Majówka to czas, podczas którego zwykle wykorzystuję wolne dni na jakieś dalsze wypady poza granicę naszego kraju. Tym razem było nieco inaczej. Ostatni weekend kwietnia zarezerwowałem sobie w „okolicy”, by wystartować w Jeleniowskim Enduro MTB 2024, czyli zawodach rozgrywanych na Jeleniowskich Ścieżkach. Jak było? Zapraszam na relację z perspektywy startującego.

Jeleniowskie Enduro MTB 2024 – Treningi i objazd tras dzień przed

Jeleniowskie Enduro MTB 2024 odbyło się oczywiście na znanych i lubianych Jeleniowskich Ścieżkach. Miejscówka pojawiła się na rowerowej mapie już kilka lat temu i stale powiększa rzeszę swoich fanów. Lokalna ekipa stworzyła sieć naprawdę świetnych tras enduro i to na terenie niezbyt wysokich Gór Świętokrzyskich. W sumie do dyspozycji jest tu obecnie już 5 oficjalnych tras zjazdowych, które dodatkowo rozwidlają się na kilka wariantów. Do tego jeszcze podjazdówka i cała sieć ścieżek dojazdowych. Jest tego dużo, a dodatkowo na Jeleniowskie Enduro 2024 przygotowane zostały też kolejne nowości. Pojawił się nowo wytyczony OS Strzyga, inny początek OS’u Dzik oraz kilka dalszych zmian. Warto więc było wpaść wcześniej i sprawdzić wszystkie nowości.

Zdjęcie: M.Habrat

Jeleniowskie Enduro MTB 2024

Ścigać się zdecydowanie było z kim, bo miejsca podczas zapisów rozchodziły się szybciej niż świeże bułki. W Góry Świętokrzyskie zjechali nie tylko okoliczni zawodnicy z województwa i nieodległej Warszawy, ale przybyła też spora ekipa z Bielska i innych bardziej górzystych regionów naszego kraju. Ostatecznie w Jeleniowskim Enduro MTB 2024 wzięło udział prawie 200 osób! Pomiędzy amatorami i zaawansowanymi zawodnikami pojawiłem się ja, z misją mojego pierwszego startu w zawodach enduro. Pomimo, że mam doświadczenie z dawnych lat ze startów W Pucharze Polski DH, 4x, Superligach itp, nie miałem okazji jeszcze ścigać się w klasycznym formacie enduro. Fakt, miałem za sobą etapową czterodniową enduro przygodę Trans Julius w Słowenii, ale jednodniowe zmierzenie się z 5 OS’ami to była dla mnie nowość. Zaplanowana przez organizatorów trasa to 18 km jazdy i prawie 850 metrów przewyższenia. Żeby mieć większy zapas czasu na objazd tras i regenerację pomiędzy przejazdami mierzonymi zdecydowałem się na start w kategorii E-Bike. Był to również mój pierwszy jakikolwiek start w kategorii „ze wspomagaczem”. Od samego początku nastawiałem się raczej na dobry fun i fajną jazdę, niż na urywanie ułamków sekund. Dlatego też nie martwiłem się zbytnio tym, że jadę na nieswoim sprzęcie, który zdecydowanie nie był rasową wyścigówką. Jeleniowskie Enduro od samego początku wydały mi się idealną opcją na „pierwszy start” i jeśli ktoś szuka opcji żeby spróbować to szczerze polecam. Jak było?

Jeleniowskie Enduro MTB 2024 – OS 1 – Licho

Początek zawodów zaplanowany był na godzinę 8:30. Jako pierwsza ruszała kategoria E-bike, więc musiałem się zjawić wcześnie rano. Zapisy poszły bardzo sprawnie i przed startem przejazdów mierzonych zdążyłem jeszcze zaliczyć szybką rozgrzewkę na jednej z tras. Elektryczne wspomaganie przydało się w szybkim dotarciu na start. Zawody ruszyły zgodnie z planem, ale żeby poszło jak najsprawniej, odstępy między startem zawodników wynosiły ok. 20 sek. Jeśli ktoś chciał mega cisnąć, mógł odczekać chwilę dłużej. Jeśli ktoś jechał stricte for fun to mógł ruszyć od razu po poprzedniku. W końcu nadszedł czas na mój przejazd OS’em Licho.

YouTube player

Przejazd nie obył się bez przygód. Już kilka sekund po starcie okazało się, że nie działa mi tylna przerzutka, więc zostałem z prawie najlżejszym przełożeniem od startu do mety. Zjechałem więc elektrykiem bez wspomagania, co było nieco dołujące zwłaszcza w dolnej, płaskiej części trasy Licho. Na mecie szybko okazało się dlaczego najnowsza elektroniczna i bezprzewodowa przerzutka nie zadziałała. Bateria od AXS wypadła… Szybki powrót na start i na szczęście udało się ją odnaleźć. Leżała tuż za bramką. Jakim cudem wypięła się klapka od niej? Podejrzewam sabotaż :D No ale przynajmniej mam dobrą wymówkę, dlaczego nie miałem czasu na pudło.

Jeleniowskie Enduro MTB 2024 – OS 2- Strzyga

OS 2 – Strzyga to w większości zupełnie nowy wariant i trasa. Zaczyna się tam gdzie Licho, tyle że zaraz odbija w lewo. Na drugim OS’ie mieliśmy jakieś 15-20 min obsuwy. Częściowo przyłożył się do tego jeden z zawodników, który zaginął na trasie OS’u 1. Jak się potem okazało spokojnie sobie łatał dętkę. Standardowo najpierw ruszała nasza grupa E-bike. Nawet pomimo akcji ratunkowej w poszukiwaniu baterii przerzutki, miałem jeszcze chwilę czasu, żeby odsapnąć przed startem tego odcinka. Tym razem dokładnie sprawdziłem, czy wszystko się trzyma i ruszyłem na trasę OS 2 – Strzyga.

YouTube player

Podczas jazdy okazało się, że zbytnio nie pamiętam przebiegu tego zjazdu. Ale tak czy inaczej przejazd poszedł w miarę ok. Strzyga jest przyjemna, ma trochę technicznych tematów oraz kilka szybszych fragmentów. Nie ma nudy. Oczywiście dałoby się szybciej, ale mój umysł jakoś jeszcze nie nadążał za tym, co się dzieje. Bez większych przygód udało się dotrzeć na metę i ugruntować pozycję w pierwszej 10.

Jeleniowskie Enduro MTB 2024 – OS 3 – Świst

OS 3 – Świst był chyba najbardziej komentowany wśród zawodników, a to dzięki jednej dość ważnej kładce. Nowy wariant był znacznie krótszy niż „stary”, oryginalny przejazd. Jednak kładka ta była na tyle wysoka, że organizatorzy zostawili ten poprzedni wariant jako objazd. Część osób w ferworze walki przegapiła ten dość znaczący skrót. Jednak ta sama trasa, te same warunki oraz oznakowanie rozjazdów, były dla wszystkich. Po poprzedniej lekkiej obsuwie czasowej, na OS 3 wszystko wróciło do czasów z rozpiski. Tym razem miałem dłuższą chwilę na regenerację i na górze pojawiłem się jako jeden z pierwszych zawodników. Przejazd OS’em 3 poszedł całkiem nieźle. Nie przegapiłem skrótu z kładką i w miarę trafiłem w swoje linie. Czas przejazdu był raczej z tych słabych i wypadłem poza 10. Ale może rzeczywiście inne osoby mocniej pocisnęły… Jednak na trasie minąłem 2 innych zawodników i przejazd nagrany na GoPro również pokazał, że coś tu się chyba nie zgadza i „ktoś” dołożył do mojego czasu ok. 30 sek. Pani zajmująca się pomiarem od razu wiedziała, o co chodzi i już zaczęła dzwonić do pierwszych 10 zawodników z kategorii e-bike, ponieważ nasze czasy zostały źle zmierzone i musimy powtórzyć przejazd tym OS’em. Tak więc czekała mnie kolejna wycieczka na górę i kolejny przejazd OS 3 – Świst.

YouTube player

Tym razem było całkiem szybko, choć również zaczęło powoli wychodzić zmęczenie. Ogólnie byłem zadowolony z mojego przejazdu i chyba właśnie na nim udało mi się złapać najlepsze tempo z całego dnia zawodów.

Jeleniowskie Enduro MTB 2024 – OS 4 – Dzik +

Dzik + czyli nowa wersja znanego i lubianego OS’u Dzik. Nowy początek dosyć ciasnym i mocno kamienistym trawersem był całkiem niezłym wyzwaniem. Dodatkowo Dzik był zdecydowanie tym zjazdem, który najbardziej męczył. Na szczęście dzięki e-wspomaganiu miałem znów trochę czasu na odpoczynek, chociaż przez nieplanowane powtórki i szukanie baterii, pozostał mi już tylko tryb Eco na podjazdach. OS 4 ruszył zgodnie z planem, tym razem już niekoniecznie chciałem startować w pierwszej kolejności. Przejazd był długi i dość męczący, ale udało się bezpiecznie zjechać bez większych błędów w sztuce.

YouTube player

Jeleniowskie Enduro MTB 2024 – OS 5 – Trzygłów

Trzygłów to jedna z pierwszych tras w kompleksie Jeleniowskich Ścieżek. Ja praktycznie zawsze traktuje tą trasę jako rozgrzewkową. Jest długa, momentami nieco płaska, ale można złapać na niej bardzo fajne flow. Na zawodach jechaliśmy wariantem „1/2 rockgardenu” czyli omijany był pierwszy kawałek trudniejszego fragmentu, by wpaść piecem na jego kolejną część. W połowie trasy był też krótki podjazd, co powinno być spoko na e-bike’u, tyle że ja jechałem już na oparach prądu i obciętej mocy silnika. Zdecydowanie na tym fragmencie nie wykręciłem super wyniku, ale druga połowa trasy poszła już bardzo fajnie. Ostatni zjazd wieńczyło wręczenie medali pt. „Ukańczacz” (Finisher). Dla mnie była to miła nowość.

YouTube player

Jeleniowskie Enduro MTB 2024 – Moje podsumowanie

Ostatecznie zawody ukończyłem na pozycji 7/33 osoby w kategorii E-bike. Cieszy mnie fakt, że nawet w najmocniej obsadzonych kategoriach z moim czasem zmieściłbym się w pierwszej 10., więc coś tam jeszcze umiem w te rowery. Nie obyło się bez przygód, ale przede wszystkim udało się fajnie pośmigać i miło spędzić czas w dobrym towarzystwie. Klimat zawodów był bardzo przyjemny i choć momentami pojawiały się głosy większych „ciśnieniowców”, to jednak ostatecznie wygrał spokój. Dobrej atmosferze sprzyjała piękna pogoda, lokalizacja w środku lasu oraz bardzo pozytywna ekipa organizatorów. Fajnie, że udało się zebrać w tym niepozornym miejscu prawie 200 startujących osób praktycznie z całej Polski. Myślę, że prawie każda z nich wróciła do domu z uśmiechem na twarzy i wrażeniem bardzo fajnie spędzonego czasu. Ewidentnie czuć było, że ludzie przyjechali tu nie tylko skuszeni (bardzo oryginalnymi!) pucharami, ale tak po prostu, aby się pobawić na rowerze. Bo przecież właśnie o to w tym wszystkim chodzi!

Jeleniowskie Enduro MTB 2024 – Wyniki i wnioski

Zwycięzcom każdej z 7-miu kategorii serdecznie gratulujemy!

Jeśli chodzi o wnioski na przyszłość dla organizatorów, to tak naprawdę jedynym tematem wartym poprawy jest wcześniejsze otaśmowanie tras i naznaczenie których „skrótów” można korzystać a z których jednak nie. Same zawody odbyły się sprawnie i jedynym większym zgrzytem był problem techniczny z pomiarem czasu. Przez to, kilka osób musiało powtórzyć 3 OS, ale z racji, że trafiło na kategorie e-bike, to nie było to jakoś super uciążliwe. Mój osobisty wniosek jest taki, że za rok bardzo chętnie tu wrócę i tym razem będę miał jeszcze większą motywację, żeby zjawić się na własnym rowerze, bez e-wspomagacza i może wtedy uda się też nieco bardziej powalczyć. Po tegorocznym doświadczeniu wiem, że aż tak nie muszę się spinać z czasem na podjazdy do OS’ów. Między przejazdami jest sporo czasu na odpoczynek i pogadanki o wymówkach czemu poszło tak a nie inaczej. Jeśli Ty zastanawiasz się nad uczestnictwem w fajnym rowerowym evencie, bez jakiejś super napinki, to bardzo polecam Jeleniowskie Enduro oraz inne wydarzenia organizowane przez ekipę Ostrower opiekującą się Jeleniowskimi Ścieżkami.


Jeśli startowaliście i poszukujecie swoich fotek na pamiątkę, to gorąco polecam przejrzeć pracę M.Habrat Photo. Niezastąpione relacje video znajdziecie też na YouTube na kanale Dr. Ebike. Więcej materiałów video i foto znajdziecie w social mediach Jeleniowskich Ścieżek.

O Jeleniowskich Ścieżkach

Jeleniowskie Ścieżki to trasy enduro w Górach Świętokrzyskich. Wykonane przez Stowarzyszenie Ostrower i przyjaciół, przy wsparciu Nadleśnictwa Łagów, Wójta gminy Waśniów i Grupę Pałasz Ubezpieczenia. Single mają naturalny, górski charakter.

Media: facebook, instagram