, jednak tylko raz doprowadziłem do takiego momentu, że klamka wpadła. W swoim rowerze do tej pory używałem dwutłoczkowych hamulców Shimano XT serii M8000 i w nich moment zagrzania następował zdecydowanie szybciej. Teraz przesiadam się na najnowszy model SLX M7120, więc w innym tekście spróbuję odpowiedzieć na pytanie czy warto dopłacać do XT’ków ;)

Nowa konstrukcja klamki działa na plus, faktycznie czuć minimalnie większą sztywność całości, a korzystając z napędu z tej samej grupy klamka idealnie współgrała z manetką. Minusem może być natomiast odpowietrznik w zacisku, zmieniono jego położenie i jak się okazało w praktyce, nagle mój mechanik zaczął narzekać na odpowietrzanie, że jest przy tym trochę więcej roboty niż w przypadku poprzednich modeli.

– Tomasz Profic, 43RIDE
Marek podczas macedońskich zawodów DH / zdjęcie: Andrej Risteski

Tuż przed wyjazdem do Macedonii, oprócz napędu Shimano XT, wpadły mi w ręce również najnowsze hamulce tej grupy w wersji czterotłoczkowej. Bardzo ucieszył mnie ten fakt, ponieważ od dawien dawna, czyli od czasów Saintów M810, uważałem że Shimano rządzi w tym segmencie. Niestety tak się złożyło, że stare dobre Sainty poszły w świat razem ze starym rowerem, natomiast w Specu standardowo były Guide’y R. Przejeździły ze mną prawie cały sezon. Muszę przyznać, że radziły sobie całkiem nieźle, choć niestety czasem brakowało im mocy.

Moje pierwsze wrażenia po przesiadce na nowe Shimano były bardzo pozytywne. Kształt klamki oraz jej praca dużo bardziej mi odpowiada od tej w konkurencji. Dobrym patentem, który poprawił zdecydowanie sztywność samej klamki, jest wypustka, która opiera się na kierownicy. Daje to nam drugi punkt styku i w stosunku do poprzedniej generacji klamek (w drugim rowerze miałem wcześniej komplet SLX M7000) jest o niebo lepiej. Szczególnie, że charakterystyka pracy pozostała niezmieniona i klamka po zaciśnięciu klocków na tarczy zdecydowanie się usztywnia, a nie jest jak z gąbki (jak chociażby w Guide’ach). Tutaj również samo mocowanie kierownicy jest szersze niż w poprzedniku i wydaje się być dużo bardziej odporne na przypadkowe uderzenia. Czterotłoczkowe zaciski prezentują się dość masywnie, posiadają oczywiście miejsca na dodatkowe radiatory, ale głównie jeździłem z klockami, które ich nie posiadały. Obydwa hamulce pracowały na nowych tarczach Shimano wykonanych w technologii Ice Technologies Freeza w rozmiarze 180 mm. Zanim wyruszyłem na trasę, mój nadworny mechanik miał trochę zabawy z przekładką hamulców i puszczeniem tylnego przewodu przez ramę. Trochę musiał sobie ponarzekać na ten model i twierdził, że wyjątkowo ciężko było go odpowietrzyć. Ostatecznie jednak się to udało, klamki były twarde jak należy i nie było jakichkolwiek objawów powietrza w układzie. 

Pierwszy test w terenie przypadł na górskich trasach w Macedonii. Siła hamowania od samego początku zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Dużo łatwiej i sprawniej można było uzyskać pełną siłę hamowania, niż w moich dotychczasowych Guide’ach. Straciła na tym trochę modulacja, ale dalej moim zdaniem łatwo wyczuć potrzebną siłę i taka charakterystyka pracy zdecydowanie bardziej mi odpowiada. Sumarycznie dało mi to większą kontrolę nad rowerem i mniejsze problemy ze zmęczeniem, nawet na bardzo stromych i wymagających odcinkach. Niestety, jak zacząłem sobie śmielej poczynać na macedońskich trasach, to zaczął nagminnie pojawiać się problem przegrzewaniem tylnego hamulca. Nie chodzi mi tu o płonące klocki czy fioletową tarczę. Natomiast czuć było ewidentnie inną pracę hamulca i inny punkt usztywniania się klamki niż normalnie. Zaskoczyło mnie to, ponieważ nigdy wcześniej nie doświadczyłem tego ani na wspomnianych Saintach, ani na Guide’ach. Zdarzyło mi się nawet na SLX’ach z tarczą 160 mm zjeżdżać w Mariborze i owszem, tam tarcza spłonęła i zaczynało brakować siły, ale nie było aż takich zmian w samej pracy hamulca. Pierwsze skojarzenie to oczywiście powietrze w układzie. Na zimno jednak objawy te się nie pojawiały. Nie mając zbytnio czasu na szukanie jakiegoś sensownego serwisu w Macedonii przejeździłem tak ponad 2 miesiące i zużyłem komplet klocków. Na szczęście, pomimo trochę irytującej innej pracy klamki, hamulec dalej dysponował siłą, która była mi potrzebna. Kolejną rzeczą, która uaktywniała się wraz z rosnącą temperaturą, była tylna tarcza. Dzięki aluminiowemu pająkowi jest bardzo sztywna i zacisk na niej “na zimno” ustawiony był idealnie. Natomiast jak tylko zaczynała się ostrzejsza jazda w dół i łapała temperaturę to zaczynała delikatnie, ale ciągle “dzwonić”. Wielokrotnie próbowałem ustawić zacisk tak, aby to wyeliminować, ale zawsze działo się to samo. Lżejsza jazda cicho, natomiast przy bardziej wymagających zjazdach zaczynał się koncert. Po chwili wentylacji dźwięki ustawały i znowu była cisza…

Podsumowując hamulce XT M8120 pomimo, że nie współpracowały ze mną idealnie, to i tak mogę je z czystym sumieniem polecić. Bardzo wygodna i przemyślana klamka oraz duża siła układu, która pozwoli się zatrzymać wszędzie tam, gdzie opony mają przyczepność. W kwestii grzania może pomogą mi w przyszłości klocki z własnym radiatorem lub większe tarcze. Możliwe też, że lekarstwem na to będzie kolejny serwis i porządne odpowietrzenie. Jednak obecnie jeżdżąc po płaskim Mazowszu, bez większych wyzwań, hamulce działają idealnie i nie wydaje się, aby była taka potrzeba. 

– Marek Chabros, balkanyrudej.pl

Hamulce Shimano XT serii M8100 dostępne są w naszym sklepie shop.43ride.com:
4-tłoczkowy hamulec tarczowy M8120 przód/tył – 709/729zł
2-tłoczkowy hamulec tarczowy M8100 przód/tył – 449/469zł

O marce Shimano

Misją założonej w 1921 roku firmy Shimano jest umożliwienie klientom bliższego kontaktu z naturą, wspieranie ich w realizacji pasji oraz promowanie nowego stylu życia. Dlatego pragniemy tworzyć wyjątkowy osprzęt i odzież przeznaczone dla rowerzystów. Możemy pochwalić się niemal stuletnim doświadczeniem w opracowywaniu cieszących się międzynarodową renomą komponentów rowerowych. Jesteśmy dumni, że nasze produkty prowadzą do zwycięstwa kolejne pokolenia sportowców i zapewniają nieograniczone możliwości poznawania świata na rowerze

Oficjalna strona:
shimano.com
Dystrybycja:
bikegear.cc
Media:
facebook, instagram, twitter, youtube