JERSEY RUNO.DESIGN x 43RIDE JUŻ DOSTĘPNY!

Marki Continental nie trzeba nikomu przedstawiać. Według producenta ich opony napędzane są niemiecką technologią, a opona Trail King przestawiana jest jako król mokrych ścieżek. Z tym modelem przejechałam kilka tysięcy kilometrów w przeróżnych warunkach i spróbuję to podsumować.

1. Trakcja / przyczepność

Na dobrą przyczepność wpływ ma przede wszystkim technologia BlackChili Compound. Jest to zastosowanie unikalnej mieszanki, która według producenta zrewolucjonizowała opony rowerowe. Gumowa mieszanka produkowana w Niemczech zapewnia świetną przyczepność i małe opory toczenia. Czy to oznacza, że Trail Kingi śmigają niczym szosa i trzymają się  niczym miękkie opony? Nie do końca, raczej jest to kompromis, ale trzeba przyznać, że bardzo udany. Continental zapewnia, że opory zmniejszono o 26%, a przyczepność zwiększono aż o 30% w porównaniu do mieszanek krzemianowych. Dodatkowo BlackChili ma sprawić, że właściwości opon nie ulegną zmianie do samego jej końca, kiedy aż prosi się o zmianę. Czy faktycznie opona ta jest taka uniwersalna?

Czyli jak się spisywały opony tak na chłopski rozum? Jakie było moje podejście do nowych opon? No takie… mehhh… opony jak opony, raczej mi to nie pomoże, przecież mam dobre. No i jakże się myliłam!

Okazało się, że miano króla mokrych ścieżek nie jest nadane na wyrost.  Już podczas pierwszych wyjazdów na mokre trasy różnica pomiędzy moimi poprzednimi uniwersalnymi Maxxisami, a Trail Kingami była ogromna. Absolutnie pokochałam Trail Kingi! Nie spotkałam jeszcze dotąd opon, które są tak uniwersalne (z naciskiem na dobre radzenie sobie w mokrym terenie).

Na uwagę zasługuje też świetne trzymanie w trawersach, a wąskie trawersy to wiadomo – straszna rzecz. Wysoki bieżnik na krawędziach świetnie wgryza się w glebę i tam gdzie kończy się przyczepność innych uniwersalnych opon zaczyna się Trail Kingów. Mimo stosunkowo niskiego bieżnika na środku opony bardzo dobrze kleją się w terenie. Przez cały okres testów nie udało mi się też rozciąć ani dobić na kamieniu, a miały wiele takich okazji. Dobrze zachowują się także podczas jazdy na niższym ciśnieniu i bardzo dobrze trzymają się w zakrętach. Według producenta bieżnik ma budowę, która nie tylko gwarantuje świetną przyczepność, ale także szybkie oczyszczanie się z błota… i tu również muszę się zgodzić. Nawet jeśli udało mi się je zakleić na „amen” to szybszy zjazd powodował łatwe oczyszczanie się opon.

2. Waga / trwałość

Za trwałość odpowiada druga technologia niemieckiego producenta ProTection Apex – chodzi tu o budowę opony. Główna część składa się z oplotu czterowarstwowego (240 TPI), a boczne z trzech warstw (180 TPI)*. Opony te są zwijane i dostosowane do używania w systemie bezdętkowym. Model 2,4 to waga ok. 800 g. Do wyboru mamy zakres 2.2”-2.4” dla kół 26”, 27,5” oraz 29”.

*TPI – Gęstość oplotu mierzona w TPI (Thread Per Inch), czyli ilość nitek na  cal kwadratowy.

Opona ta jest jak na jej trwałość zaskakująco lekka, okolice 800 gram. Podczas jazdy przez kilka miesięcy w bardzo różnym terenie (także tym skalistym) oraz skakaniu (niezbyt wysokim, ale jednak) i częstym lądowaniu na kamieniach nie udało mi się jej w żaden sposób uszkodzić. Trzymając się rozsądnego ciśnienia jest naprawdę wytrzymała.

3. Opory toczenia / obsługa / wygląd

Przerabiałam już raz bardzo miękkie opony i owszem na zjazdach dawały radę, ale podjazdy czy asfaltowe dojazdówki były koszmarem. Trail Kingi nie mają takich problemów. Jeżdżę na rowerze dużo, także po asfalcie, właściwie po każdym terenie i uniwersalność jest kluczem, którego szukam w oponach. Nie czuje się na nich jakbym kierowała czołgiem, a korzonki nawet na mokro nie wzbudzają już takiego strachu. Wiadomo, że w bardzo śliskich momentach no to nawet święty boże nie pomoże, no ale kolców to one na wyposażeniu nie mają ;)

Opony te są bardzo proste w obsłudze – założyłam je sama (like a Hero) i do tego jeszcze świetnie trzymały powietrze nawet bez mleka, co mnie uspokoiło, że nie potrzebuję żadnego kompresora, wystarczyło uzupełnić mleko.

A wygląd? No są takie… w sam raz ;) Nie za grube, nie za chude, nie za wysoki bieżnik, ale też nie za niski. Wygląd to jak zawsze kwestia subiektywna.

4. Podsumowanie  

Z pewnością jest to miłość od pierwszego jeżdżenia i na razie nie chcę ich zamieniać na żadne inne. Idealna waga w stosunku do przyczepności, ratowania mnie na śliskim oraz suchym oraz bardzo dobra trakcja. Jak na te kilka tys km nie są specjalnie zajechane, co jest kolejnym plusem.

O marce Continental

Firma Continental powstała w Hanowerze w 1871 roku. Obecnie to jeden z największych na świecie dostawców dla branży motoryzacyjnej czy rowerowej. Jednym z pięciu kluczowych działów marki jest dział Tires (Opony) zajmujący się opracowywaniem właściwych opon do wszelkich zastosowań – od samochodów osobowych przez ciężarówki, autobusy czy maszyny budowlane, po pojazdy specjalne rowery i motocykle. Opony Continental oferują doskonałe parametry przenoszenia sił, wyjątkowo wysoką przyczepność w każdych warunkach pogodowych i znakomity stosunek jakości do ceny.

Oficjalna strona:
continental-tires.com
Dystrybucja:
Shimano Polska
Media:
facebook, instagram, twitter, youtube