Crankworx Rotorua 2019: Courdurier i Maes wygrywają pierwszą rundę Enduro World Series

Zawody w Rotorua zakończyły festiwal Crankworx oraz rozpoczęły zmagania tegorocznej serii Enduro World Series. Odrobina deszczu tuż przed imprezą sprawiła, że zawodnicy mogli cieszyć się perfekcyjnymi warunkami na trasie.

Do pokonania było pięć odcinków, z czego aż trzy zlokalizowane zostały w słynnym lesie Whakarewarewa, a pozostałe dwa na terenie Bike Parku Skyline Rotorua. A wszystko to w ciągu jednego dnia zmagań.

Elita kobiet

Isabeau Courdurier

Pod nieobecność obecnej Mistrzyni EWS Cecile Ravanel (Commencal Vallnord Enduro Team), wszystkie oczy skupiły się na jej największej rywalce Isabeau Courdurier (Intense Mavic Collective).

Pierwszy odcinek wiódł po luźnych i gliniastych trawersach, które momentami były bardzo strome, a do tego oferowały kilka linii przejazdu, dropy oraz techniczne zakręty. Ten odcinek padł łupem Courdurier, ale po piętach deptała jej Morgane Charre. Tuż za nimi plasowały się Rebecca Baraona (Ibis Cycles Enduro Race Team) oraz Katy Winton (Trek Factory Racing).

Drugi etap również padł łupem Isabeau, ale kolejny odcinek to zwycięstwo Charre. To ten etap był przez zawodniczki wytypowany jako najtrudniejszy i fizycznie wykańczający.

Królewski etap, który jest tegoroczną nowością, również padł łupem Charre, ale na ostatnim odcinku z 3 sekundową przewagą zwyciężyła Courdurier. Ostatecznie to właśnie ona zwyciężyła całe zawody, a drugie miejsce zajęła Morgane Charre, dla której jest to najlepszy wynik w karierze. Podium uzupełniła Rebecca Baraona.

Nie spodziewałam się zbyt wiele po tym wyścigu, więc po prostu chciałam dobrze się bawić na rowerze i wyjechać z Nowej Zelandii zadowolona. Tym bardziej cieszę się, że udało mi się uzyskać tak dobry rezultat i wygrać zawody!

– Isabeau Courdurier

Elita mężczyzn

Martin Maes

W rywalizacji mężczyzn cała uwaga skupiła się na dwukrotnym Mistrzu EWS Samie Hillu (Chain Reaction Cycles Mavic), Florianie Nicolai’u (Canyon Factory Enduro Team), Martinie Maes’ie (GT Factory Racing) oraz Dimitrim Tordo (Canyon Factory Enduro Team). To właśnie kogoś z tej czwórki typowano do ostatecznego zwycięstwa.

Pierwszy odcinek padł łupem Maes’a, który o włos wyprzedził Jose Borges’a (Miranda Racing Team). Warto dodać, że zaledwie 3 sekundy dzieliły pierwszą piątkę.

Etap numer dwa to triumf lokalnego zawodnika Keegana Wrighta (Unior Devinci Factory Racing), ale to Maes powiększył swoją przewagę nad resztą stawki do 9 sekund.

Kolejne etapowe zwycięstwa Martina Maes’a pozbawiły większych emocji cały wyścig i tym samym udowodnił on, że jest w dobrej dyspozycji już na starcie sezonu. Drugie miejsce w zawodach zajął Keegan Wright, a trzeci był Florian Nicolai.

To był dla mnie bardzo udany wyścig i nie spodziewałem się, że tak bardzo zdominuję zawody. Wydaje mi się, że pojechałem bardzo mądrze i dobrze gospodarowałem swoją energią. Zrobiliśmy trochę zmian w moim rowerze i wyszło mi to na dobre.

– Martin Maes
Podium zespołowe podczas pierwszej rundy Enduro World Series w trakcie festiwalu Crankworx Rotorua

Druga runda Enduro World Series odbędzie się już w następnym tygodniu w Derby w Tasmanii.

O zawodach Enduro World Series

Enduro Mountain Bike Association (EMBA) powstała w październiku 2012 roku i miała za zadanie scalić światową społeczność rowerowego enduro. Jako organizatorzy serii Enduro World Series łączymy największe zawody enduro na świecie z najlepszymi trasami, relaksującą atmosferą i nastawieniem na zawodników. Ekipa stojąca za EMBA ma jeden cel – rozwijać światowe enduro dla zawodników, sportu i całej rowerowej społeczności.

Oficjalna strona:
enduroworldseries.com
Media:
facebook, instagram, twitter, youtube