Crankworx Rotorua 2018: Brett Rheeder wygrywa slopestyle

Nowy sezon z nowymi trikami oraz nowymi gwiazdami wystartował dziś w Nowej Zelandii. Brett Rheeder poprowadził cały pociąg zawodników podczas zwycięskiego przejazdu w zawodach Crankworx Rotorua Slopestyle in Memory of McGazza.

Crankworx Rotorua 2018: Brett Rheeder wygrywa slopestyle
Brett Rheeder

Brett Rheeder:

Nie mogłem prosić o więcej. Trenowałem po to całą zimę i był to mój cel. Jestem teraz na szczycie!

Brett zajął pierwsze miejsce w inauguracyjnej imprezie Mistrzostw Świata Slopestyle w sezonie 2018. Od samego początku imprezy jeździł tak, że jego zwycięstwo można było obstawiać w ciemno.

Brett Rheeder:

Zacząłem od 720 cork ze step downa, który był moim drugim w życiu. Pierwszy raz zrobiłem ten trik ze step downa dwa dni temu na treningach. Jestem bardzo z tego zadowolony.

Następnie przeleciał jak burza przez odświeżony tor, który zyskał kilka nowych przeszkód względem swojego debiutu w 2015 roku. Przejazd zakończył stylowym 720 barspin na ostatniej hopie.

Z wynikiem 94.25pkt Brett Rheeder rozsiadł się wygodnie na fotelu lidera i mógł tylko patrzeć co robią jego rywale. Po pierwszej serii na podium byli Nicholi Rogatkin i Thomas Genon, ale to nie był koniec emocji tego dnia. Wszyscy ekscytowali się rywalizacją Rheeder/Rogatkin, jednak kilku innych zawodników również chciało się pokazać.

Crankworx Rotorua 2018: Brett Rheeder wygrywa slopestyle
Brett Rheeder

Godny zapamiętania będzie drugi przejazd Diego Caverzasi’ego. Zadziwił samego siebie oraz zebraną publiczność, któa z pewnością dobrze go zapamięta.

Diego Caverzasi:

Myślałem o spróbowaniu twistera już od ponad trzech miesięcy. Próbowałem dwa razy we wrześniu i nie udało mi się odjechać. Wylądowałem na przedostatniej hopie trochę krzywo, ale pedałowałem mocno z nastawieniem, że muszę go sprobować. I udało się!

Dzięki finałowemu trikowi Diego z wynikiem 90.5pkt wskoczył na drugie miejsce. Jednak czterech zawodników później doświadczony Thomas Genon zepchnął go na trzecie miejsce. Szymon Godziek nie zaliczy tej imprezy do udanych. Z wynikiem 49pkt zajął przedostatnie 13 miejsce.

Na trasie został już tylko Nicholi Rogatkin, który mógł przeszkodzić Rheederowi w odniesieniu zwycięstwa. Przez całą trasę pokazywał solidne triki, ale na ostatniej hopie zaliczył upadek i tym samym Brett odniósł zwycięstwo.

A jak można lepiej uczcić pamięć McGazzy? Po minucie ciszy ku pamięci ulubionego zawodnika i budowniczego lokalnej publiczności na trasę ruszyli wszyscy riderzy. Brett Rheeder prowadził pociąg złożony m.in. z Toma Hey’a, bliskiego przyjaciela Kelly’ego McGarry’ego. To było wspaniałe zakończenie tego dnia i całego festiwalu.

Crankworx Rotorua 2018: Brett Rheeder wygrywa slopestyle
Brett Rheeder

Brett Rheeder:

Zostały jeszcze trzy przystanki Crankworxa i zapowiada się bardzo ostra walka. Wszyscy mają nowe triki i jeżdżą jeszcze bardziej agresywnie i więcej trenują. Kolejne zawody będą z pewnością trudniejsze. Jednak moim celem na ten rok jest wygranie niezdobytej jeszcze Potrójnej Korony Slopestyle’u i zrobię w tym celu wszystko!

Po zawodach slopestyle przyszła pora na podsumowanie pierwszego przystanku festiwalu i rywalizacji o tytuł Króla i Królowej Crankworx World Tour. W końcu za nami dziewięć dni rywalizacji. Na prowadzeniu znajdują się obecnie Jill Kintner (565pkt) oraz Sam Blenkinsop (500pkt), który dosłownie przed chwilą wygrał Crankworx Rotorua Downhill.

To już koniec rywalizacji podczas tegorocznego festiwalu Crankworx Rotorua. Teraz zawodnicy przeniosą się do Europy, gdzie odbędą się dwa czerwcowe festiwalu w Les Gets i Innsbrucku.

Poprzednio na Crankworx Rotorua 2018:


Oficjalna strona: crankworx.com
Zdjęcia: Fraser Britton