Podsumowanie testu hamulców tarczowych Shimano XT M8020

Dawno dawno temu w odległej galaktyce, Panna Tina jeździła na zjazdówce Norco A-line z ciężkimi jak stado słoni hamulcami Shimano Saint. Z hamowania była bardzo zadowolona, ale związek z Saintem zakończył się wraz ze sprzedaniem zjazdówki w dobre ręce…

Dla hamulców Shimano XT nie miało kompletnie znaczenia czy było zimno i błotniście…

Traf chciał, że w 2019 roku nasza redakcja otrzymała do testów sporo nowych komponentów od Shimano, a tym samym historia zatacza koło. Jednym z testowanych przeze mnie w mijającym sezonie komponentów jest zestaw 4-tłoczkowych hamulców Shimano XT M8020.

Hamulce zostały zamontowane do mojego NS Fuzza i skompletowane z tarczami od Galfera. Na wstępie zaznaczę, że nie miałoby sensu porównywanie starych Saintów do nowych modeli hamulców – inne materiały, inna technologia. Świat rowerowy w bardzo szybkim tempie idzie do przodu, co zresztą sami widzicie.

…czy sucho i gorąco :)

4-tłoczkowe hamulce Shimano XT M8020

Shimano XT M8020 zostały stworzone do agresywniejszej jazdy w górach. W moim wyobrażeniu powinny więc: spowalniać kiedy mają to robić oraz zatrzymać mnie w miejscu, kiedy tylko będę miała taką zachciankę. Dobrze by było, żeby nie „gotowały” się podczas dłuższego hamowania, co niestety miało miejsce w przypadku jednego z modeli hamulców innej marki.

Zacznę od opisu klamki hamulcowej, niezmienionej względem poprzedniej wersji, która dla mnie jest jednak nowością – konstrukcja jest prosta i zawiera pokrętło służące do łatwego dopasowania odległości klamki od kierownicy i śrubę do regulacji jałowego skoku, czyli tzw. free stroke.

Klamka hamulcowa Shimano w ciągu ostatnich lat nie zmienia się praktycznie w ogóle.

W praktyce korzystałam z nich tylko raz, na początku i faktycznie w ustawieniu klamek nie ma żadnej filozofii (i nie powinno być..). Nie ukrywam, że chwilę zajęło mi przyzwyczajenie się do innej klamki, niż Avido’wska. Ta w Shimano jest bardziej surowa, ale dla mnie wygodna. Jest również wytrzymała – w kontakcie z ziemią w pięknych mariborskich okolicznościach przyrody, klamka dokonała efektownego obrotu, niemniej konstrukcja pozostała cała.

Regulacja odległości klamki od kierownicy odbywa się wygodnym pokrętłem, a śrubka Free Stroke odpowiada za regulację jałowego skoku klamki.

Przechodząc do kwestii zacisku – w modelu M8020 mamy cztery tłoczki. Z informacji dostępnych na stronie producenta, wynika, że daje to 20% większą siłę hamowania w stosunku do modelu dwu-tłoczkowego.

Testy rozpoczęliśmy na seryjnych organicznych klockach Shimano, a na koniec do użytku trafił zestaw od Galfera.

I teraz tak – nie testowałam kompletu z tarczami Shimano, natomiast mogę stwierdzić jedno – tak mocnych hamulców jeszcze nie miałam. Jeśli tylko najdzie mnie ochota na zatrzymanie w miejscu, nawet na stromym odcinku trasy zjazdowej – Shimano XT poradzi sobie z tym trudnym zadaniem. Modulacja hamulca mogłaby, w mojej ocenie, być lepsza – z pewnością są to hamulce, których trzeba się nauczyć, jeśli wcześniej korzystaliście z mięciutkich modeli innych marek. Raz doprowadziłam do przepalenia tarczy organicznym klockiem hamulcowym, ale sama jestem sobie winna – trzeba było sprawdzić odcinek trasy pieszo zamiast zjeżdżać z zaciśniętymi hamulcami z prędkością żółwia…

4-tłoczkowe XT-ki wg producenta posiadają moc o 20% większą od wersji 2-tłoczkowej. W praktyce cztery tłoczki wydają się być jednak dużo mocniejsze.

Hamulce Shimano XT M8020 są mocowane na standard post mount, a ich waga wynosi kolejno: 304g dla przodu i 319g dla tyłu.

Oceniając hamulce po całym sezonie muszę stwierdzić, że marka Shimano pozytywnie mnie zaskoczyła. Nie są to hamulce idealne, o czym wspomniałam Wam powyżej, jednak przekonuje mnie ich siła hamowania. Używając je w zjazdówce mam pewność, że będą działały zgodnie z moimi potrzebami, a nie nieprzewidywalnie. Czy polecam Wam model XT M8020? Zdecydowanie tak, jeśli Waszym priorytetem jest niezawodna siła hamowania. Osobom z mniejszą dłonią radziłabym sprawdzenie, czy odpowiada Wam taki typ klamki hamulcowej. Ja jestem na tak!

XT’ki dają radę w każdych warunkach.

Hamulce Shimano XT M8020 można kupić w naszym sklepie shop.43ride.com – 669zł przód, 689zł tył.

Specyfikacja:

  • przeznaczenie: MTB, enduro, trail, e-bike
  • grupa: XT
  • klamka: BL-M8000, aluminium, 2-palcowa dźwignia
  • zacisk: BR-M8020, aluminium, 4 ceramiczne tłoczki
  • mocowanie: post-mount
  • typ oleju: Shimano mineralny
  • regulacje: skok jałowy (free stroke), odległość dźwigni
  • długość przewodów: 1000mm przód / 1700mm tył
  • technologia Servo Wave
  • technologia I-Spec II
  • żywiczne okładziny z radiatorami
  • w komplecie bez tarcz i adapterów
  • waga: 304g (przód) / 319g (tył)

Hamulce Shimano XT serii M8020 to już starsza generacja, która pod koniec sezonu 2019 została zastąpiona odświeżoną wersją grupy XT serii M8100. Ten model również trafił na testy do naszej redakcji, a jego prezentację możecie przeczytać w tym miejscu.

O marce Shimano

Założona w 1921 roku firma Shimano za swoją misję obrała zapewnienie swoim klientom komponentów i akcesoriów, które zbliżą ich do natury i pomogą prowadzić zdrowy styl życia. Przez prawie 100 lat swojej działalności Shimano dostarczyło swoje produkty niezliczonym sportowcom, którzy wspięli się na najwyższe podia międzynarodowej areny oraz amatorom i entuzjastom sportu na całym świecie.

Oficjalna strona:
shimano.com
Dystrybycja:
bikegear.cc
Media:
facebook, instagram, twitter, youtube