Yeti SB130 – wszechstronny ścieżkowiec?

Model SB130 to jedno z najmłodszych dzieci amerykańskiej marki Yeti. Producent opisuje go jako wszechstronną maszynę do jazdy trail/enduro, a do tego posiada progresywną geometrię, zawieszenie Switch Infinity oraz duże 29″ koła.

Yeti SB130

Yeti SB130

W założeniu ten rower ma być lekkim ścieżkowcem o bardziej agresywnej geometrii. Taki rezultat osiągnięty został poprzez wypłaszczenie główki i zwiększenie bazy kół. SB130 wizualnie jest długi i to czuć. Nasz testowy egzemplarz jest w rozmiarze M, ale bazą kół śmiało może równać się z rozmiarami L. Dzięki takiemu zestawieniu otrzymujemy stabilny i żwawy rower, który wręcz zachęca do zabawy i przekraczania kolejnych granic.

Liczby

Rama posiada 130mm skou i zestawiona została z widelcem przednim o skoku 150mm. Płaski kąt główki (65.5st), skrócony tylny trójkąt (433mm), długi reach (430.2 [S] – 505.2 [XL]) oraz widelec z offsetem 44mm mają zapewniać stabilność i łatwe utrzymanie dużej prędkości w trakcie zjazdów. Z kolei rura podsiodłowa o efektywnym kącie 77 stopni oraz duże koła w rozmiarze 29″ sprawiają, że podjazdy powinny być łatwe i przyjemne. Wysokość suportu to 337.7mm, a baza kół oscyluje w granicach 1173.9mm (S) – 1259.7mm (XL). Chcecie więcej? W tym miejscu znajdziecie pełną geometrię.

Zawieszenie Switch Infinity

Jak działa autorski system zawieszenia Yeti? W wielkim skrócie: górna część wahacza przymocowana jest do krótkiej dźwigni, która naciska na damper. Dolna część natomiast jest przytwierdzona do specjalnego suwaka, który z kolei porusza się po dwóch tłokach (pokrytych powłoką Kashima).

Z kolei opis polskiego dystrybutora tłumaczy to tak:

Na początku skoku zawieszenia, główna oś przesuwa się ku górze, przeciwdziałając cofaniu się koła. Zapewnia to optymalną wydajność pedałowania i zapobiega nadmiernemu bujaniu zawieszenia. Podczas ostrego pedałowania zawieszenie usztywnia się, a jednocześnie pozostaje czułe na najmniejsze nierówności. Liniowy kierunek ruchu zapewnia wyjątkową kontrolę kinematyki i stanowi znaczący postęp w stosunku do konstrukcji bazujących na linku pośredniczącym.

– Yeti Cycles

Wyposażenie

Testowa specyfikacja to model SB130 Turq SRAM X01 Eagle co powinno uszczuplić nasz portfel o jedyne 35.200zł. Za tą cenę otrzymujemy zawieszenie oparte o amortyzator przedni Fox 36 Float Factory FIT4 150mm oraz damper Fox Float Factory DPX2. Również regulowana sztyca to produkt Foxa, model Transfer, a na jej końcu znajdziemy siodełko WTB Volt. Koła to seryjny zestaw DT Swiss M1700, ale w naszym egzemplarzu znajdziemy piasty DT Swiss połączone z karbonowymi obręczami, które toczą się na 29-calowych oponach Maxxisa – Minion DHF 2.5 i Aggressor 2.3. Za napęd odpowiada grupa SRAM X01 Eagle z kasetą 10-50t, manetką GX, karbonową korbą X01 i przednią zębatką 30t, a za zatrzymywanie odpowiedzialne są 4-tłoczkowe hamulce… Shimano XT. Kokpit to mostek Race Face oraz karbonowa kierownica sygnowana logiem Yeti z rewelacyjnymi gripami ESI Chunky. Jedyne czego brakuje, to firmowego koszyka na bidon. W końcu jest miejsce, ale gdzie koszyk? ;)

Moje pierwsze wrażenia po jeździe na Yeti SB130 są takie – ten rower jest zły! Zły jest rozmiar kół (za duże), zła jest długość (za długo), zła jest geometria (za płasko) – jednak to wszystko złożone razem sprawia, że słowo zły nabiera bardzo pozytywnego znaczenia. O ile 29ery są coraz popularniejsze i mają swoje wady i zalety wynikające z rozmiaru koła, to agresywna geometria i zwiększona baza kół wydaje się mieć same zalety. Jeśli dodamy do tego niską masę i 150/130mm bardzo skocznego zawieszenia, to otrzymujemy rower, który wręcz zachęca do zabawy i szaleństw. Podczas jazdy w dół czuć, że baza kół jest większa, ale dzięki temu daje to poczucie ogromnej stabilności – niestety kosztem zwrotności. Z kolei w górę rower podjeżdża praktycznie sam, pozycja jest bardzo wygodna i dzięki eagle’owi nasz organizm nie woła o zawał serca. Tyle po pierwszych jazdach i lotach, a tymczasem idę pokręcić kolejne kilometry… i w góry!

– Tomasz Profic, 43RIDE
W zakrętach zdecydowanie czuć, że mamy do czynienia z 29’erem.

O marce Yeti Cycles

Yeti Cycles istnieje od 1985 roku i powstała w Kalifornii. Firma została założona przez Johna Parkera, który był spawaczem w Hollywood, ale przerzucił się na projektowanie rowerów MTB oraz startowanie w zawodach. Od 1991 roku firma produkuje swoje rowery w Durango w stanie Kolorado, czyli w miejscu gdzie odbyły się pierwsze Mistrzostwa Świata na rowerach górskich, a było to w 1990 roku. Następnie firma została przejęta przez Schwinn Cycle, aby zostać sprzedana firmie Volant. Takie zmiany właścicieli nie przysłużyły się marce i w 2001 roku musiała ona zostać reaktywowana przez dwóch pracowników firmy, w tym Chrisa Conroya, który do dziś jest prezesem i dyrektorem generalnym firmy.

Oficjalna strona: yeticycles.com, yeticycles.pl
Dystrybucja:
bikeline.pl
Media:
facebook, instagram, vimeo, facebook PL, instagram PL